Reklama

Apostołka trudnych czasów

Niedziela łódzka 22/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Błogosławiony Ojciec Święty Jan Paweł II podczas wizyty duszpasterskiej w Łodzi 13 czerwca 1987 r. fragment homilii na Lublinku poświęcił słudze Bożej Wandzie Malczewskiej. Przypomniał, że przez całe życie odznaczała się głęboką czcią do Najświętszego Sakramentu, a w duchu ewangelicznej miłości podejmowała działalność społeczno-charytatywną, szerząc oświatę wśród chłopów oraz spiesząc z pomocą biednym dzieciom wiejskim, ludziom potrzebującym opieki i chorym.
Pamiętając o tym, pielgrzymi z całej archidiecezji wdzięczni Bogu za dar wybitnej chrześcijanki, jaką była Wanda Malczewska, jak co roku w drugą niedzielę maja zgromadzili się przy jej grobie, aby Miłosiernego Boga prosić o łaskę wyniesienia jej na ołtarze. Przedstawiciele różnych grup społecznych i zawodowych przybywają tam z modlitwą i za jej wstawiennictwem przedstawiają Panu Bogu potrzeby swoich środowisk, ufając, że Wanda Malczewska, która za życia niosła duchową pomoc wszystkim potrzebującym, nie odmówi im wsparcia zza grobu.
Abp Władysław Ziółek zaprosił jak co roku wiernych archidiecezji specjalnym komunikatem na spotkanie w Parznie. Metropolita Łódzki w sposób szczególny zaprosił do Parzna na wspólną modlitwę członków Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, Kościoła Domowego Ruchu Światło-Życie oraz wszystkich, którym na sercu leży szczęśliwa przyszłość polskiej rodziny.
Pielgrzymka do Parzna odbyła się w niedzielę 8 maja i rozpoczęła się uroczystą Eucharystią. Wspólnej modlitwie przewodniczył i homilię wygłosił bp Ireneusz Pękalski. Ksiądz Biskup w słowie do pielgrzymów wskazując postacie sługi Bożej Wandy Malczewskiej oraz bł. Jana Pawła II, zwrócił szczególną uwagę, że ich powołanie do świętości wyrosło na gruncie rodziny i zrealizowało się dzięki rodzinie. Dlatego chrześcijanin, dążący do świętości, drogę swego życia i powołania winien budować na fundamencie rodziny - i tej ludzkiej, i tej Bożej - jaką jest Kościół w różnych jego wymiarach.
Zgodnie z tradycją, po Mszy św., w krypcie Sługi Bożej odmówione zostały modlitwy w intencji jej beatyfikacji. Na zakończenie pielgrzymi zostali poczęstowani ciastem i herbatą. Mogli też zwiedzić jedyne w Europie Muzeum Modlitewnika, znajdujące się w starej plebanii.
Zainteresowani postacią Wandy Malczewskiej mogą sięgnąć do książek wydanych przez Archidiecezjalne Wydawnictwo Łódzkie: ks. Kazimierz Dąbrowski „Wanda Malczewska. Życie, działalność, cześć pośmiertna” oraz ks. Leszek Druch „Dzieje parafii i kościoła w Parznie. Pielgrzymka do grobu sługi Bożej Wandy Malczewskiej”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

W wierze w Jezusa Chrystusa wszystko jest „naj-bardziej, „naj-głębiej”, „naj-obficiej”, dlaczego?

2026-02-10 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Jezus uczy, że człowiek zdoła to osiągnąć, kiedy szedł będzie zarówno drogą serca, jak i drogą człowieka. Zadaniem jednej z nich jest kształtowanie czy formowanie serca. Z kolei drugiej – budowanie właściwych relacji z innymi. Są to zatem drogi mocno związane ze sobą, zależne od siebie.

Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Piąte przykazanie Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!*; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka*, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: “Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Szóste przykazanie Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!* A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Ósme przykazanie Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi*. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie*. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
CZYTAJ DALEJ

Prowokacja jako narzędzie łaski, czyli „Orzech” bez lukru

2026-02-15 23:27

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.

Największym komplementem, jaki ks. Kazimierz Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję