Reklama

Gródek Podolski na Ukrainie

Dom pełen miłosierdzia

Niedziela lubelska 31/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W encyklice „Deus Caritas est” czytamy: „Kościół jest rodziną Bożą w świecie. W tej rodzinie nie powinno być nikogo, kto cierpiałby z powodu braku tego, co konieczne. Jednocześnie jednak caritas - agape, wykracza poza granice Kościoła; przypowieść o dobrym Samarytaninie pozostaje kryterium miary, nakłada powszechność miłości, która kieruje się ku potrzebującemu, spotkanemu przypadkiem, kimkolwiek jest. Obok tego uniwersalnego przykazania miłości, istnieje również konieczność specyficznie eklezjalna - mianowicie, by w Kościele jako rodzinie żaden z jej członków nie cierpiał, gdy jest w potrzebie. Taki jest sens słów Listu do Galatów: A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze”.
Z apostolskiego wezwania, by „czynić dobrze wszystkim”, w Gródku Podolskim na Ukrainie wyrosło dzieło pomocy osobom starszym i niedołężnym, znane pod nazwą „Dom Miłosierdzia”. Wzniesiony ciężką pracą, ofiarnością i modlitwą wielu ludzi dobrej woli, a zwłaszcza ks. Władysława Wanagsa, dom spokojnej starości stał się schronieniem na ostatnie dni i lata życia dla wielu osób. Talerz ciepłej zupy, własne łóżko z czystą pościelą, obok stolik z pomarszczonym jak jej właściciel modlitewnikiem i kaplica z Najświętszym Sakramentem pod wspólnym dachem, to na Wschodzie marzenie zdaje się nie do spełnienia…

Najważniejszy jest człowiek

Reklama

- Przed laty na Podole trafił ks. Władysław Wanags. Dzięki jego zaangażowaniu w Gródku zostało wybudowane seminarium i dom spokojnej starości. Ukraina, która przeżyła straszne lata wojny, głodu i systemowego zniewolenia, ciągle boryka się z trudnościami. Wielkim problemem są ludzie starzy, pozbawieni opieki, zarówno tej codziennej, jak i medycznej. Bardzo skromne emerytury nie pozwalają im na spokojne życie, a nie zawsze jest przy nich ktoś, kto udzieli wsparcia i schronienia. Właśnie dla takich ludzi, a szczególnie tych, którzy długie lata swojego życia poświęcili na obronę Boga i Kościoła, przeznaczony jest nasz dom - opowiada ks. Wiktor Tkacz, obecny dyrektor „Domu Miłosierdzia”.
Dla podopiecznych Domu zamieszkanie pod jednym dachem z Panem Jezusem jest spełnieniem najpiękniejszych marzeń. - Owszem, na Ukrainie funkcjonują domy opieki dla osób starszych, ale miejsc w nich nie wystarcza dla wszystkich potrzebujących; poza tym kapłan bywa w nich rzadko, może raz do roku. A przecież jest wiele osób, które są związane z Kościołem, potrzebują bliskości Boga w sakramentach - mówi ks. Wiktor. Przed laty powstał więc dom, w którym jednocześnie może przebywać ok. 50 osób. Ośrodek został zbudowany z myślą o katolikach, ale miejsce znaleźć może w nim każdy, bez względu na wyznanie. - Wśród naszych podopiecznych w większości są katolicy, ale bywają także prawosławni, czy ateiści, którym nie przeszkadza stała obecność kapłana. Wiara czy przynależność do wspólnoty wyznaniowej nie jest dla nas kryterium. Bo zawsze najważniejszy jest człowiek, który potrzebuje pomocy - podkreśla ks. Dyrektor.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Każdy może być miłosierny

Bez rzeszy ludzi dobrej woli, zwłaszcza w Polsce, „Dom Miłosierdzia” nie mógłby spełniać swojego zadania. Ks. Wiktora Tkacza można spotkać w wielu parafiach, które przemierza, głosząc homilie czy nauki rekolekcyjne. Zawsze z mocą podkreśla, że każdy może świadczyć miłosierdzie. - Głoszenie Słowa Bożego, sprawowanie sakramentów i miłosierdzie to nierozłączne sprawy. Jako kapłan staram się wypełniać wszystkie trzy. Nie każdy może być księdzem, ale każdy może świadczyć bliźniemu miłosierdzie, czyli po prostu nieść pomoc ludziom, którzy jej potrzebują - mówi.
Prosząc innych o modlitwę, ale też o dary materialne i finansowe na funkcjonowanie „Domu Miłosierdzia”, zaznacza, że „nie czuje się matką Teresą”, ale doskonale wie, jaka jest różnica pomiędzy przeczytaniem paru książek o niesieniu pomocy bliźniemu, a jej rzeczywistym udzieleniem. Godziny spędzone z osobami chorymi, starszymi i wyzutymi z nadziei na godne przeżycie ostatnich dni, drogocenne węzełki pełne sfatygowanych krzyżyków i potarganych paciorków różańca, łzy radości, która znikąd już nie mogła nadejść - takie obrazki kształtują serce człowieka na zawsze. - W moim kapłańskim życiu robiłem już wiele: budowałem kościoły, byłem duszpasterzem rodzin i młodzieży, starałem się zawsze być blisko drugiego człowieka i w miarę możliwości odpowiadać na jego potrzeby. Gdy 8 lat temu zaproponowano mi pracę w Domu Miłosierdzia, przyjąłem ją i pokochałem. Staram się służyć moim podopiecznym z największą radością. Robię wszystko, co w mojej mocy, by zapewnić im godną starość - mówi ks. Wiktor.

Serce gratis

„Dom Miłosierdzia” nie jest dotowany przez państwo. - Na Ukrainie dużo jeszcze mentalności posowieckiej, wszelkie zmiany dokonują się bardzo wolno. Ponieważ nasz ośrodek nie jest własnością komunalną, nie możemy liczyć na żadne dotacje, żadne ulgi. Gdy w zimie zwróciłem się z prośbą o udzielenie rabatu na gaz, czy obniżenie jego ceny, otrzymałem odpowiedź, że oczywiście bardzo chętnie urząd udzieliłby nam wsparcia, ale nie może tego zrobić, bo nie ma takich narzędzi prawnych - opowiada ks. Dyrektor.
Dom funkcjonuje dzięki niewielkim emeryturom, które podopieczni składają do wspólnej kasy, ale przede wszystkim dzięki pomocy Kościoła i ludzi dobrej woli. - Zasadniczo nie mamy pracowników etatowych, bo większość prac wykonują wolontariusze. Latem i jesienią otrzymujemy od rolników zboże, ziemniaki i warzywa. Dobrzy ludzie dają nam różne rzeczy, np. ubrania, obuwie, pościel, środki czystości, leki i środki opatrunkowe, a także pieniądze na utrzymanie Domu. Dzięki temu możemy zaoferować naszym podopiecznym miejsce w ogrzewanym pokoju z łazienką i trzy posiłki dziennie. A także serce, które jest naszym „produktem firmowym” - podkreśla ks. Wiktor. - Jesteśmy w Kościele, który jest jedną rodziną nas wszystkich. Dopóki mamy czas, czynimy dobrze wszystkim.

Środki finansowe na utrzymanie „Dom Miłosierdzia” w Gródku Podolskim na Ukrainie można przekazywać na konto: Bank PKO SA 87124024541111001026541997, z dopiskiem „darowizna na Dom Miłosierdzia w Gródku Podolskim”.

2011-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słowacja: Rząd ogłosił stan wyjątkowy

2026-02-18 16:33

[ TEMATY ]

Słowacja

Adobe Stock

Rząd Słowacji ogłosił w środę stan wyjątkowy związany z dostawami ropy naftowej. Władze zgodziły się też pożyczyć rafinerii Slovnaft w Bratysławie do 250 tys. ton ropy z zapasów strategicznych. O brak dostaw przez rurociąg „Przyjaźń” słowacki premier Robert Fico obwinił prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Stan wyjątkowy i uwolnione zapasy strategiczne mają pomóc należącej do węgierskiego koncernu MOL rafinerii Slovnaft przetrwać do czasu, aż zapewni sobie surowiec inną trasą niż przez rurociąg „Przyjaźń”. Ropociąg został uszkodzony w rejonie miejscowości Brody, na zachodzie Ukrainy, pod koniec stycznia w czasie rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną.
CZYTAJ DALEJ

Wierzący ma czuwać, bo i zło nie śpi

2026-02-19 08:01

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Vatican Media

W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu zawsze jest czytana Ewangelia, która mówi o czterdziestu dniach przebywania Chrystusa na pustyni i o kuszeniu, które nastąpiło zaraz potem. Pytamy więc, dlaczego słyszymy o tym od razu na początku?

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy pościł już czterdzieści dni i czterdzieści nocy, poczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem». Lecz On mu odparł: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”». Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisane jest bowiem: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”». Odrzekł mu Jezus: «Ale napisane jest także: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”». Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”». Wtedy opuścił Go diabeł, a oto przystąpili aniołowie i usługiwali Mu.
CZYTAJ DALEJ

„Miał serce Boga”. Parafianie oddają muzyczny hołd zmarłemu księdzu

2026-02-20 19:50

[ TEMATY ]

Śp. ks. Roman Patyk

Parafia pw. Św. Marcina w Zadrożu

śp. ks. Roman Patyk

śp. ks. Roman Patyk

Z potrzeby serca, wdzięczności i pragnienia, by pamięć trwała, tak narodził się utwór poświęcony śp. ks. Romanowi Patykowi. O kapłanie, który „szedł razem z ludem”, oraz o piosence będącej osobistym hołdem opowiada w rozmowie parafianin Mariusz Szlachta.

Śmierć kapłana, który przez 12 lat prowadził wspólnotę parafialną, pozostawia w sercach wiernych nie tylko smutek, ale i wdzięczność. W parafii pw. św. Marcina w Zadrożu, której proboszczem był śp. ks. Roman Patyk, pamięć o nim wciąż jest żywa. Jednym z jej wyrazów stał się utwór muzyczny stworzony przez parafianina – Mariusza Szlachtę. To osobiste świadectwo wiary, przywiązania i szacunku wobec kapłana, który jak mówią wierni „miał serce Boga”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję