Reklama

Alfabet „niedzieli”

Łaska

Łaska - każdy nie zasłużony dar lub pomoc darmo i z miłości udzielone przez Pana Boga, ale przede wszystkim dar najważniejszy, mianowicie zbawienie w Chrystusie przez wiarę (Rz 3, 21-26; 4, 13-16, 25; Ef 2, 5-8), jest to bowiem łaska, której Bóg chce udzielić wszystkim ludziom (1 Tm 2,4-6). Spójrzmy na ten wielki dar i spróbujmy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy dobrze go rozumiemy i korzystamy z niego?

Niedziela świdnicka 26/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Katechizm Kościoła Katolickiego rozróżnia łaskę uczynkową i uświęcającą. Łaska uczynkowa jest to pomoc, której Bóg udziela człowiekowi do nawrócenia się z grzechów, do spełniania dobrych uczynków, do zwyciężania pokus, do wytrwania w dobrym aż do końca życia. Nawrócenie grzeszników odbywa się w sposób następujący: najpierw Bóg daje grzesznikowi łaskę uczynkową, zachęca go i pomaga mu, aby pomyślał o tym, że źle zrobił, gdy grzeszył, a także, by pragnął się poprawić, aby się modlił, unikał nowych grzechów i spełniał dobre uczynki. Jeżeli grzesznik nie odrzuca tego wezwania Bożego, jeżeli żałuje za grzechy i przyjmie sakrament chrztu lub pokuty i pojednania, wówczas Bóg przebacza mu grzechy i czyni jego duszę czystą i świętą. Bóg pomaga człowiekowi swą łaską uczynkową, by lepiej i dokładniej poznał wolę Bożą, czyli oświeca jego rozum. Bóg wzmacnia też wolę człowieka, aby łatwiej mógł odrzucić pokusy do grzechu, by stale i wytrwale wykonywał dobre uczynki. Bóg pomaga nam zwłaszcza, byśmy w ostatniej chwili życia wytrwali w dobrym i uzyskali łaskę dobrej, szczęśliwej śmierci. Dobre uczynki, które wykonujemy z pomocą łaski uczynkowej, nazywamy uczynkami nadprzyrodzonymi. Człowiek nie może własną siłą spełniać uczynków nadprzyrodzonych i nie może się zbawić bez pomocy łaski Bożej. „Beze mnie nic uczynić nie możecie” (J 15, 5) - uczy Pan Jezus. Bóg chce nas jednak wszystkich zbawić, dlatego udziela nam wszystkim tyle łaski, że możemy się zbawić przy jej pomocy. „Bóg chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i przyszli do uznania prawdy” - zapewnia Pismo Święte. Łaska uświęcająca jest to dar Boży, który naszą duszę oczyszcza z grzechów ciężkich, czyni ją piękną i świętą. Łaska uświęcająca podnosi człowieka do godności dziecka Bożego. Kto trwa w łasce Bożej, jest przyjacielem Boga, a kto wytrwa w stanie łaski do końca życia, uzyska z pewnością zbawienie wieczne. Pismo Święte porównuje łaskę uświęcającą z piękną szatą godową, ze źródłem wody, które tryska na żywot wieczny, nazywa ją życiem duszy. Łaska uświęcająca jest to życie Boże w człowieku. Dla lepszego zrozumienia, czym jest to życie, Pan Jezus posłużył się następującym podobieństwem: „Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity” (J 15, 5). Łaskę uświęcającą otrzymujemy przez sakrament chrztu oraz sakrament pokuty i pojednania.
„Kiedy spytałem jednego z kapłanów podczas pieszej pielgrzymki na Jasną Górę, co to jest świętość, odpowiedział mi, że jest to trwanie w łasce uświęcającej - wspomina Andrzej z Wałbrzycha. - Rozpoczęła się dyskusja, nie bardzo rozumiałem, czym jest łaska uświęcająca. Do dyskusji włączyli się inni. Było to dla nas odkrywcze, wielu myślało, że świętość jest poza naszym zasięgiem. Od tamtego czasu staram się częściej bywać u spowiedzi i Komunii św. Łatwo nie jest, ale widzę poprawę, nie czekam na spowiedź do Wielkanocy czy Bożego Narodzenia”.
Pewien młody człowiek z naszej diecezji, chcący pozostać anonimowym, dzieli się w rozmowie z nami, że dzięki modlitwie i ścisłemu postowi postanowił walczyć z konkretnym grzechem. „Kiedy spowiednik zachęcił mnie do częstej spowiedzi i uczestnictwa we Mszy św., najpierw uznałem to za potwierdzenie mojej słabości, kiedy jednak skorzystałem z rady, zauważyłem, że zyskałem jakby nowe siły. Grzech, do którego byłem przywiązany przez lata, nie zniknął jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale z czasem popełniam go rzadziej”.
Dziewięćdziesięcioletnia Maria, mieszkanka Wałbrzycha, mówi krótko: „Ponieważ stosunkowo szybko straciłam matkę, uczyniłam Matkę Bożą, moją osobistą Mamą. Z każdą sprawą, najdrobniejszą i znaczącą w moim życiu przychodziłam do Matki. Czasami rozmawiałam godzinami, zawsze otrzymywałam pomoc. Dzisiaj z perspektywy czasu, mogę powiedzieć, że to mi dawało siły i daje nadal. Modlitwa, częsta Komunia św. i pokora. W mojej ocenie to jest recepta na długie i szczęśliwe życie. Pan Bóg daje człowiekowi w darze łaskę przebaczenia grzechów, tylko od nas zależy, na ile z niego korzystamy”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Ocena: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Królestwo Boże oznacza panowanie Boga i Jego bliskość, która dotyka życia

2026-01-02 10:06

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie otwiera się jak rodzinne wspomnienie z epoki sędziów, jeszcze przed królem. Izrael ma wtedy centralne sanktuarium w Szilo. Tam Elkana co roku składa ofiarę Panu Zastępów. Ten tytuł podkreśla Boga jako Władcę nieba i historii. Tekst wspomina też kapłanów: Chofniego i Pinchasa, synów Helego. Ich imiona pojawiają się mimochodem i zapowiadają napięcie wokół sanktuarium.
CZYTAJ DALEJ

Błogosławiona augustianka

Nauczyła się czytać i pisać, dopiero gdy wstąpiła do klasztoru. Była mistyczką, otrzymała dar łez i ekstaz. Upominała papieża Aleksandra VI.

Giovanna Negroni, znana wszystkim jako Nina, pochodziła z bardzo biednej, wieśniaczej rodziny Zanina i Giacominy Negroni. W Żywotach świętych z 1937 r. czytamy: „Rodzice jej, ludzie pobożni i cnotliwi, byli tak ubodzy, że nie mogli Weroniki posyłać do szkoły, tak że nie nauczyła się czytać ani pisać. Nie przeszkadzało jej to jednak nauczyć się od rodziców cnotliwości i gorącej miłości Pana Boga”. Nina zapragnęła życia zakonnego. W wieku 18 lat zapukała do drzwi surowego mediolańskiego klasztoru Sióstr Augustianek św. Marty, ale jej nie przyjęto. Giovanna Negroni nie zrezygnowała jednak ze swoich marzeń. W 1466 r., już jako 22-letnia dziewczyna, wstąpiła do klasztoru, gdzie pozostała do śmierci. Po przyjęciu otrzymała imię Weronika i powierzono jej najprostsze zadania. Opiekowała się portiernią, ogrodem i kurnikiem. Dla Weroniki najważniejsze były sprawy Boże i zjednoczenie się z Oblubieńcem. Dużo się modliła, podejmowała posty i pokutę. Została mistyczką. W kontemplacji osiągnęła taki stopień zaawansowania, że otrzymała dar łez, a nawet ekstaz. Otrzymała również dar proroctwa i czytania w ludzkich sercach. Bardzo intensywnie odczuwała swój stan jako grzeszny. Często rozważała Mękę Pańską. Gdy ze względu na jej słabe zdrowie proszono ją, by się oszczędzała, mówiła: „Chcę pracować, póki mam czas”. Ilekroć rozmyślała nad życiem Chrystusa i Jego cierpieniami, otrzymywała mistyczne wizje. Dopiero w klasztorze nauczyła się czytać i pisać. „Przez modlitwę i rozmyślanie rosła w niej znajomość rzeczy Boskich i w cnotach wielkie czyniła postępy” – czytamy w Żywotach świętych.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent Nawrocki spotkał się z premierem Wlk. Brytanii. O czym rozmawiali?

2026-01-13 13:59

[ TEMATY ]

spotkanie

Prezydent Karol Nawrocki

Premier Wielkiej Brytanii

PAP

Prezydent Polski i premier Wlk. Brytanii

Prezydent Polski i premier Wlk. Brytanii

Prezydent Karol Nawrocki poinformował, że z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem rozmawiał przede wszystkim o bezpieczeństwie i kwestiach ekonomicznych. Dodał, że poruszono też kwestie współpracy przemysłów obronnych i udziału państw w szczycie G-20.

Nawrocki od poniedziałkowego popołudnia przebywa z wizytą w Londynie; we wtorek około południa na Downing Street spotkał się z premierem Wielkiej Brytanii. Po zakończeniu tego spotkania prezydent powiedział dziennikarzom, że rozmowa dotyczyła przede wszystkim bezpieczeństwa i kwestii ekonomicznych. Ponadto - jak przekazał - poruszone zostały tematy polsko-brytyjskiej współpracy wojskowej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję