Reklama

Pani Ziemi Głogowskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bez wątpienia jednym z najbardziej charakterystycznych, a przy tym najstarszych elementów polskiej religijności jest kult Matki Bożej. Nie inaczej - od wieków - jest na ziemi głogowskiej.

Kolegiata „Mariacka”

Reklama

Od początku swoich piastowskich dziejów, czyli już od X wieku, położony w strategicznie ważnym miejscu Głogów był nie tylko ważnym grodem w systemie obronnym zachodniej granicy rodzącego się państwa polskiego, ale także jednym z najstarszych, trwałych ośrodków chrześcijaństwa na północy Dolnego Śląska. Pierwszy kościół był oczywiście świątynią grodową i jego geneza wiąże się z powstaniem wspominanej warowni. Ten niewielki kościół zbudowany na podgrodziu - jak stwierdza znakomity badacz dziejów kolegiaty w Głogowie ks. Henryk Gerlic - miał nosić wezwanie Najświętszej Maryi Panny. Na 1120 r. natomiast datowane jest wzniesienie głogowskiej kolegiaty, która tym samym stała się najstarszą na Śląsku i jedną z najstarszych tego typu świątyń w Polsce.
Ostatecznie ośrodek kolegiacki został ulokowany na głogowskim Ostrowie Tumskim, gdzie wzniesiony został nowy kościół znany nam do dziś. Pamiętać należy, iż w 1253 r. dokonana została lokacja miasta Głogowa, na lewym brzegu Odry, który pełnił rolę stolicy księstwa, a dawny gród na wyspie stracił swoje znaczenie. Od XIII wieku głogowska kolegiata na wyspie jest pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny. I choć przez kolejne stulecia następowały pewne zmiany dotyczące wezwania (była ona, jak wylicza wspominany autor - kolegiatą Poczęcia Najświętszej Dziewicy Maryi, Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny czy jak nam współcześnie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny), zawsze nosiła jednak imię Matki Bożej. Tak więc na głogowskim Ostrowie Tumskim kult Najświętszej Maryi Panny nie tylko rozpoczynał się na tych ziemiach, ale przez stulecia rozwijał, promieniując na cały region. W głogowskiej kolegiacie przez bez mała pięć wieków znajdował się również bodaj najpiękniejszy wizerunek Maryi w tej części Śląska, czyli słynny obraz „Madonna z Dzieciątkiem” Łukasza Cranacha Starszego, wywieziony w czasie II wojny światowej i zrabowany przez wojska sowieckie, obecnie przechowywany w Muzeum im. Puszkina w Moskwie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Miasto pod opieką Maryi

Przez wieki głogowianie w wieloraki sposób oddawali cześć Matce Bożej, m.in. zanosili modlitwy przez Jej wstawiennictwo, odprawiali nabożeństwa, dokonywali fundacji, pielgrzymowali do Jej sanktuariów, a w XV wieku utworzyli Bractwo Najświętszej Maryi Panny. To charakterystyczne przywiązanie mieszkańców tego nadodrzańskiego miasta do Matki Bożej przejawiało się w jeszcze jednej, znamiennej formie. Od średniowiecza wizerunek Najświętszej Maryi Panny stanowi istotny element symboliki miasta. Pojawił się on najpierw na pieczęci miejskiej, by w XVII wieku ostatecznie stać się integralną częścią czteropolowego herbu Głogowa. Maryja jest przedstawiona na nim z Dzieciątkiem, jako Królowa w glorii z półksiężycem u stóp.
Herb miasta z Matką Bożą zmienili w 1939 r. naziści. Wraz z końcem II wojny światowej nowe władze Głogowa przywróciły jednak dawny znak miasta. Niestety z biegiem lat okazało się, że ów herb znów zaczął „przeszkadzać”, tym razem komunistom. Jakże smutne, a zarazem wymowne było to, że znieśli oni tarczę herbową miasta z wizerunkiem Najświętszej Maryi Panny Królowej w 1966 r., kiedy to było świętowane Millennium Chrztu Polski. 24 lata później Rada Miejska już w niepodległej Rzeczypospolitej przywróciła dawny, czteropolowy herb, będący zarazem szczególnym symbolem wielowiekowej więzi i oddania mieszkańców Głogowa opiece Matki Bożej.

„Idźmy, idźmy ufnym krokiem”

Reklama

We współczesnym Głogowie istnieją dwa kościoły pod wezwaniem Matki Bożej, są to wspominana kolegiata oraz świątynia pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski wzniesiona w latach osiemdziesiątych XX wieku. Natomiast na obszarze obecnych dwóch głogowskich dekanatów (jeden z nich nosi nazwę właśnie Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski) „maryjne” kościoły znajdziemy w następujących miejscowościach: Białołęce, Gaworzycach, Nielubi, Sobczycach, Radwanicach, Retkowie i Piersnej. Warto w tym miejscu przypomnieć, że gotycko-barokowy kościół pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w miejscowość Piersna, był niegdyś celem wielu pielgrzymek. We wnętrzu tej świątyni, w jej ołtarzu głównym znajduje się średniowieczna figura Madonny z Dzieciątkiem.
Głównym celem pątników pragnących oddać cześć Bogurodzicy na ziemi głogowskiej od stuleci jest natomiast sanktuarium Matki Bożej Jutrzenki Nadziei w Grodowcu (po II wojnie światowej, przez pewien czas - Wysoka Cerekiew). Początki tej parafii sięgać mają co najmniej XIII wieku. Dziś grodowieckie wzgórze to oprócz wspaniałej świątyni - w której w głównym ołtarzu znajduje się rzeźba Najświętszej Maryi Panny słynąca cudami - także ośrodek pielgrzymkowy, w skład którego wchodzi również oddalona o kilkaset metrów od sanktuarium Kalwaria, z murowanymi stacjami - kapliczkami Drogi Krzyżowej oraz kaplicą grobową (XIV stacja).
Pielgrzymi zmierzający z Głogowa do Matki Bożej Jutrzenki Nadziei od XVII wieku podążają drogą wyznaczoną piętnastoma kaplicami Różańca św., mając przy tym za swoisty drogowskaz widoczną z oddali strzelistą wieżę grodowieckiego sanktuarium.

Dni chwały, dni klęski…

Przygranicznie położony Głogów swojej lokacji zawdzięczał lata dynamicznego rozwoju i chwały stolicy księstwa, którego władca książę Henryk III był na początku XIV wieku jednym z najpoważniejszych pretendentów do polskiego tronu. Był Głogów stolicą księstwa, którym na początku XVI wieku rządził sam Zygmunt Jagiellończyk, późniejszy król Zygmunt Stary. Był też ważnym ośrodkiem administracyjnym państwa i Kościoła (np. archidiakonat głogowski był najstarszym na Śląsku), stąd m.in. pochodzili słynny uczony Jan z Głogowa i pierwszy śląski drukarz - kanonik Kasper Elyan, który wydał m.in. modlitwy po polsku, w tym „Zdrowa Maria milost…”.
Oprócz dni chwały były i klęski, które miasto zawdzięczało poniekąd właśnie swojemu strategicznemu położeniu. Przekształcenie Głogowa w twierdzę spowodowało zahamowanie jego rozwoju, a liczne wojny zostawiały swoje piętno na mieście i jego mieszkańcach. Największą ofiarę poniósł Głogów w wyniku walk o „Festung Glogau”. Ciężkie boje o to nadodrzańskie miasto toczone były między wojskami hitlerowskimi a armią sowiecką w 1945 r. W wyniku tych działań Głogów został prawie całkowicie obrócony w ruinę.
W efekcie zmian politycznych i dominacji władzy radzieckiej w tej części Europy już w pierwszej połowie 1945 r. zaczęli przybywać do Głogowa nowi mieszkańcy, w tym Polacy wysiedleni z Kresów. Niewątpliwie jednym z głównych czynników łączących Polaków na tzw. Ziemiach Odzyskanych mimo różnego pochodzenia, tradycji i zwyczajów była działalność Kościoła katolickiego. Świątynia, parafia, wspólnota modlitwy i pracy - wszystko to stało u podstaw zadomowiania się na tych zachodnich „Kresach”.

Matka i Królowa

Truizmem jest stwierdzenie, że w powojennych czasach życie nie było łatwe. Stopniowo jednak odradzało się ono na wszystkich płaszczyznach, choć nastały niełatwe czasy komunistycznej władzy. Ożywiało się też życie religijne, powstawały nowe struktury Kościoła. Ten pierwszy okres po zakończeniu II wojny światowej to czas szczególnej pracy duszpasterskiej również na ziemi głogowskiej, zwłaszcza okres lat 1945-58, brakowało wówczas kapłanów, były kłopoty m.in. z transportem, zaopatrzeniem, z niechętną Kościołowi władzą ludową. W tamtym czasie niezwykłą kartę (w tym w zakresie integracji społecznej) zapisali w dziejach Ziem Zachodnich księża i wierni, określani mianem pionierów. W rejonie Głogowa trudno przecenić zwłaszcza ofiarną pracę Ojców Redemptorystów.
Jednym z niezmiennych czynników łączących głogowian różnych epok ponownie okazała się miłość do Matki Bożej. Kult maryjny rozwijał się we wszystkich parafiach. Nabożeństwa majowe czy Różańca św. licznie gromadziły wiernych. Ojcowie Redemptoryści szczególnie propagowali kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Mimo powojennych trudności odradzał się ruch pielgrzymkowy, pątnicy udawali się przede wszystkim do sanktuariów maryjnych m.in. do: Grodowca, Barda Śl. i na Jasną Górę.
Pod matczyną opieką Pani tej ziemi budowano domy i odbudowywano nadzieję…

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ten kościół to unikat. Nie ma filarów ani podpór. Budowali go parafianie, a remontują... alpiniści

2026-09-10 10:40

[ TEMATY ]

Kościół

sanktuarium

Kalisz

miłosierdzie Boże

parafianie

unikat

filary

podpory

budowali go

remontują

alpiniści

Urząd Miasta w Kaliszu

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kaliszu

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kaliszu

W Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kaliszu rozpoczęły się prace remontowe. Wykonawcy pracują na wysokościach przy użyciu sprzętu alpinistycznego. Inwestycja obejmuje zabezpieczenie żelbetowej konstrukcji i naprawę wież.

Kościół Miłosierdzia Bożego w Kaliszu to prawdziwy unikat. Nie ma żadnych filarów i podpór. Przykrywa go jednorodna powłoka, betonowa łupina, która w najcieńszym miejscu ma zaledwie 6 cm grubości. Budowlę zaprojektowali bardzo młodzi architekci: błyskotliwy matematyk i student, a zbudowali własnymi rękami parafianie. Świątynia uznawana jest za ewenement na skalę światową.
CZYTAJ DALEJ

Przebaczenie jest aktem, który rozcina więzy

2026-08-18 10:41

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Spór o mięso ofiarowane bożkom (eidōlothyta) był w Koryncie codziennością. Mięso z ofiar trafiało na targ i na uczty, a chrześcijanin co krok stawał przed pytaniem, czy wolno mu jeść. Paweł zaczyna od zdania, które przerasta okazję, z jakiej padło: „wiedza nadyma, miłość buduje”, po łacinie scientia inflat, caritas aedificat. Sam Apostoł przyznaje przecież rację „mocnym”. Bożek jest niczym, Bóg jest jeden, a pokarm sam z siebie nie przybliża ani nie oddala od Boga. Problem leży w tym, co człowiek z wiedzą robi. Czy używa jej jak muru, zza którego patrzy z góry, czy jak domu, do którego zaprasza słabszych.
CZYTAJ DALEJ

Papież: budujmy „domy pokoju”, gdzie wrogość rozbraja się dialogiem

2026-09-10 19:13

[ TEMATY ]

telegram

kard. Pietro Parolin

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Leon XIV w telegramie podpisanym przez kard. sekretarza stanu Pietro Parolina, skierowanym z okazji pierwszej konferencji Katolickiego Instytutu ds. Niestosowania Przemocy, organizowanej przez Pax Christi, zaapelował o „kontynuowanie misji krzewienia w świecie kultury pokoju, sprawiedliwości i pojednania”.

To pierwsza konferencja Katolickiego Instytutu ds. Niestosowania Przemocy. Trzydniowe obrady rozpoczęły się 9 września w Seraphicum w Rzymie. Ich organizatorem jest Pax Christi International – międzynarodowy ruch katolicki, który promuje pokój i niestosowanie przemocy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję