Reklama

Kapłaństwo na emeryturze

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rok Kapłański, a szczególnie różne okoliczności oraz wydarzenia z nim związane, to czas pobudzający do pogłębionej refleksji nad posłannictwem i znaczeniem kapłanów dla życia Kościoła katolickiego i naszej duchowej formacji. W tym ważnym dla osób konsekrowanych roku warto też pamiętać o kapłanach, którzy ze względu na wiek (ukończone siedemdziesiąt lat życia) lub dolegliwości zdrowotne nie posługują już aktywnie. W archidiecezji krakowskiej wielu księży po osiągnięciu wieku emerytalnego zamieszkuje w Domach Księży Emerytów, które znajdują się w Swoszowicach i w Makowie Podhalańskim. W Domu Księży Emerytów im. Jana Pawła II w Makowie Podhalańskim mieszka aktualnie osiemnastu emerytowanych księży. Domem administruje (od listopada 2009 r.) ks. dyrektor Andrzej Klem.

Mają swoje miejsce

Reklama

- Prawie wszyscy lokatorzy naszego Domu przebywają tu z własnej woli - opowiada Ksiądz Dyrektor. Znajdują tu spokojne i zdrowe lokum do wypoczynku, regeneracji sił i modlitwy, po długiej, często wyczerpującej, kapłańskiej drodze życia. Księża seniorzy mają do dyspozycji jedno, lub dwupokojowe mieszkanie. Dom wyposażony jest we wszystkie nowoczesne udogodnienia. Mamy na miejscu własną stołówkę i pięknie urządzoną kaplicę, w której codziennie odprawiamy Mszę św. Stołówka i kaplica są też miejscami naszych ogólnych spotkań. Wypełnia je przeważnie modlitwa i rozmowy, związane zazwyczaj z rokiem liturgicznym, choć nie brakuje też poruszania innych tematów - informuje ks. Andrzej Klem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pomagają, jak mogą

Księża emeryci, poza czasem przeznaczonym na wypoczynek (m.in. w tym celu często spacerują w beskidzkich plenerach) i osobistymi czynnościami związanymi z przebywaniem w Domu Emerytów, nadal uczestniczą w kapłańskiej posłudze wiernym. Z ich służby korzysta zarówno parafia Przemienienia Pańskiego w Makowie Podhalańskim, jak i sąsiadujące parafie.

- Praktycznie wszyscy księża z naszego Domu, na miarę swych możliwości, wykonują dorywczo liturgiczne posługi. Odbywa się to na zasadzie zaproszenia nas przez proboszcza danej parafii do wykonywania obrzędów religijnych. Odprawiamy więc Msze św., udzielamy wiernym sakramentów, odprawiamy nabożeństwa pogrzebowe, jesteśmy spowiednikami, głosimy homilie itp. Zdarzają nam się też zaproszenia na uroczystości patriotyczne, kombatanckie oraz różnych stowarzyszeń społecznych. Często nasza obecność przy ołtarzach parafialnych kościołów i kaplic jest konieczna i wynika z uzasadnionej nieobecności czynnych kapłanów. Takie posługiwanie jest dla nas ważne, gdyż mamy nadal poczucie dawania żywego świadectwa służby Bogu i bliźniemu, a przy tym utrzymujemy wiele dobrych relacji z wiernymi i z młodszymi kapłanami. Bardzo sobie cenię wyjątkowo życzliwą współpracę z proboszczem makowskiej parafii ks. dziekanem Tadeuszem Różałowskim, zarówno na polu kapłańskiego posługiwania, jak i osobistym.

Bogaty życiorys

Ks. Andrzej Klem, zanim otrzymał nominację na dyrektora Domu Księży Emerytów w Makowie Podhalańskim, przeszedł bogatą drogę kapłańskiej służby. Pracował m.in. w Zawoi, Frydrychowicach, Krakowie - w parafii pw. św. Jana Chrzciciela, w Łodygowicach. Z dużym sentymentem wspomina pobyt w Zakopanem w latach 1983-86, gdzie zasłużył się dla budowy „Księżówki”. Natomiast szczególne zasługi położył dla parafii w Istebniku, gdzie był proboszczem w latach 1986-2008. Oprócz pięknie utrzymanego kościoła i jego otoczenia pozostawił tam po sobie wspaniały pomnik Jana Pawła II (chyba najwyższy w Polsce - wysokości 3,03 m). W jego mieszkaniu w Domu Księży Emerytów zwraca uwagę osobliwy relikwiarz, przez niego wykonany. Jest to krzyż z drzewa oliwnego, pobranego w czasie pelgrzymki do Ziemi Świętej z okazji 33. rocznicy kapłaństwa. Krzyż osadzony jest na cokole bazaltowym, odłupanym ze skały znad jeziora Genezaret, po której mógł stąpać Jezus Chrystus. W szklanym oczku, umieszczonym na drzewie krzyża, znajdują się trzy płatki róży, zdjęte z Golgoty w Wielki Piątek.
- Być może ten mój osobisty relikwiarz, tak dla mnie cenny i symboliczny, znajdzie się kiedyś w godnym miejscu religijnego kultu, chociaż ostatecznej decyzji jeszcze nie podjąłem - konstatuje życzliwy i gościnny dyrektor Domu Księży Emerytów.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Muzeum „Pamięć i Tożsamość” zawiadamia prokuraturę w związku z kontrolą Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego

2026-09-03 08:07

[ TEMATY ]

Muzeum Pamięć i Tożsamość

Monika Tomaszek/Radio Maryja

Muzeum „Pamięć i Tożsamość” kieruje zawiadomienie do prokuratury w sprawie kontroli urzędu celno-skarbowego. Chce, aby śledczy zbadali, czy organ podatkowy nie próbuje celowo zaszkodzić placówce. Cała sprawa już teraz odbija się na finansach Muzeum, a rząd nigdy nie krył się z tym, że dąży do jego likwidacji.

Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II znajduje się pod ciągłym ostrzałem aparatu państwowego. Rządzący szukają pretekstu, by zamknąć placówkę, którą była minister kultury, Hanna Wróblewska, określiła nawet „niechcianą przesyłką”. Muzeum pozbawiono dotacji na dokończenie wystawy stałej. Poddano je szczegółowej kontroli. W trakcie 2-letniego audytu sprawdzano faktury, umowy, księgi podatkowe.
CZYTAJ DALEJ

„Lekarze bez Granic” - brak paliwa zagraża szpitalom i dostawom wody w Gazie

2026-09-03 16:15

[ TEMATY ]

paliwo

szpitale

Lekarze bez Granic

Adobe Stock

Tysiące osób w Strefie Gazy może być zagrożonych śmiercią i ciężkimi chorobami z powodu ograniczeń w dostawach oleju silnikowego i części zamiennych - alarmują „Lekarze bez Granic” (MSF). Organizacja ostrzega, że brak paliwa może doprowadzić do unieruchomienia generatorów zasilających szpitale, pompy wodne, karetki i inne podstawowe usługi.

Większość szpitali w Strefie Gazy jest obecnie uzależniona od generatorów z powodu ograniczeń w dostawach energii i zniszczenia infrastruktury elektrycznej. MSF podkreślają, że w przypadku awarii generatorów brakuje odpowiednich źródeł zasilania zastępczego. Władze izraelskie mają także ograniczać wjazd nowych generatorów i pojazdów.
CZYTAJ DALEJ

Bp Artur Ważny wsiadł z pielgrzymami do pociągu. Ta podróż prowadzi aż do czasów zaborów

2026-09-03 16:55

[ TEMATY ]

pociąg

pielgrzymi

bp Artur Ważny

Agnieszka Sidełko

Bp Artur Ważny ruszył dziś z uczestnikami 230. Pieszej Pielgrzymki Jaworznickiej na Jasną Górę. Po pierwszych kilometrach pątnicy dotarli do Szczakowej, wsiedli do pociągu i pojechali w stronę Myszkowa. Ten kolejowy fragment nie jest przypadkiem ani wygodnym skrótem trasy. To jeden z najbardziej charakterystycznych śladów historii tej pielgrzymki - związany z dawną granicą zaborów. Dla ks. Stanisława Janickiego tegoroczna droga ma dodatkowy wymiar: prowadzi jaworznian po raz 50.

Pielgrzymka rozpoczęła się 3 września Eucharystią w kolegiacie św. Wojciecha i św. Katarzyny w Jaworznie. Mszy św. przewodniczył bp Artur Ważny, który po liturgii wyruszył razem z pątnikami na Jasną Górę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję