Reklama

Wierni Słudzy Chrystusa

Niedziela łódzka 19/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Celebracje liturgiczne Wielkiego Czwartku w szczególny sposób ukazują ustanowienie przez Chrystusa podczas Ostatniej Wieczerzy sakramentów kapłaństwa i Eucharystii. Tego dnia, przed południem, wielkoczwartkowej Mszy św. Krzyżma w łódzkiej bazylice archikatedralnej przewodniczył abp Władysław Ziółek. Z Księdzem Arcybiskupem koncelebrowali - bp Adam Lepa i bp Ireneusz Pękalski oraz kapłani z terenu naszej archidiecezji. Uroczysta Liturgia była szczególnym wyrazem jedności Kościoła łódzkiego. Obok kleryków, sióstr zakonnych i osób konsekrowanych, uczestniczyła w niej duża rzesza wiernych świeckich.
Rozważanie homiletyczne w czasie tej uroczystości abp Władysław Ziółek poświęcił postawie służby, przywołując przede wszystkim nauczanie bł. Jana Pawła II kierowane do kapłanów. - Nawet pobieżna lektura Jego przemówień wygłoszonych do polskich kapłanów, od razu zwraca uwagę na powtarzające się wielokrotnie słowo: służba. Od tego słowa rozpoczął swoje posługiwanie Kościołowi jako Następca Piotra - podkreślał Metropolita Łódzki, wskazując na postać Błogosławionego. Kapłani również powinni dawać świadectwo służby, ponieważ ludzie szukają i potrzebują świadków. Postawa służby oznacza także bycie blisko ludzi i wszystkich ludzkich spraw. - Jak często podkreślał Ojciec Święty - taki był styl życia kapłańskiego, jaki Kościół w Polsce wypracował w ciągu ostatnich dziesięcioleci: styl ewangelicznego świadectwa i społecznej służby. I prosił nas: Niech Bóg broni, ażeby ten styl miał ulec jakiemukolwiek rozchwianiu - mówił Ksiądz Arcybiskup.
Metropolita Łódzki zwrócił również uwagę na papieską umiejętność ukazywania Chrystusa, mówiąc: - Ludzie widzieli w nim Boga. On Boga sobą nie zasłaniał. Czy nie tak powinno być z każdym kapłanem, od którego ludzie mają prawo oczekiwać, że zobaczą w nim Chrystusa? Czy nie tego przede wszystkim oczekują od nas nasi wierni? Kiedy martwimy się ilością powołań, musimy pamiętać, że malejąca ilość może wskazywać także na problem jakości naszego życia, jego jednoznaczności, jego zgodności z Ewangelią. Sami musimy od siebie wymagać! Kapłaństwo jest wymagające! - przypomniał Pasterz Łódzki słowa wypowiedziane przez bł. Jana Pawła II.
Po homilii kapłani zgromadzeni w archikatedrze odnowili przyrzeczenia złożone w chwili swych święceń. W trakcie Mszy Krzyżma abp Władysław Ziółek pobłogosławił olej chorych, służący pokrzepieniu tych, którzy zapadli na zdrowiu oraz olej katechumenów. Następnie Ksiądz Arcybiskup wraz z prezbiterami konsekrował olej krzyżma. Namaszcza się nim nowo ochrzczonych, bierzmowanych, a także naznacza dłonie kapłanów podczas święceń prezbiteratu oraz ołtarze i ściany kościołów w czasie ich uroczystego poświęcenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Krew, o której zapominamy w środku lata

2026-07-17 14:33

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.

Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
CZYTAJ DALEJ

Kolbuszowa: Ksiądz, który ratuje... jerzyki

2026-07-17 21:08

[ TEMATY ]

ksiądz

zrzut ekranu/"PnŚ"

Ks. Lucjan Szumierz, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, był gościem programu „Pytanie na Śniadanie”. Opowiadał tam m.in. o tym, dlaczego warto pomagać jerzykom. Historię kapłana opisuje portal korsokolbuszowskie.pl.

Proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty zamontował na plebanii specjalne budki lęgowe dla jerzyków. Nie są to przypadkowe skrzynki, ale profesjonalne konstrukcje w tzw. typie brytyjskim. Takie budki są dostosowane do potrzeb tych ptaków i zaprojektowane tak, aby były dla nich bezpieczne - pisze portal. Ich konstrukcja ogranicza ryzyko, że do środka dostaną się drapieżniki albo większe ptaki, które mogłyby wypłoszyć jerzyki lub zająć ich miejsce. To ważne, bo jerzyki chętnie gniazdują w szczelinach budynków, pod dachami i w zakamarkach elewacji, ale takich miejsc jest coraz mniej.
CZYTAJ DALEJ

Kolbuszowa: Ksiądz, który ratuje... jerzyki

2026-07-17 21:08

[ TEMATY ]

ksiądz

zrzut ekranu/"PnŚ"

Ks. Lucjan Szumierz, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, był gościem programu „Pytanie na Śniadanie”. Opowiadał tam m.in. o tym, dlaczego warto pomagać jerzykom. Historię kapłana opisuje portal korsokolbuszowskie.pl.

Proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty zamontował na plebanii specjalne budki lęgowe dla jerzyków. Nie są to przypadkowe skrzynki, ale profesjonalne konstrukcje w tzw. typie brytyjskim. Takie budki są dostosowane do potrzeb tych ptaków i zaprojektowane tak, aby były dla nich bezpieczne - pisze portal. Ich konstrukcja ogranicza ryzyko, że do środka dostaną się drapieżniki albo większe ptaki, które mogłyby wypłoszyć jerzyki lub zająć ich miejsce. To ważne, bo jerzyki chętnie gniazdują w szczelinach budynków, pod dachami i w zakamarkach elewacji, ale takich miejsc jest coraz mniej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję