Reklama

Wakacyjne podróże po Polsce

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Św. Augustyn wiele podróżował. Uważał, że podróżowanie jest ważniejsze niż pisanie ksiąg. Mawiał też, że każdy dzień podróży podobny jest do zapisania jednej strony książki. Znane jest też powiedzenie, że podróże kształcą - odsłaniają przestrzeń i czas przed ludzkim poznaniem. Jan Paweł II swoje podróże nazywał pielgrzymowaniem. Nadano mu z tego powodu przydomek Papież-Pielgrzym.W liście o pielgrzymowaniu do miejsc związanych z historią Zbawienia pisał: „Bóg jest obecny w równej mierze we wszystkich miejscach na ziemi tak, że cały świat może uchodzić za «świątynię Jego obecności»”. „Do Pana należy ziemia i to co ją napełnia, świat i jego mieszkańcy. Albowiem On go na morzach osadził i utwierdził ponad rzekami” - pisał Psalmista (Ps 24, 1). Nie zmienia to faktu - dodawał Papież - że podobnie jak rytm czasu może być wyznaczany przez kairoe (szczególne momenty łaski), tak i przestrzeń może przechowywać znaki nadzwyczajnych zbawczych interwencji Boga. Ta intuicja, zaznacza Jan Paweł II, jest obecna we wszystkich religiach, które wznoszą świątynie, ale tworzą też święte przestrzenie, gdzie spotkanie z rzeczywistościa Boską może stać się przeżyciem głębszym niż to, jakie dostępne jest zwykle w niezmierzonych obszarach kosmosu. Święta przestrzeń w historii biblijnej daleka jest od ubóstwiania natury. Przestrzegali o tym Prorocy. Znajduje ona swoje uwierzytelnienie w różnych formach kultu, aby znaleźć na koniec swoje jedyne miejsce w świątyni jerozolimskiej. Odtąd ku tej świątyni kierowane były oczy żydowskiego pielgrzyma, co znalazło wyraz w Psalmie 122 i innych. W Nowym Testamencie koncentracja świętej przestrzeni osiągnęła pełnię i szczyt w Chrystusie, który stał się nową świątynią. On zaś mówił o świątyni swego ciała (por. J 2, 21). Budowanie wspaniałych światyń od początku chrześcijaństwa nie było wyrazem powrotu do pogaństwa. Oddawanie Jezusowi wszystkiego co najlepsze w ludzkiej duszy było inspiracją do stawiania wspaniałych średniowiecznych katedr. To wiara w żywą obecność Jezusa w sakramentalnych znakach stała się powodem budowania tych wspaniałych kościołów, które skupiały całe życie religijno-sakramentalne wierzących. Ludzie niewierzący stawiają zgoła inne pomniki i ślady swojej obecności. Pytają czasami ci małostkowi, po co tyle bogatych kościołów w Polsce, po co to wszystko budować. Odpowiedź jest jedna. Wszystko z wiary i miłości do Jezusa Chrystusa i jego Matki Maryi. Choć żadna świątynia nie jest w stanie zadośćuczynić Jezusowi za wielki dar zbawienia wiecznego, to są one przecież maleńką odpowiedzią człowieka na niezgłębioną miłość Boga. Można powiedzieć śmiało, że takie są świątynie jaka jest wiara i miłość ludzi.
Podróżując tego lata po Polsce mogłem podziwiać wspaniałe kościoły zabytkowe i te nowoczesne. Podróżowanie daje też możliwość spotkania z ludźmi, którzy żyli i tworzyli historię małych ojczyzn. Wielu pozostawiło ślady swojej obecności w postaci przepięknych domów, budowli, mostów, kościołów i kaplic przydrożnych. Nie wszystkie osiągnięcia ludzkie kultury zostały w zapisane w książkach czy zapamiętane na fotografiach, czy obrazach. Wiele z nich zniszczono podczas wojen, albo ze zwykłej ignorancji, czy zazdrości. Nie bez powodu narody, które niszczyły lub niszczą dorobek innych noszą miano barbarzyńców. Oni także pozostawiają po sobie jakieś ślady swojej obecności i kultury, ale te ślady możemy jedynie nazwać brzydotą spustoszenia. Specyficzną formą pamięci są cmentarze, niczym zamknięte na zawsze księgi czyjejś obecności. Niespotykane gdzie indziej nagrobki czy pomniki wpisują się w polski krajobraz wierzącego w Boga narodu. Świadczą one o obecności ludzi, którzy z tych miejsc wyruszyli w nieznaną podróż do ojczyzny z żywym Bogiem, aby tam na zawsze z Nim pozostać.
Mijając piękne krajobrazy w drodze z Warszawy do Poznania zatrzymałem się w Płocku, podziwiając piękny widok, jaki rozpościera się ze starego miasta na Wisłę. Przy wjeździe zobaczyłem reklamę dużego formatu, na której widniał znany obraz Jezusa Miłosiernego z siostrą Faustyną i adres: Sanktuarium Miłosierdzia Bożego - Rynek. W tym właśnie miejscu po raz pierwszy ukazał się Jezus siostrze Faustynie. Ukazał się w białej postaci z czerwonymi i białymi promieniami wychodzącymi z serca. Lewa ręka była położona na sercu, a prawą błogosławił. Taki obraz idącego Jezusa utrwaliła w pamięci siostra Faustyna 22 lutego 1931 r. w celi klasztornej. Jezus polecił jej namalowanie obrazu, chociaż Faustyna nie była malarką, polecenie to przyjęła z pokorą i skrupulatnie wypełniła. Dzisiaj dzięki Świetej cały świat zna wizerunek Jezusa Miłosiernego.
Niepozorne, ciche miejsce w płockim rynku, za klasztorną furtą kryje świętą przestrzeń, która uobecniana jest dziś w małym kościółku klasztornym, w miejscach oraz w pamiątkach, które pieczołowicie przechowywane są w tutejszym muzeum. To nieziemskie wydarzenie tak wielkiej wagi rozpoczęło się właśnie tu, w zaciszu klasztoru Sióstr Miłosierdzia w Płocku, a rozwinęło się na cały świat. W Łagiewnikach koło Krakowa znalazło swoje centrum. Jakże nieznane są drogi Boże, któż je poznać może.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Zginęło 12 osób. To pielgrzymi wracający z Medjugorie

2026-08-16 08:28

PAP

Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił

Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił

Premier Węgier Peter Magyar poinformował w niedzielę na Facebooku o wypadku polskiego autokaru, w którym zginęło 12 osób, a co najmniej 10 zostało poważnie rannych. Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie podał, że autokarem wracała z Bośni i Hercegowiny pielgrzymka z Podkarpacia.

Do tragicznego zdarzenia doszło na autostradzie M3, która łączy Budapeszt z północno-wschodnią częścią kraju. Pojazd, jak poinformował szef węgierskiego rządu, wpadł do przydrożnego rowu.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Ktoś, kogo kocham odszedł do Boga

2026-08-14 16:12

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

Tak jak szyszki niektórych kalifornijskich sosen otwierają się dopiero pod wpływem ognia, tak czasem dopiero „pożar” życiowych doświadczeń uwalnia ukryte w nas ziarna wiary. To, co miało nas zniszczyć, w rękach Boga może stać się początkiem owocowania.

CZYTAJ DALEJ

„Kościół tętniący życiem” – fenomen letniego pielgrzymowania na Jasną Górę

2026-08-16 07:38

Karol Porwich

Pielgrzymi w strojach ludowych

Pielgrzymi w strojach ludowych

O tym, że „nie chodzi o to, by dojść przed oblicze Jasnogórskiej Matki tylko z odciskami na stopach, ale z sercem bardziej podobnym do serca Chrystusa” po raz kolejny przypomina fenomen letniego pielgrzymowania. W sezonie 2026 przybyło do tej pory o kilka tysięcy więcej pątników niż rok temu. Od kwietnia do 14 sierpnia w sumie dotarło 80 345 osób w pielgrzymkach pieszych, rowerowych i biegowych oraz konnej i na rolkach. - Jako pielgrzymi jesteśmy świadectwem wiary narodu, myślę, że i sumieniem narodu - mówił Łukasz z Pielgrzymki Warmińskiej. A wszyscy pielgrzymi zgodnie podkreślają, że to jest tak wyjątkowy czas, że nie zamieniliby go na inny.

Letnie pielgrzymowanie na Jasną Górę wciąż postrzegane jest jako fenomen, m.in. ze względu na różnorodność środków, masowość, szeroki przekrój uczestników, wieloraką realizację zadań duszpasterskich i przede wszystkim, w laicyzujących się społecznościach - wielkie świadectwo wiary i przywiązania do Chrystusa i Jego Kościoła. Pielgrzymka to też dla wielu okazja poznawania Polski z jej pięknem krajobrazu i historią, ale też lokalnej specyfiki. Np. pątnicy płoccy, wędrując z hasłem „Matka Diecezji Płockiej”, poznawali szczególną więź Maryi ze swoim lokalnym Kościołem poprzez przybliżanie za pomocą różnych pielgrzymkowych materiałów diecezjalnych sanktuariów maryjnych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję