Reklama

Nie cofajcie się nigdy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie cofajcie się nigdy przed przeszkodami, które piętrzą się na ścieżkach waszego życia” - te słowa Ojca Świętego Jana Pawła II skierowane do młodzieży podczas spotkania w Poznaniu w czerwcu 1997 r. towarzyszyły inauguracji roku szkolnego w Szkołach Katolickich im. Św. Ojca Pio w Zamościu.
Świadomi czekających nas obowiązków i zadań, z jakimi przyjdzie zmierzyć się w ciągu najbliższych miesięcy, zgromadziliśmy się w kościele św. Brata Alberta, aby podziękować Bogu za szczęśliwie przeżyte wakacje i prosić o Jego błogosławieństwo na nadchodzący rok nauki i pracy. W Eucharystii, której przewodniczył bp Mariusz Leszczyński, uczestniczyli nauczyciele z ks. dyrektorem Andrzejem Traczykiewiczem, uczniowie i rodzice oraz przedstawiciele organu prowadzącego szkoły - Katolickiego Stowarzyszenia Inteligencji.
Podczas homilii Ksiądz Biskup podkreślił, że okres młodości to szczególny czas rozwijania talentów, wzrastania „w mądrości, w łasce u Boga i u ludzi” (por. Łk 2, 52). Zachęcał uczniów, aby z ufnością powierzali Chrystusowi swoją codzienność i podejmowali krzyż, jakim jest sumienne wypełnianie obowiązków szkolnych oraz troska o dobre relacje z kolegami. Zwrócił także uwagę na konieczność szacunku dla nauczycieli i wychowawców, akcentując przy tym, że pierwszymi i najważniejszymi wychowawcami są rodzice. To przede wszystkim oni są odpowiedzialni za kształtowanie serc i umysłów swoich dzieci, zaś obowiązkiem szkoły i Kościoła jest pomoc w wypełnianiu przez nich tego zadania. Istotną rolę w procesie wychowania odgrywa katecheza, dlatego też Ksiądz Biskup wyraził radość z faktu, iż może ona odbywać się w szkole, a ocena z lekcji religii będzie wliczana do średniej ocen, podobnie jak stopnie z innych przedmiotów. Na zakończenie homilii Dostojny Celebrans zawierzył całą społeczność szkolną Jasnogórskiej Królowej Polski prosząc, by wyjednała nam Boże błogosławieństwo tak potrzebne w pokonywaniu codziennych trudności. Ksiądz Biskup podzielił się też z dziećmi własnymi doświadczeniami dotyczącymi nauki, zwracając uwagę, że człowiek uczy się i rozwija przez całe życie.
Po Mszy św. w siedzibie szkół odbyła się uroczysta akademia. Rozpoczęły ją wspomnienia września 1939 r., kiedy to:

„dzieci (…) nie poszły do szkoły
Niemiecki szlaban zapadł
nad szkolnym dziennikiem (…)
Nie było dzwonków ani zeszytów
Był tylko jeden dzwon rozpaczy”
(M. Gmyz „1 września”).

Uczniowie słowami wierszy i piosenek przywoływali obrazy bolesnej przeszłości i wyrażali pragnienie, aby między ludźmi zapanował pokój i miłość, bo „jeśli cokolwiek warto na tym świecie czynić, to tylko jedno - miłować” (kard. S. Wyszyński). Nie zabrakło też radosnych akcentów - dziękczynienia za beztroski czas wakacji i piękno otaczającego nas świata oraz skierowanej do Boga prośby, by nauka i praca, którą podejmujemy uczyniła nas lepszymi i przyczyniała się do Jego chwały.
Ksiądz Biskup, nawiązując do słów Jana Pawła II ędących motywem przewodnim uroczystości, życzył nauczycielom i uczniom wytrwałości w pokonywaniu problemów związanych głównie z trudną sytuacją lokalową szkoły. Obiecał swoją modlitwę i pomoc, a na zakończenie spotkania udzielił wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.
W pierwszym dniu nauki swoją obecnością zaszczycił nas Pasterz diecezji bp Wacław Depo. Odwiedził wszystkich uczniów w ich klasach, a następnie spotkał się w sali gimnastycznej z dziećmi, nauczycielami, rodzicami i przedstawicielami KSI. Uczniowie zaprezentowali krótki program artystyczny poświęcony tajemnicy powołania. Przypominając pierwszą rocznicę sakry biskupiej i objęcia przez naszego Gościa diecezji zamojsko-lubaczowskiej, życzyli Księdzu Biskupowi Bożego błogosławieństwa i owocnej pracy dla dobra wspólnoty diecezjalnej. Pasterz diecezji, świadom trudności, z jakimi borykają się Szkoły Katolickie, w serdecznych słowach dodawał nam otuchy i zachęcał do odważnego podejmowania wyzwań.
Ksiądz Biskup poświęcił dwie nowoczesne pracownie komputerowe zakupione dzięki wsparciu Renovabis i MEN. Zwrócił uwagę, że komputery powinny służyć dobru człowieka, chociaż korzystanie z nich wiąże się również z poważnymi zagrożeniami. Życzył uczniom, aby potrafili je odrzucać, wybierając to, co służy ich rozwojowi.
Na pamiątkę pobytu w szkole nasz Gość otrzymał wiersz zamojskiej poetki Aliny Paul „Na jubileusz kapłaństwa” oraz płyty DVD, na których zostały zarejestrowane dwie ubiegłoroczne uroczystości - Pierwsza Komunia Święta uczniów klasy II oraz Dzień Patrona.
Żegnając się z nami Ksiądz Biskup przypomniał, że zmagając się z trudnościami życia powinniśmy pamiętać o Bożej miłości, która zawsze nam towarzyszy. Zapewnił nas także o swojej życzliwości i modlitwie oraz obiecał, że będzie się starał zapewnić szkołom jak najlepsze warunki funkcjonowania. Ufni w Bożą pomoc i wstawiennictwo św. Ojca Pio przystąpiliśmy więc do pracy, mając nadzieję, że przyniesie ona dobre owoce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Między klasą a krzyżem - lekcja z Kielna

2026-01-04 14:54

[ TEMATY ]

usunięcie krzyża

Kielno

Norwid

Red

Usunięcie krzyża z przestrzeni wychowania to gest, który rani nie tylko religijnie, ale także kulturowo. A jednak, paradoksalnie, incydent ze szkoły w Kielnie ma też swoją jasną stronę. Bo uczniowie – ci, których tak często posądzamy o obojętność – nie zgodzili się na usunięcie krzyża. W ich spokojnym sprzeciwie zabrzmiała cicha, ale mocna wiara.

Cyprian Kamil Norwid, który krzyż widział zawsze na tle polskiej historii, przestrzegał dobitnie: „Bo kto, do Krzyża nawet idąc, minął krzyże ojczyste, ten przebiera w męczeństwie!”. To zdanie brzmi dziś jak komentarz do współczesnych prób „czyszczenia” przestrzeni publicznej z symboli, które przez wieki były znakiem polskiej tożsamości, a nie kościelnym rekwizytem. Krzyż szkolny, krzyż w urzędzie, przydrożny krzyż – to właśnie są „krzyże ojczyste”. Mówią o historii narodu, o jego duchowym dziedzictwie, o pamięci wspólnoty, nie o „narzucaniu religii”.
CZYTAJ DALEJ

Czy masz 5 minut dla Najważniejszej Osoby w Twoim życiu?

2026-01-05 19:35

[ TEMATY ]

wiara

Niezbędnik Katolika

MK

W codziennym biegu, między pracą a domowymi obowiązkami, łatwo zgubić to, co daje nam prawdziwy spokój. A gdyby tak zatrzymać się na zaledwie 300 sekund, by odnaleźć siłę u źródła?

Dołącz do 5 milionów osób, które każdego miesiąca budują swoją relację z Bogiem dzięki NiezbednikKatolika.pl. To nie tylko strona – to Twój osobisty, duchowy asystent, który w jednym miejscu gromadzi wszystko, czego potrzebujesz do wzrostu w wierze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję