Na konferencji prasowej ogłoszono start zbiórki podpisów pod obywatelskim projektem #StopLGBT, którego celem jest ochrona przestrzeni publicznej przed propagandą środowisk LGBT, czyli m. in. tzw. parad równości.
Marszałek Sejmu zarejestrowała inicjatywę, co oznacza, że inicjatorzy mają czas do końca października, aby zebrać co najmniej 100 tysięcy podpisów poparcia. Po tym terminie podpisy muszą trafić do biura podawczego w Sejmie.
Inicjatorem projektu jest Fundacja Życie i Rodzina, która jako argument przytacza artykuł 18. Konstytucji RP. "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej" - czytamy w uzasadnieniu projektu obywatelskiego. Proponowany projekt ustawy #StopLGBT ma na celu wprowadzenie gwarancji faktycznej ochrony małżeństwa, rodziny i rodzicielstwa poprzez eliminację z przestrzeni publicznej zgromadzeń negujących te podstawowe wartości. "Parady równości to ekshibicjonizm, publiczne zgorszenie, profanacje, prowokacje, lżenie symboli katolickich, kleru i świeckich wiernych, ośmieszanie godła, flagi i innych symboli narodowych. Walka z Kościołem i normalnością. W trakcie parad dochodzi też do rekrutacji dzieci i młodzieży do politycznego ruchu LGBT, a same parady są zawsze źródłem niepokojów społecznych" - informują inicjatorzy projektu.
"Inicjatywa" dotyczy projektu ustawy zakazującego zgromadzeń, podczas których dochodziłoby m.in. do "propagowania rozszerzenia instytucji małżeństwa na osoby tej samej płci" oraz "propagowania orientacji seksualnych innych niż heteroseksualizm". - Dość narzekania, że homolobby posuwa się coraz dalej. Aktywnie postawimy im tamę! Chcemy Polski wolnej od ideologii LGBT - podkreślają inicjatorzy projektu.
Fundacja Życie i Rodzina zaprasza do wspólnego zbierania podpisów. Projekt, uzasadnienie i kartę można znaleźć na stronie Zobacz
Artur Stelmasiak
Patriarchat Moskiewski uznany za narzędzie propagandy rosyjskiej
Do wprowadzenia sankcji przeciw propagandzistom rosyjskim i uznania Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego (RKP) za narzędzie wpływu wezwało w rezolucji Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy (ZPRE). Według członka delegacji ukraińskiej na to cokwartalne posiedzenie - Ołeksija Honczarenki za przyjęciem dokumentu głosowało 117 delegatów, 14 było przeciw a 5 wstrzymało się od głosu. Poseł zaznaczył, że wśród 14 przeciwników rezolucji było 5 Włochów.
Uchwalony dokument wyraża zaniepokojenie ZPRE powszechnym szerzeniem propagandy, ukierunkowanej na pełne uprzedzeń kształtowanie opinii publicznej, zagrażającej należytemu działania ustrojów demokratycznych oraz wspólnym wartościom i godności ludzkiej. "Taka szkodliwa propaganda zawiera w sobie zarówno propagandę bezprawną, jak i taką, która nie jest wprawdzie zakazana, może jednak szkodzić rozwojowi swobodnych poglądów i świadomemu udziałowi obywateli w debatach publicznych i podejmowaniu postanowień wskutek nieetycznych sposobów komunikowania się, łącznie z dezinformacją i narzędziami manipulacji psychologicznej" - stwierdza rezolucja Zgromadzenia.
CZYTAJ DALEJ
Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało się przekonać ludzi, że nie ma Boga”
Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.
Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
CZYTAJ DALEJ