Reklama

Przyjaciele Ziemi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Koło Terenowe Polskiego Klubu Ekologicznego „Przyjaciele Ziemi” działa w Stalowej Woli od początku lat 90. W kalendarzu na 2007 rok ekolodzy wyeksponowali słowa Jana Pawła II: „Zwracam się w szczególny sposób do tych, którym powierzona została odpowiedzialność za ten kraj i jego rozwój, aby nie zapominali o obowiązku chronienia go przed ekologicznym zniszczeniem! Niech tworzą programy ochrony środowiska i czuwają nad ich skutecznym wprowadzaniem w życie!”.
- Stawiamy na edukację - mówi prezes koła Maria Kupiec, wyróżniona w konkursie Wolontariusz Roku 2006. Zauważa, że inicjatywy „Przyjaciół Ziemi” adresowane są do dzieci, młodzieży i dorosłych, których uwrażliwia się na problemy dotyczące zdrowia, ochrony środowiska naturalnego czy segregacji odpadów. Formą propagowania tej tematyki są konkursy, wystawy, spotkania... Na podkreślenie zasługuje organizowanie wykładów, prowadzonych przez fachowców z danej dziedziny. Prelekcje dotyczą prawidłowego żywienia, walki ze stresem, zapobiegania chorobom.
Aby przekazywać wiedzę innym, trzeba samemu się doskonalić. Akcentując tę prawdę, M. Kupiec wspomina swoje uczestnictwo w warsztatach dla nauczycieli, zorganizowanych przez Związek Gmin Dolnego Sanu. Było to szkolenie w ramach ogólnopolskiego programu: Europejska Akademia Ekologii uczy segregować odpady opakowaniowe - Kaskada edukacyjna „Nie musimy śmiecić”. - Uczyliśmy się pisać projekt dotyczący segregacji odpadów. To bardzo ważny problem, bo śmieci nas zasypują - stwierdza pani prezes.
Ekolodzy podejmują wiele działań, które propagują przez ulotki, plakaty, broszury, a ostatnio wydali kalendarz. Aby ich inicjatywy były coraz bardziej skuteczne, starają się zainteresować nimi samorządowców, leśników, energetyków, nauczycieli... Do najważniejszych akcji „Przyjaciół Ziemi” należy wiosenne sadzenie drzewek, sprzątanie świata, dokarmianie ptaków, wieszanie budek lęgowych, zwraca się też uwagę na konieczność ratowania kasztanowców. Te przedsięwzięcia służą zarówno ochronie środowiska naturalnego, jak i celom edukacyjnym.
- Należy przygotować ludzi nie tylko do korzystania z cywilizacji, ale i do uczestnictwa w procesie ochrony środowiska przed cywilizacyjną katastrofą. Jednym z zadań Polskiego Klubu Ekologicznego jest kształtowanie umiejętności racjonalnego korzystania z przyrody bez jej lekkomyślnego niszczenia - stwierdza M. Kupiec. O tym, że z tymi umiejętnościami w Stalowej Woli nie jest najlepiej, świadczy np. beztroska właścicieli psów. Nie sprzątają oni po swych podopiecznych wyprowadzanych na spacer, czego efektem są zanieczyszczone trawniki. - A przecież można by umieścić przy skwerach pojemniki z woreczkami na nieczystości, by opiekunowie czworonogów od razu usuwali zanieczyszczenia - pada propozycja.
Stalowowolscy ekolodzy pragną docierać jak najszerzej do lokalnego środowiska. Jedną z dróg wiodących do tego celu mogłoby być urządzenie czytelni, lecz w tej chwili nie ma na nią stosownego pomieszczenia. Na udostępnienie czeka wiele książek i czasopism, mówiących o ochronie środowiska. - Z pewnością ich lektura pomogłaby piszącym prace magisterskie i doktorskie z tego zakresu - mówi pani prezes. Zastanawia się także nad tym, czy nie można by zaprojektować w Stalowej Woli parku z prawdziwego zdarzenia. Taka inwestycja stworzyłaby mieszkańcom możliwość wypoczynku na miejscu, bez konieczności wyjeżdżania poza miasto.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV na Regina Coeli z nadzieją o Libanie i Bliskim Wschodzie

2026-04-19 14:15

[ TEMATY ]

Leon XIV w Afryce

Vatican Media

Leon XIV w rozważaniu przed niedzielną modlitwą Regina Coelli

Leon XIV w rozważaniu przed niedzielną modlitwą Regina Coelli

Tym radosnym śpiewem nie chcemy uciszyć ani zagłuszyć wołania cierpiących, lecz raczej je objąć - tak mówił Leon XIV w rozważaniu przed niedzielną modlitwą Regina Coelli w Kilambie w Angoli.

Po sprawowanej wcześniej Mszy św., w której Papież porównał nas do uczniów idących do Emaus pełnych zwątpienia i bólu, którym otwierają się oczy na nową przyszłość po spotkaniu z Jezusem, teraz Leon XIV wskazał, że Towarzyszką naszej drogi jest Maryja.
CZYTAJ DALEJ

Nasze Emaus

2026-04-14 11:20

Niedziela Ogólnopolska 16/2026, str. 20

[ TEMATY ]

Emaus

o. Waldemar Pastusiak

Wikipedia.org.

W drodze do Emaus, Robert Zünd, 1877

W drodze do Emaus, Robert Zünd, 1877
Ten piękny tekst Ewangelii wg św. Łukasza, wielokrotnie przytaczany w okresie wielkanocnym, jest odzwierciedleniem przeżyć nie tylko Apostołów, ale chyba też każdego z nas. Choć droga uczniów trwała zaledwie jeden dzień, to fragment ten często jest streszczeniem całego naszego życia i relacji między nami a Jezusem. Każdy z nas ma swoje plany i oczekiwania. Niejednokrotnie chcemy układać życie po swojemu. Często jednak nic z tego nie wychodzi. Nieraz nawet rozmawiamy o swoich planach z Jezusem, przypominając Mu, że to nasza wola ma się wypełniać, a nie Jego. Im bardziej stawiamy na siebie, tym bardziej jesteśmy tym zaślepieni i nie dostrzegamy Chrystusa. Im bardziej dochodzą do głosu mój egoizm i moja pycha, tym mniej dostrzegam Jezusa. Jak mówi Ewangelista, „oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali”. Gdy idziemy przez życie, czasem nam się wydaje, że Boga nie ma obok nas. Problem jednak jest nie w tym, czy On jest, ale w tym, czy umiem Go dostrzec. Bóg, idąc koło nas, nie chce się chować, ale cierpliwie czeka, aż będziemy gotowi, aby z Nim rozmawiać. Zanim jednak zaczniesz do Niego mówić, najpierw Go posłuchaj. Uczniowie wyrazili swoje, powiedzielibyśmy, bolączki związane ze śmiercią Jezusa, swoje oczekiwania i nadzieje, rozumiane, oczywiście, po swojemu. Rzeczywistość zweryfikowała ich patrzenie dość okrutnie. Do ich dobrze ułożonego planu na życie dochodzi jeszcze głos kobiet, mówiących, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniali, iż Jezus żyje. Mimo że doświadczyli w wielu cudach Jego nadprzyrodzonej mocy, w zmartwychwstanie uwierzyć nie mogli. Może nawet byli już pogodzeni ze śmiercią Jezusa, ponieważ wiadomość o tym, że żyje, wywołała w nich niepokój. Jakby Jezus nie chciał ich zostawić w spokoju, ale ciągle czymś zaskakiwał. Jak tylko coś już się ułożyło, pogodziliśmy się z czymś, pojawia się kolejna „trudność”. Czasem nam się wydaje, że jesteśmy blisko Boga, i pewnie tak bywa. Apostołowie byli blisko Niego. Ale przychodzi dzień refleksji, w którym i sam Jezus nami „potrząśnie”, może, mówiąc delikatnie: „o nierozumni”, a czasem i mocniej. Zacznij w końcu wierzyć – wierzyć naprawdę. Zmartwychwstanie to nie bajka, to rzeczywistość; nieśmiertelność jest rzeczywistością przygotowaną dla każdego z nas. Po co jesteś uczniem Jezusa? Właśnie po to, aby żyć wiecznie. Spójrz: od początku, od Mojżesza, przez wszystkich proroków o to właśnie chodzi Bogu, byś uwierzył w życie wieczne. Życie, które daje wiara w Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego. Gdzie dokonuje się jej uobecnienie i jednocześnie budzi się nadzieja na jej dopełnienie? W Chrystusie obecnym w Eucharystii. Choć wielu teologów spiera się o to, czy w Emaus była Eucharystia, czy nie, to Apostołowie poznali Go przy łamaniu chleba. W zbliżaniu się do Chrystusa przychodzi nieraz moment ciemności, wtedy Apostołowie wołali – a i my wraz z nimi wołamy: „Zostań z nami, Panie, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Doświadczamy całkowitej niemocy i ciemności umysłu, serca i wiary i wołamy: PANIE! Eucharystia rozjaśnia nasz umysł i nasze serce. To podczas niej rozeznajemy wszystko to, co nas dotyka i czego doświadczamy. W Eucharystii wracamy do momentu, w którym zrodziła się nasza wiara. Do momentu, kiedy zagubiliśmy istotę relacji z Bogiem. Do Jeruzalem. Do wspólnoty, do braci, do tych, którzy także, tak jak my, powiedzą: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał”.
CZYTAJ DALEJ

Nie wystarczy wierzyć w Boga, trzeba wierzyć Bogu. Ks. Krzysztof Wons o relacji z Bogiem jako Ojcem

2026-04-19 21:30

[ TEMATY ]

książka

Adobe Stock

Skąd wiemy, że Bóg jest dla nas prawdziwie Ojcem? Jakie fragmenty Biblii mówią nam najwięcej o Bożym ojcostwie? Gdzie szukać wsparcia i siły płynącej z ojcowskiej miłości Stwórcy?

Często wracam do słów Abrahama Heschela, które zapadły mi w serce: „Bóg nie chce być sam, zaś człowiek nie może pozostawać na zawsze nieczuły na to, co On pragnie mu pokazać. Ci, którzy nie potrafią poskromić swego upartego dążenia, dostają się czasem w obręb wzroku niewidzianego i zaczynają błyszczeć skąpani światłem promieni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję