Reklama

Kim jest ksiądz?

Niedziela wrocławska 21/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy patrzę na kapłańskie dłonie, przychodzi mi na myśl prawda o Jezusowej obecności pośród nas. Jedne są spracowane i zmęczone latami wysiłku, inne mocne siłą i doświadczeniem, są jeszcze takie, które zdradzają młody wiek. We wszystkich dłoniach ta sama władza - by chleb i wino przemienić w Ciało i Krew Chrystusową, by rozgrzeszać pokutujących i namaszczać chorych. Prawie dwa tysiące lat minęło od czasu Ostatniej Wieczerzy, a we wspólnocie Kościoła nadal żyją ci, których Jezus zaprasza do szczególnej bliskości, aby w Jego imieniu powtarzali sakramentalne słowa: to jest Ciało Moje, to jest Krew Moja.
W historii Kościół przeżywał zarówno lata szczególnej świętości i duchowego wzlotu, jak i momenty słabości i uwikłania w grzech. Pomimo jednak różnych okoliczności, cierpliwie, z pokolenia na pokolenie Dobry Pasterz dbał, by Jego słudzy sprawowali Eucharystię, udzielali przebaczenia grzechów, towarzyszyli nawracającym się i tym, którym przyszło opuścić ten świat. Nieprzerwana linia apostolskiej sukcesji, sięgająca samych Apostołów i tych, których oni wskazali jako swoich następców, trwa do naszych czasów. Jezus Chrystus jest wierny swojej obietnicy, a tej obietnicy nie może przekreślić żadna ludzka słabość, ani grzech, bo moc kapłańskich rąk pochodzi od samego Zmartwychwstałego.
Obchody Roku Kapłańskiego kończą się opatrznościowym akordem, który stanowi jakby owoc naszych wytrwałych modlitw. W wielu diecezjach na przełomie maja i czerwca udzielane są święcenia kapłańskie. Odczuwamy to wydarzenie jako kolejny powiew Ducha Świętego - Jego tchnienie mówiące nam, że Kościół jest nadal młody. To dzięki Duchowi Świętemu księża są w stanie odpowiedzieć na Boże wezwanie i do końca zrealizować pragnienia zawarte w obrzędzie święceń, by coraz ściślej jednoczyć się z Chrystusem, Najwyższym Kapłanem, który z samego siebie złożył Ojcu za nas nieskalaną ofiarę, i razem z Nim poświęcać się Bogu za zbawienie ludzi. Powołanie kapłańskie to wezwanie Boże, ale to także odpowiedź i wybór dokonany przez człowieka. Gdy te dwie inicjatywy się spotykają, dokonuje się cud przemiany i rodzi się świadek Chrystusowej miłości.
Im dłużej o tym myślę, tym mniej słów znajduję, by o tej tajemnicy mówić. Prawie wszystko wydawało mi się zrozumiałe, gdy rozpoczynałem kapłańską służbę, a teraz, z każdą mijającą rocznicą święceń, Tajemnica odsłania coraz bardziej swoją głębię, wobec której zostaję bez słów. Dostrzegam, jak wiele Bóg dokonuje przez zwykłą kapłańską obecność, a czasami działa z mocą pomimo moich słabości. Jednocześnie przeczuwam, że siłę do trwania w kapłańskiej wierności i do kapłańskiej inicjatywy w skomplikowanych okolicznościach życia czerpię nie tylko z mojej osobistej modlitwy, ale również z modlitw ludzi mi bliskich, wspólnoty parafialnej i seminaryjnej, oraz całego Kościoła. Żyjemy nadzieją, że księża neoprezbiterzy święceni w Roku Kapłańskim będą otoczeni intensywną opieką wiernych, a sam Rok Kapłański pozostawi w nas niezatarte przekonanie o istotnej roli księży w życiu naszym - osób wierzących.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

40 pytań Jezusa: "Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary?"

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Strach nie oznacza braku wiary. Oznacza, że jesteśmy ludźmi. Jezus nie zawstydza uczniów – prowadzi ich głębiej. Lęk mówi: „Jestem sam”. Wiara odpowiada: „On jest ze mną”.
CZYTAJ DALEJ

Święte dzieci Kościoła. Św. Franciszek i św. Hiacynta Marto

[ TEMATY ]

Fatima

dzieci fatimskie

Archiwum sanktuarium w Fatimie

Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek

Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek

Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku, dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...

Dziecko wiszące nad przepaścią, próbujące sforsować parapet okna lub barierkę balkonu – skąd my to znamy? Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą siostrą Eduardą w domu swojego dziadka w mieście Juranda, leżącym w północno- -wschodniej Brazylii. Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo. W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł. Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże, malec pogruchotał sobie czaszkę, a część tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz. Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne, prawie żadne.
CZYTAJ DALEJ

Igrzyska 2026/short track: Polka uderzona łyżwą w twarz przez jedną z rywalek

2026-02-20 22:19

[ TEMATY ]

Igrzyska Olimpijskie

PAP/Grzegorz Momot

Kamila Sellier, która uległa wypadkowi podczas rywalizacji w short tracku w igrzyskach w Mediolanie, jest przytomna - przekazał szef misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki. 25-letnia zawodniczka przejdzie w szpitalu badania.

- Jest przecięty policzek, który został już zszyty, i najprawdopodobniej uszkodzona jest też kość jarzmowa. Może być złamana, bo jest spora opuchlizna. Oko jest na razie bardzo opuchnięte, więc trudno powiedzieć... Oby nic głębiej ta łyżwa nie weszła - powiedział dziennikarzom Niedźwiedzki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję