W niedzielę, 8 sierpnia br., uroczystą Mszą św. i oddaniem hołdu pochowanym na miejscowym cmentarzu wojennym obrońcom Ojczyzny, rozpoczęły się jubileuszowe uroczystości 90. rocznicy bitwy pod Cycowem
Bitwa na polach Wólki Cycowskiej, Głębokiego i Podgłębokiego wpisała się w ramy działań frontowych 18 decydującej o losach świata bitwy, zwanej też manewrem znad Wieprza. W ramach socjalistycznej poprawności politycznej, na skutek cenzury i działalności „Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej”, tzw. „Cud nad Wisłą” został wymazany z książek i oficjalnych publikacji. Był obroną Europy przed zalewem komunizmu, który z bolszewickiej Rosji „po trupie jaśniepańskiej Polski” miał swoim pożarem ogarnąć całą Europę. Wojsko Polskie pod wodzą Józefa Piłsudskiego na ponad 20 lat oddaliło tę dziejową nawałę, z której mentalnymi skutkami borykamy się do dzisiaj. Zwłaszcza gdy sfery rządzące przejawiają kompleks niższości w dwustronnych kontaktach z Rosją i strukturami unijnymi, deprecjonując działalność niepodległościową.
Bitwa pod Cycowem, jak wspominał w 1922 r. tutejszy nauczyciel Antoni Rist, to jedno z ogniw oporu, na którym załamał się najazd bolszewicki. „Tryumf okupiono znacznymi stratami - pisze Grzegorz Figiel w monografii. - 3 pułk stracił oficera i 7 ułanów, 7 pułk 5 oficerów i 17 ułanów, piechota 8 żołnierzy. Wśród poległych oficerów byli młodzi synowie ziemi lubelskiej: Tadeusz Jakubski, Michał Stawisz-Pohoski i Aleksander Bieliński”. Jak czytamy m.in. we wspomnieniach kpt. Stanisława Lisa-Błońskiego, bitwy i potyczki rozegrane pod Puchaczowem, Cycowem, Urszulinem oraz Parczewem i Rejowcem, były swoistym wbiciem klina pomiędzy bolszewicką Konarmię Budionnego, z którym starły się oddziały ukraińskie pod Zamościem, a tzw. mozyrską bestię, nacierającą od Pińska, Kowla i Włodawy, którą odrzuciła za wschodnią granicę RP grupa gen. Stanisława Bułak-Bałachowicza wraz z 3 Armią WP gen. Zygmunta Zielińskiego.
Na uroczystość przybył gen. Stanisław Koziej, reprezentujący zwierzchnie władze Wojska Polskiego i Prezydenta RP. Licznie reprezentowane były formacje wojskowe z 8 Pułkiem Piechoty Legionów i dowództwem 25 Brygady i Batalionu 7 Pułku Ułanów Lubelskich stacjonujących w Tomaszowie Mazowieckim, która wystawiła pododdział reprezentacyjny. Dla nich świętowanie bitwy pod Wólką Cycowską było preludium do obchodów święta Wojska Polskiego w dniu Matki Bożej Zielnej. Współgospodarzem uroczystości były władze samorządowe ze starostą powiatu Adamem Niwińskim i wójtem gminy Cyców Janem Baczyńskim vel Mróz. Uroczystość zaszczyciły m.in. poczty sztandarowe organizacji kombatanckich, jednostek straży pożarnych, górników z Bogdanki i Stefanowa, Zespołu Szkół im. 7 Pułku Ułanów Lubelskich w Cycowie oraz przedstawiciele rodzin poległych żołnierzy - obrońców Ojczyzny. Obecni byli: dziekan dekanatu siedliskiego, władze samorządowe sąsiednich powiatów i gmin województwa lubelskiego oraz Stowarzyszenia Gmin Polesia.
Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił proboszcz rzymskokatolickiej parafii św. Józefa Robotnika w Cycowie ks. kan. Adam Sołtysiak. Wraz z nim uroczystą liturgię celebrowali zasłużeni dla miejscowej społeczności księża kanonicy: Jan Słoma i Kazimierz Bender. Odwołując się do bogatej faktografii i dzieł literatury pięknej, kaznodzieja podjął refleksję nad ponadczasowym i doczesnym sensem słowa „Ojczyzna”. Ks. A. Sołtysiak podkreślił motyw zbiorowej pamięci i tożsamości: „Ileż to razy wiara i nadzieja narodu polskiego były wystawiane na bardzo ciężkie próby w tym wieku, który się skończył?... Tajny układ pomiędzy Niemcami hitlerowskimi a Rosją sowiecką przesądził o wymazaniu Polski jako państwa z mapy Europy. Te i inne wydarzenia wspominamy nie dla rozdrapywania ran, ale dla lepszego poznania siebie. Naród musi zachować pamięć, mając na uwadze, że nasze istnienie zawdzięczamy ofierze żołnierza polskiego. To była walka o czas i przeszłość, o prawo do własnej i niezafałszowanej historii, o ówczesną teraźniejszość, by móc wreszcie rozpocząć budowę własnego państwa”. Kapłan wezwał do modlitwy wdzięczności za poległych oraz zasłużonych dla niepodległości i prestiżu Rzeczypospolitej.
Podczas Mszy św. ks. A. Sołtysiak poświęcił sztandar dla górników z Pola w Stefanowie. Po nabożeństwie złożone zostały wieńce i kwiaty przed pomnikiem bohaterów 1920 r. Po capstrzyku na placu szkolnym odbyła się rekonstrukcja plenerowa incydentów bitewnych z 16-17 sierpnia 1920 r. oraz pokazy sprawności bojowej żołnierzy. Przez cały czas odbywała się prezentacja sprzętu i uzbrojenia wojskowego.
2 lutego obchodzone jest w Kościele święto Ofiarowania Pańskiego, potocznie zwane świętem Matki Bożej Gromnicznej. Bardzo pięknie o tym święcie pisze Anselm Grün - mnich benedyktyński: "Święto Ofiarowania
Pańskiego zaprasza nas, by przyjąć Chrystusa do wewnętrznej świątyni naszego serca. Wesele między Bogiem i człowiekiem odbywa się wtedy, gdy pozwalamy wejść Chrystusowi do wewnętrznej świątyni zamku naszej
duszy. Znajduje to swój wyraz podczas święta w procesji ze świecami. Na rozpoczęcie Eucharystii wspólnota zbiera się w ciemnym przedsionku kościoła. Kapłan święci świece i zapala je. Następnie wszyscy
wchodzą z płonącymi świecami do kościoła. Jest to obraz tego, że do świątyni naszej duszy wchodzi światło Jezusa Chrystusa i rozświetla wszystko, co jest tam jeszcze ciemne i jeszcze nie wyzwolone".
Nazwy tego święta są dość zróżnicowane. Lekcjonarz armeński podaje, że obchodzono je w "czterdziestym dniu od narodzenia naszego Pana Jezusa Chrystusa". W V w. pojawiły się w brzmieniu greckim określenia
hypapante, tzn. święto spotkania i heorte ton kataroion - święto oczyszczenia. Te dwa określenia rozpowszechniły się w Kościele zarówno na Wschodzie jak i na Zachodzie. W liturgii bizantyjskiej do dziś
nosi ono nazwę hypapante. Nazwę tę spotykamy także w Sakramentarzu gregoriańskim w tradycji rzymskiej. Określeniem "oczyszczenia" posłużył się Mszał z 1570 r. Mszał Pawła VI opowiedział się za In presentatione
Domini - Ofiarowanie Pańskie.
Różna była data obchodzenia tego święta. Wschód liczył 40 dni od Objawienia Pańskiego, natomiast Zachód od 25 grudnia, które było i jest świętem Narodzenia Pańskiego. Stąd Kościoły wschodnie świętowały
Ofiarowanie Pańskie 14 lutego, zaś liturgia rzymska - 2 lutego. Mszał papieża Pawła VI przewiduje na ten dzień oddzielną prefację, która sławi Boga za to, że Maryja przyniosła do świątyni Jezusa, przedwiecznego
Syna Bożego, że Duch Święty ogłosił Go chwałą ludu Bożego i światłem dla narodów. Motyw ten leży u podstaw tego święta, pojawia się w modlitwach i w Ewangelii: "Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia
według Prawa Mojżeszowego, Maryja i Józef przynieśli Dzieciątko do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu: «Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu». Mieli również złożyć
w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego" (Łk 2, 22-23).
Motyw światła jest charakterystyczny do tego stopnia, że w niektórych krajach Msza św. 2 lutego nosi nazwę Mszy światła. W tym dniu w jakiejś mierze dominuje procesja ze świecami podczas śpiewania
antyfony: "Światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego Izraela".
W święto Ofiarowania Pańskiego, zwane u nas świętem Matki Bożej Gromnicznej, mniej ludzi niż niegdyś przychodzi do naszych kościołów, by poświęcić świece. Do niedawna przychodziło więcej. Świece wykonane z pszczelego wosku, zwane gromnicami, były ze czcią przechowywane w każdym domu i często zapalane – wówczas, kiedy nadciągały gwałtowne burze, gradowe nawałnice, wybuchały pożary, groziła powódź, a także w chwili odchodzenia bliskich do wieczności. Były one znakiem obecności mocy Chrystusa – symbolem Światłości, w której blasku widziało się wszystko oczyma wiary.
Wprawdzie wilki zagrażające ludzkim sadybom zostały wytrzebione, ale na ich miejsce pojawiły się inne zagrożenia. Dziś trzeba prosić Matkę Bożą Gromniczną, by broniła przed zalewem przemocy i erotyzacji płynących z ekranów telewizyjnych i kolorowych magazynów, przed napastliwością sekt, przed obojętnością na los bliźnich, przed samotnością, przed powiększającą się falą ubóstwa, przed zachłannością, przed bezdomnością i bezrobociem, przed uleganiem nałogom pijaństwa, narkomanii, przed zamazywaniem granic między grzechem a cnotą, przed zamętem sumień.
Podejrzewasz autyzm? Kompleksowa diagnoza z ADOS 2 w Poradni Spokój w Głowie
2026-02-02 10:39
Materiał sponosorowany
Diagnoza autyzmu to wieloetapowy proces, który ma na celu zidentyfikowanie i ocenę objawów zaburzenia ze spektrum autyzmu (ASD). Przeprowadzana jest przez wykwalifikowanego psychologa lub psychiatrę, z wykorzystaniem różnych narzędzi diagnostycznych, takich jak: obserwacja zachowania, wywiady z rodzicami lub opiekunami, kwestionariusze oraz standaryzowane testy, np. ADOS-2, ADI-R czy ASRS. Diagnoza autyzmu jest ważna dla zapewnienia właściwego wsparcia i terapii, która może znacząco poprawić jakość życia osoby z ASD.
Zauważasz u swojego dziecka lub bliskiej osoby zachowania, które mogą wskazywać na autyzm? Trudności w komunikacji, niechęć do kontaktu wzrokowego, sztywne wzorce zachowań? Diagnoza autyzmu bywa trudna, ale jest niezbędna, aby zapewnić właściwe wsparcie. W tym artykule dowiesz się, jak wygląda proces diagnozy autyzmu i jakie testy pomagają w jej postawieniu. Przeczytaj dalej i rozwiej swoje wątpliwości.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.