Reklama

Alfabet „Niedzieli”

Adoracja

„Adoracja Najświętszego Sakramentu znajduje swoją właściwą rolę w życiu codziennym i staje się niewyczerpanym źródłem świętości” („Ecclesia de Eucharistia”)

Niedziela świdnicka 14/2010

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Jeżeli chrześcijaństwo ma się wyróżniać w naszych czasach przede wszystkim «sztuką modlitwy», jak nie odczuwać odnowionej potrzeby dłuższego zatrzymania się przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie na duchowej rozmowie, na cichej adoracji w postawie pełnej miłości? Ileż to razy, moi drodzy Bracia i Siostry, przeżywałem to doświadczenie i otrzymałem dzięki niemu siłę, pociechę i wsparcie! Wielu świętych dało przykład tej praktyki, wielokrotnie chwalonej i zalecanej przez Magisterium. W sposób szczególny wyróżniał się w tym św. Alfons Maria Liguori, który pisał: «Wśród różnych praktyk pobożnych adoracja Jezusa sakramentalnego jest pierwsza po sakramentach, najbardziej miła Bogu i najbardziej pożyteczna dla nas». Eucharystia jest nieocenionym skarbem: nie tylko jej sprawowanie, lecz także jej adoracja poza Mszą św. pozwala zaczerpnąć z samego źródła łaski. Wspólnota chrześcijańska, która chce doskonalej kontemplować oblicze Chrystusa […] nie może zaniedbać pogłębiania tego aspektu kultu eucharystycznego, w którym znajdują przedłużenie i mnożą się owoce komunii z Ciałem i Krwią Pana” („Ecclesia de Eucharistia”, 25).
Jedną ze szczególnych form kultu eucharystycznego jest adoracja Najświętszego Sakramentu. Od początku w tradycji chrześcijańskiej szczególne miejsce zajmuje oddawanie boskiej czci i uwielbienia Chrystusowi obecnemu pod postaciami eucharystycznymi. W czasach pierwszych chrześcijan adoracja Najświętszego Sakramentu wyrażała się w godnym i pełnym uczestnictwie w Eucharystii. W wiekach średnich zaczęto wystawiać Najświętszy Sakrament do adoracji oraz noszono go w procesjach. Rozkwit kultu adoracji Najświętszego Sakramentu przypada na XV wiek. Adoracja wieczysta to nieprzerwanie trwająca cześć wystawionego Najświętszego Sakramentu, oddawana przez jednostki lub wspólnoty religijne i parafialne w obrębie diecezji. Ta forma adoracji Najświętszego Sakramentu narodziła się w katedrze mediolańskiej na początku XVI wieku i stopniowo rozszerzała się kolejno na wszystkie kościoły w Mediolanie. W Polsce wieczyste adoracje pojawiły się w końcu XVIII wieku. Oprócz wieczystej adoracji organizowanej w całej diecezji i angażującej wszystkie kościoły i kaplice parafialne istnieją także kościoły, w których wyznaczono specjalne kaplice, w których Najświętszy Sakrament wystawiony jest stale.
Słowo „adoratio” pochodzi z łaciny i oznacza oddawanie czci i uwielbienie.
Jan Paweł II zachęcał często do „adorowania Jezusa obecnego w ołtarzu po to, aby być pociechą i nadzieją dla tych wszystkich, którzy Mu zaufali i skupiają się przy Nim z wiarą i miłością, widząc w Nim Emanuela”, zaznaczając prawdę, którą wygłosił Sobór Watykański II, że „życie duchowe nie ogranicza się jedynie do uczestniczenia w liturgii” („Sacr. Concilium”, 12).
Kult Eucharystii jest centrum całego życia sakramentalnego i ma nieocenioną wartość w życiu Kościoła.
„Adorowanie Chrystusa w tym Sakramencie miłości powinno znajdować swój wyraz w różnych formach pobożności: osobista modlitwa przed Sanctissimum, godziny adoracji, wystawienia krótkie lub dłuższe, doroczne czterdziestogodzinne nabożeństwo, błogosławieństwa i procesje eucharystyczne, kongresy eucharystyczne”. „Eucharystia, w czasie Mszy św. i poza nią, jest Ciałem i Krwią Jezusa Chrystusa, zasługuje przeto na adorację należną Bogu żywemu, i tylko Jemu samemu. Dlatego ważny jest każdy akt czci, każde przyklęknięcie, które czynicie przed Najświętszym Sakramentem, ponieważ jest aktem wiary w Jezusa Chrystusa, aktem miłości względem Niego” - mówił Papież w Dublinie w 1979 r.
Ks. Bogusław Nadolski uważa, że adoracja powinna być wręcz świętem. „W ten bowiem sposób przeżywali uczniowie pojawienie się Pana Zmartwychwstałego. Przychodzący Mistrz budził niesłychany entuzjazm, radość nieskrępowaną. Apostołowie zgłaszali się wtedy do Niego z różnymi pytaniami, które dziś mogą się wydać irytujące. I my przychodzimy do Jezusa ze sprawami całego naszego życia, by je omówić, wsłuchać się w Jego sugestie” (Ks. B. Nadolski, „Święto Eucharystii”, Warszawa-Kraków, 1987).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Muzyka, pasja i dojrzałość

2026-11-06 13:08

screen YT

Przy wrocławskiej parafii Chrystusa Króla powstał zespół "Roniek". Tworzą go: Izabela Cisowska, Leszek Cisowski, Piotr Popławski oraz ksiądz Hieronim Kotala SDB.

Początki zespołu sięgają akademickich przyjaźni - Najpierw poznaliśmy się na studiach z Izą. Tworzyliśmy taki duet instrumentalny. Była to Akademia Muzyczna, Wydział Instrumentalny. Tworzyliśmy duet instrumentalny flet, gitara. Potem dołączył do nas Leszek, mąż Izy i mieliśmy zespół już bardziej rozbudowany. A już na samym końcu poznaliśmy księdza Hieronima, który nas bardzo zainspirował swoją twórczością i w dalszym ciągu staramy się ją kontynuować, żeby ujrzało światło dzienne - zaznacza Piotr Popławski.
CZYTAJ DALEJ

O zaletach Najświętszego Serca Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie Ołtarza

2026-11-06 14:55

[ TEMATY ]

Najświętrze Serce

Adobe Stock

Przedstaw sobie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, tak jak się objawił błogosławionej Małgorzacie, pokazując Jej zranione Swe Serce, całe w płomieniach, otoczone cierniową koroną i z krzyżem w Niem zatkniętym.

I do czegóż cię ten obraz pobudza? Ach! Do oddania Mu czci i miłości najgorętszej, jakiej się domaga samo Bóstwo, z którym połączone jest Najświętsze Serce Jezusa. Podczas Wcielenia natura Boska połączyła się rzeczywiście nie tylko z duszą, ale i z czcigodnym ciałem Pana Jezusa; przeto i Serce Pana Jezusa zostało także połączone osobiście z Bóstwem Słowa Ojca Przedwiecznego; było więc i będzie zawsze Sercem Boskim, Sercem Boga.
CZYTAJ DALEJ

Na wszystko mamy czas. Tylko nie na Boga? Co się stało z niedzielą?

2026-11-06 21:32

[ TEMATY ]

Eucharystia

Msza św.

Joanna Popławska/Niedziela

Zakupy, sprzątanie, nadrabianie zaległości, wyjazdy i godziny spędzone przed ekranami. Niedziela dla wielu z nas stała się kolejnym dniem wypełnionym obowiązkami. A przecież miała być dniem odpoczynku, spotkania z rodziną i przede wszystkim z Bogiem. Dlaczego coraz trudniej znaleźć nam godzinę na niedzielną Mszę św., skoro potrafimy poświęcić znacznie więcej czasu na rzeczy mniej istotne?

Niedzielny poranek. Jedni planują zakupy, inni wyjazd za miasto. Ktoś od rana sprząta mieszkanie, ktoś nadrabia zaległości z całego tygodnia. Są też tacy, którzy po prostu chcą się wyspać, odpocząć i nie myśleć o żadnych obowiązkach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję