Reklama

Łomża

Wigilia dla najuboższych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pan Jezus, przychodząc na świat, nie narodził się wśród władców, ludzi bogatych i szanowanych w społeczeństwie. Pierwszymi ludźmi, którym się objawił, byli biedni, prości pasterze, bo tylko u nich znalazł miejsce i życzliwość. Całe swoje życie na ziemi przeżył wśród biednych, nauczając ich, karmiąc i lecząc choroby. Kościół do dzisiejszego dnia kontynuuje misję Chrystusa niesienia ubogim Dobrej Nowiny. W związku ze zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia 20 grudnia ub. r. Caritas Diecezji Łomżyńskiej, podobnie jak w ubiegłych latach, zorganizowała spotkanie opłatkowe w Kuchni dla najbiedniejszych. Przybyło ponad 250 osób, aby połamać się opłatkiem, złożyć sobie nawzajem życzenia i zjeść kolację wigilijną, na którą wielu z nich nie stać. Obecni byli również: bp Tadeusz Zawistowski, ks. Andrzej Popielski - dyrektor Caritas Diecezji Łomżyńskiej, ks. Piotr Konopka, klerycy oraz Siostry Szarytki. Ksiądz Biskup w swoich życzeniach wspomniał, że święta Bożego Narodzenia są świętami pokoju i miłości, miłości, którą powinniśmy obdarowywać wszystkich ludzi, zwłaszcza biednych i potrzebujących. Dziękował tym, którzy niosą miłość ubogim, a więc księżom, siostrom oraz wolontariuszom, którzy z własnej woli pomagali w przygotowaniu tego spotkania wigilijnego. Wśród nich była też liczna grupa młodzieży, która stroiła sale i przygotowywała stoły i paczki. Spotkanie to również ubogacał śpiewem kolęd młodzieżowy zespół z parafii pw. Bożego Ciała w Łomży. Świąteczny klimat tego wieczoru, wystrój sali, śpiew kolęd i rodzinna atmosfera malowały na wielu twarzach uśmiech, który nieczęsto daje się zauważyć w dni powszednie. Nie zabrakło też prezentów. Następnego dnia przez ponad 2 godz. wydawane były paczki z żywnością na święta.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymi z Polski utknęli w Wietnamie. Ich modlitwy zostały wysłuchane

2026-03-05 20:20

Parafia pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie Wielkopolskim

Pielgrzymi z Gorzowa Wlkp. utknęli w Wietnamie

Pielgrzymi z Gorzowa Wlkp. utknęli w Wietnamie

Pielgrzymi z Gorzowa Wlkp., którzy w lutym polecieli na pielgrzymkę do Wietnamu, utknęli w Ho Chi Minh (dawnym Sajgonie) i nie mają jak wrócić do Polski z powodu działań wojennych na Bliskim Wschodzie. O okolicznościach pobytu i perspektywach powrotu opowiada w rozmowie z Łukaszem Brodzikiem ks. Barnaba Dębicki, opiekun duchowy pielgrzymów.

Wczoraj na profilu facebookowym parafii Rzymskokatolickiej pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie Wielkopolskim pojawiła się kolejna - bieżąca - relacja z pielgrzymki do Wietnamu. 40 osobowa grupa parafian wraz z wikariuszem, ks. Barnabą udała się 26 lutego m.in. do Sajgonu, by doświadczyć "prawdziwej mozaiki historii, wiary i piękna stworzenia". 
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Józef od Krzyża - „brat stu łat”

[ TEMATY ]

patron tygodnia

pl.wikipedia.org

Św. Jan Józef od Krzyża

Św. Jan Józef od Krzyża

Bardzo dużo pościł, nie pił wina, spał tylko 3 godziny na dobę, pod habitem nosił ostrą włosiennicę, a jego habit był znoszony do tego stopnia, że zaczęto go nazywać „bratem stu łat”. Taki był Carlo Gaetano Calosirto (1654 – 1734), lepiej znany jako św. Jan Józef od Krzyża – to jego zakonne imię.

Zanim został zakonnikiem, świat stał przed nim otworem. Jako bogaty syn szlachcica mógł wieść wygodne życie, przebierać w najurodziwszych dziewczętach, mimo to wybrał życie w ascezie. Już jako 15-latek wstąpił do franciszkanów bosych o najsurowszej regule, przyjętej od św. Piotra z Alkantary. W klasztornych murach nie szukał zaszczytów, chciał pozostać prostym bratem, ale posłuszny poleceniom przełożonych, w 1677 r. przyjął święcenia kapłańskie. Zakonni zwierzchnicy dostrzegli jego pobożność, gotowość do poświęceń i roztropność, dlatego zlecili mu zakładanie nowych klasztorów, co z powodzeniem czynił.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Jak przestać się bać ludzi i ich ocen, plotek i złośliwych komentarzy

2026-03-06 10:43

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

Historia jak zwykle zaczęła się niewinnie - zagubione narzędzie, potem wykrywacz metalu i odkrycie jednego z największych rzymskich skarbów. A w Ewangelii też skarb - nie chodzi o monety. Chodzi o to, co dzieje się z człowiekiem, kiedy w zwykłym dniu spotyka Kogoś, kto zna jego historię… i nie odchodzi, nie gardzi tą historią.

Dlaczego Samarytanka przychodzi do studni wtedy, gdy nikt nie patrzy? Co robi z nami wstyd, lęk i poczucie odrzucenia? I dlaczego jedna rozmowa potrafi sprawić, że człowiek przestaje uciekać, a zaczyna biec – do ludzi, z odwagą, z nową radością?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję