Reklama

Czym są misteria

Niedziela warszawska 8/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Aleksandra Żuczkowska: - Skąd się wzięły przedstawienia misteryjne w Kościele?

Ks. prof. Michał Janocha: - Początki misteriów sięgają jeszcze teatru antycznego. Drugim źródłem jest liturgia Kościoła. Widowiska religijne rozwijały się w dwóch formach: jako dramat liturgiczny, związany ściślej z liturgią, gdzie aktorami byli przede wszystkim celebransi sprawujący obrzędy kultu religijnego, oraz misteria - nazwijmy je parateatralne, które przejęli świeccy aktorzy. Choć w średniowieczu, kiedy powstawały, nie było wyraźnego rozróżnienia na misteria i dramat liturgiczny. To jednak wyraźne rozróżnienie pojawiło się w badaniach naukowych w XIX wieku.

- Co stało się z dramatem liturgicznym?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Dramat bardziej niż misteria zależny był od hierarchicznego Kościoła, dlatego decyzją Soboru Trydenckiego w XVI wieku został praktycznie zlikwidowany. Jego elementy, bardzo uszczuplone, czasem tylko jako pewne gesty, obecne są nadal w liturgii Mszy św. Także niektóre obrzędy liturgiczne związane z obchodem kościelnych uroczystości zawierają fragmenty dawnych dramatów liturgicznych. Na przykład czytanie Ewangelii Męki Pańskiej z podziałem na role, procesja z palmami, obrzędy Triduum Paschalnego, umywanie nóg, adoracja krzyża, grób Pański, procesja rezurekcyjna, to wszystko są pozostałości dramatu liturgicznego. W pewnym sensie cała liturgia Mszy św. jest dramatem. Natomiast misteria żyły bardziej na marginesie obrzędów, poza świątynią. Miały charakter bardziej ludowy. Brali w nich udział na ogół ludzie świeccy. One rozwijały się również w okresie nowożytnym, a wiele z nich istnieje do dziś. Co więcej, można powiedzieć, że niektóre misteria pasyjne przeżywają dziś swój renesans.

- Czy przełom XIX i XX wieku można uznać za okres szczególnego rozkwitu misteriów? To wtedy chyba na plan pierwszy wysunęły się elementy kultury ludowej.

- Misteria przeżywały rozkwit także wcześniej. W okresie renesansu i baroku. Najbardziej znane i przyciągające tłumy widzów były misteria Męki Pańskiej w ośrodkach kultu Męki Pańskiej, kalwariach. W XVIII wieku mieliśmy przecież w Rzeczpospolitej kilkanaście kalwarii. Racjonalizm oświeceniowy przyczynił się nieco do spadku ich popularności. W okresie Młodej Polski stały się przedmiotem zainteresowania artystów oraz badaczy. Wtedy wyodrębnił się z nich nurt bardziej artystyczny, bliższy profesjonalnego teatru. Z drugiej strony nieustannie istniał nurt ludowy. Oba te nurty współistnieją do dziś.

- Jaka jest różnica między dramatem liturgicznym a misteriami, oprócz większego zaangażowania świeckich w misteriach?

- Dramat liturgiczny operuje symbolem, metaforą. Nie nadużywa artystycznych środków teatralnych, jak ruch, kolor czy dźwięk, oddziałujących na zmysły. Na przykład postać Jezusa w dramacie liturgicznym przedstawiają figury, a nie żywi aktorzy.

- Dramat odwołuje się bardziej do intelektu?

Reklama

- W pewnym sensie tak, choć ma on - podobnie jak liturgia - ogarnąć całego człowieka, z jego uczuciami, rozumem i wolą. Przez oszczędność środków teatralnych dramat liturgiczny może otworzyć widzów na obecność sacrum. Celem jest przeżycie treści wydarzeń zbawczych poprzez symbol. Kościół często wykorzystuje symbole. Znaki sakramentalne też mają charakter symboliczny. Eucharystia posługuje się znakiem chleba i wina po to, by przekazać realną obecność. Ale na przykład już w średniowieczu nie pozwalano na stosowanie czerwonego wina do Mszy św., żeby uniknąć dosłowności. Dramat włącza teatr w orbitę sacrum. Misteria odwrotnie. One włączają sacrum w przestrzeń parateatralną. Obecność sacrum w misteriach ma być jakby dotykalna, fizyczna, zagrana. Misteria koncentrują się bardziej na efektach odbieranych przez zmysły, na emocjach i przez to czasem, obawiam się, mogą na tej płaszczyźnie zatrzymać widza, a w konsekwencji zamknąć go na doświadczenie sacrum. Niekiedy pojawia się nawet niebezpieczeństwo kiczu.
Granica pomiędzy dramatem liturgicznym a misterium jest zresztą dość płynna. Wspomnijmy teatralne realizacje Dejmka, na przykład Dialogus de Passione. One przypominały średniowieczne misteria, ale postać Chrystusa była zastąpiona przez drewnianą figurę, i ta umowność ratowała przed ryzykowną dosłownością i otwierała przestrzeń dla tajemnicy, kontemplacji.

- Czy można powiedzieć, że celem misterium jest dostarczenie widzom przeżyć estetycznych przez przypomnienie pewnych faktów, odtworzenie ich. Podczas gdy dramat liturgiczny, liturgia, np. Mszy św., te fakty uobecnia, tak jak zresztą uczy Katechizm Kościoła Katolickiego? W ten sposób liturgia Mszy św. zaprasza widzów do udziału w tych wydarzeniach, a misteria są czymś w rodzaju rozrywki, pozwalają tylko na nie popatrzeć?

- Jest w tym trochę racji, ale boję się, że to zbyt duże uproszczenie. Misterium także proponuje przeżycie religijne, bo sam teatr daje takie możliwości. Nie dzielę teatru na religijny i świecki. Jest teatr zły i teatr dobry, choć tego drugiego, niestety, jest coraz mniej...

Ks. prof. Michał Janocha

jest kierownikiem Katedry Historii Kultury Kościołów Wschodnich w Instytucie Historii Sztuki UKSW. Uczeń wybitnego historyka sztuki sakralnej ks. prof. Janusza Pasierba. Jest członkiem Stowarzyszenia Historyków Sztuki, Rady Prymasowskiej Budowy Kościołów w Archidiecezji Warszawskiej, Komisji Architektoniczno-Artystycznej przy Kurii Metropolitalnej Warszawskiej oraz konsultorem Rady Episkopatu Polski do spraw Kultury. Od 2000 r. jest jurorem Fundacji im. ks. Janusza Pasierba.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Będzie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez działaczki proaborcyjne

2026-05-25 12:36

[ TEMATY ]

aborcja

Adobe Stock

W ostatnich dniach temu jedna z aktywistek z organizacji Aborcyjny Dream Team i Aborcja bez Granic „pochwaliła się” w mediach społecznościowych, że działaczki Aborcji bez Granic pomogły parze w zabiciu swojego nienarodzonego dziecka. Chociaż stale przyzwyczajani jesteśmy do podobnych wystąpień aktywistek aborcyjnych – które z niezrozumiałych powodów nie spotykają się z żadną reakcją organów ścigania – niektóre przejawy ich skandalicznej działalności szczególnie poruszają opinię publiczną. Tak było w przypadku wypowiedzi aktywistki o udzielonej przez organizację aborcyjną pomocy w tzw. selektywnej aborcji na życzenie, której ofiarą jest jedno z bliźniąt. W związku z tym, Instytut Ordo Iuris przygotowuje zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez działaczki proaborcyjne.

Najprościej rzecz ujmując, terminem tym określa się zabicie w drodze aborcji wybranego albo wybranych (kilkoro) dzieci w ciąży mnogiej. W sprawie, o której mowa, doszło do poczęcia dwójki dzieci zamiast – jak to przedstawiła aktywistka w swoim nagraniu – planowanego jednego. Rzecz wydawałoby się normalna – przypuszczać można, że niewiele jest małżeństw albo par, które planują posiadanie na raz dwójki lub większej liczby dzieci, a to, że takie sytuacje się zdarzają zwyczajnie jest kwestią biologii. Ale nie tym razem. Rodzice zaplanowali sobie jedno dziecko i koniec, natura musi ustąpić, a w to miejsce wkracza Aborcja bez Granic ze swoją śmiercionośną „pomocą”… Organizują parze dostęp do aborcji selektywnej, czyli zabicia jednego z dzieci, tak aby plany życiowe rodziców mogły zrealizować się za wszelka cenę. Nawet za cenę życia ich własnego dziecka.
CZYTAJ DALEJ

Bp Marek Mendyk do neoprezbiterów: klerykalizm i rygoryzm wyniszczają Kościół

2026-05-24 16:55

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

neoprezbiterzy

klerykalizm

rygoryzm

wyniszczają Kościół

Ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Bp Marek Mendyk, biskup świdnicki

Bp Marek Mendyk, biskup świdnicki

"Nie usiłujcie być „panami” tego świata. Czyńcie wszystko, aby każdego dnia stawać się sługą Jezusa Chrystusa, który w ludziach będzie wam stale towarzyszył. Świadomie i z całą mocą podkreślam: bądźcie sługami!” - mówił bp Marek Mendyk podczas święceń prezbiteratu w katedrze świdnickiej. Nowymi kapłanami diecezji świdnickiej zostali ks. Paweł Baczmański i ks. Jan Rudnicki.

Uroczysta Eucharystia z udzieleniem święceń prezbiteratu była sprawowana 23 maja 2026 r. w katedrze pw. św. Stanisława i św. Wacława w Świdnicy. Liturgii przewodniczył biskup świdnicki Marek Mendyk, który jako szafarz sakramentu udzielił święceń dwóm diakonom.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł śp. ks. Franciszek Dylus

2026-05-25 13:31

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Franciszek Dylus

Ks. Franciszek Dylus

24 maja 2026 r., w wieku 87 lat, w 65. roku kapłaństwa, odszedł do Pana śp. ks. prał. dr Franciszek DYLUS, emerytowany proboszcz Parafii pw. Św. Franciszka z Asyżu w Częstochowie.

Arch. Częstochowska
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję