Reklama

Mazowsze z kolędami w Jaworze

Niedziela legnicka 7/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kolędowanie to jedna z piękniejszych polskich tradycji bożonarodzeniowych. W wielu kolędach znajdujemy rytmy polskich tańców - oberka, mazura, poloneza. Mimo iż opowiadają o tym samym wydarzeniu, są tak różne: smutne i wesołe, skoczne i nastrojowe, patetyczne i żartobliwe. I wszystkie są wyjątkowo piękne. Mogli się o tym przekonać uczestnicy koncertu Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” im. Tadeusza Sygietyńskiego, który w niedzielę 23 stycznia br. wystąpił (po raz pierwszy w historii Jawora) przed jaworską publicznością, w kościele pw. św. Faustyny, z okazji tradycyjnie już odbywających się tam w styczniu każdego roku koncertów kolęd organizowanych przez parafię Miłosierdzia Bożego w Jaworze.
Już przed godz. 12 przed kościół św. Faustyny podjechał potężny TIR wyładowany sprzętem i strojami, które młodzież z parafii Matki Bożej pomogła wnieść do kościoła (jeden strój waży ok. 14 kg). Od godz. 17 w kościele zaczęli gromadzić się parafianie i inni mieszkańcy miasta, chcący na żywo usłyszeć i zobaczyć ten legendarny zespół. Czas oczekiwania przed duchową ucztą z „Mazowszem” umilała śpiewem parafialna schola. O godz. 18.00 na scenę wszedł gospodarz parafii pw. Miłosierdzia Bożego ks. prał. Zbigniew Tracz, który powitał przybyłych (m.in. gości specjalnych kanclerza Legnickiej Kurii Biskupiej ks. dr Józefa Lisowskiego, ks. dr. Sławomira Stasiaka, poseł Elżbietę Witek, burmistrza Jawora Artura Urbańskiego oraz starostę powiatu jaworskiego Stanisława Laskowskiego) i przedstawił krótką historię zespołu. Zapraszając do wysłuchania koncertu Ksiądz Proboszcz podziękował wszystkim, którzy pomogli w jego organizacji oraz tym, którzy wsparli to przedsięwzięcie, powiedział m.in.: „Cieszymy się, że ten wspaniały zespół przyjął nasze zaproszenie i wystąpi u nas, a wszystkim darczyńcom pragnę w imieniu całej parafii serdecznie podziękować za wsparcie, za okazane serce, którym chcieli się podzielić i przybyłym tu mieszkańcom naszego miasta przynieść chwile prawdziwej zadumy oraz głębokich przeżyć. Odwiedzając parafian w czasie wizyt duszpasterskich spotykałem się z ich radością, że będą mogli na żywo zobaczyć ten wspaniały zespół, który tak pięknie śpiewa, tak pięknie wygląda i daje tyle wspaniałych przeżyć. Życzę wszystkim głębokich wrażeń religijnych, duchowych i artystycznych”.
Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze” im. Tadeusza Sygietyńskiego pod dyrekcją Aleksandry Kopp (chórmistrz i dyrygent) rozpoczął koncert w kościele św. Faustyny kolędą „Bóg się rodzi”. Później były m.in.: „Mizerna cicha”, „Wśród nocnej ciszy”, „Lulajże Jezuniu” „Oj maluśki”, „Przybieżeli do Betlejem” itd. W drugiej części zespół zaprezentował kilka swoich przebojów folklorystycznych, m.in. „Dwa serduszka” i „Cyt, cyt”. Solistami koncertu w Jaworze byli: Katarzyna Haber, Mirella Kostrzewa, Artur Mleko i Filip Micek. Ponadgodzinny koncert zakończyła międzynarodowa kolęda „Cicha noc”, po czym na scenę wszedł ks. kanclerz Legnickiej Kurii Biskupiej, powiedział m.in.: „Pragnę oddać wdzięczność zespołowi «Mazowsze» i na pewno będę wyrazicielem wszystkich tu obecnych, kiedy po staropolsku wyrażę to, co czuje moje serce i serca wszystkich was - Bóg zapłać!... Błogosławiony Jan Paweł II miał zwyczaj zapraszania do siebie na tzw. „kolędę” w Watykanie księży, studentów, profesorów. Wówczas powiedział to, co ja wobec zespołu „Mazowsze” chciałbym powtórzyć, lekko parafrazując - JPII mówił „Przyjdźcie zaś!”, a ja powtórzę - Przyjedźcie zaś!”. Oklaski na stojąco dowiodły trafności słów Księdza Kanclerza i niewątpliwie były wyrazem ogromnego uznania dla wspaniałego zespołu. Na prośbę ks. Lisowskiego zespół „Mazowsze” wykonał jeszcze, specjalnie poza programem, ulubioną pieśń Papieża Jana Pawła II pt. „Barka”. Koncert pozostawił w sercach słuchaczy niezapomniane wrażenia i ogromne wzruszenia, o czym świadczyły wycierane ukradkiem łzy.
„Księże Zbigniewie, za ten wspaniały wieczór Tobie i Twoim współpracownikom, wszystkim, którzy pomogli, serdeczne Bóg zapłać! Ale co będzie za rok, skoro w tym roku mieliśmy to wszystko, co najpiękniejsze?” - zapytał Ksiądz Kanclerz. Przed proboszczem parafii Matki Bożej ks. prał. Zbigniewem Traczem kolejne wyzwanie, bo znowu parafia Miłosierdzia Bożego „podniosła poprzeczkę”. Wcześniej kolędowali: Skaldowie, Golcowie, Pospieszalscy, Waldemar Malicki, Krystian Krzeszowiek, w tym roku „Mazowsze”, a za rok?...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wojda: Leon XIV przypomniał Europie o jej chrześcijańskich korzeniach

2026-09-30 16:47

[ TEMATY ]

abp Tadeusz Wojda

BP KEP

Abp Tadeusz Wojda

Abp Tadeusz Wojda

Podróż apostolska Leona XIV do Francji była wielkim sukcesem, a jej ważnym przesłaniem było przypomnienie Europie o jej chrześcijańskich korzeniach, potrzebie jedności, pokoju i otwarcia na życie - powiedział KAI abp Tadeusz Wojda. Przewodniczący KEP, który uczestniczył w ostatnim dniu papieskiej podróży, w Metzu, zwrócił uwagę na wezwanie Leona XIV do odwagi w wyznawaniu wiary, budowania rodzin i troski o przyszłość Europy.

Abp Tadeusz Wojda uczestniczył w ostatnim dniu czterodniowej podróży apostolskiej Leona XIV do Francji. W Metzu wziął udział w spotkaniu międzyreligijnym w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana, a następnie koncelebrował Mszę św. w katedrze św. Szczepana. Papież zaprosił do Metzu przewodniczących konferencji episkopatów krajów Unii Europejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Automat do zabijania nienarodzonych dzieci? Aktywistki uruchomiły abortomat

2026-10-01 11:36

[ TEMATY ]

aborcja

kobiety

zagrożenie

abortomat

banalizacja

paczkomat

Adobe Stock

Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.

Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję