Reklama

Wpatrzeni w Matkę i Syna

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zakończył się Adwent. Czas szczególny w życiu Kościoła. Wspólnota wierzących w Chrystusa miała okazję w sposób szczególny przygotować się nie tylko na świętowanie pamiątki Bożego Narodzenia - pierwszego przyjścia Chrystusa na ziemię. Mieliśmy także odnowić w sobie świadomość oczekiwania na powtórne przyjście Pana w chwale, które dokona się na końcu czasów. Adwent to szczególny czas "przebudzenia" naszej wiary w obecność Chrystusa, który przychodzi do nas ciągle w różny sposób. Najdoskonalej, ale i zarazem najbardziej tajemniczo dzieje się to podczas każdej Mszy św., kiedy chleb i wino zamieniają się w prawdziwe Ciało i Krew Pańską. To jedna z wielu możliwości spotkania człowieka z Panem Bogiem.

W ciągu minionego roku duszpasterskiego mieliśmy okazję spotykać się z Bogiem przemawiającym do nas w słowie natchnionym - Piśmie Świętym. To dobrze, że wielu spośród nas podjęło otwartym sercem trud czytania i medytacji Słowa natchnionego zawartego w Piśmie Świętym.

Rozpoczęty już nowy rok duszpasterski, czekające nas miesiące, dokładniej mówiąc "nowenna miesięcy", mają nas skoncentrować na Chrystusie i Jego Matce. W myśl ogólnopolskiego programu duszpasterskiego mamy "poznać Jezusa". Poznanie to w naszej przemyskiej archidiecezji będzie związane z niezwykłymi odwiedzinami Matki Jezusa i Matki Kościoła. Dlatego też będziemy często myśleć o Matce, która odwiedzi nas, by umocnić naszą wiarę. Będziemy myśleć o Tym, który z wysokości krzyża rozciągnął Jej macierzyństwo także wobec każdego z nas. Ten szczególny czas oczekiwania i odwiedzin stwarza dla nas wszystkich okazję do kontemplacji zarówno Jezusa, jak i Maryi. Owo wpatrywanie się w postać Jezusa i Maryi będzie najlepszym wówczas, gdy sięgniemy po Pismo Święte, by dzięki natchnionym słowom namalować w swojej duszy tę piękną, nadprzyrodzoną rzeczywistość.

Możemy też korzystać z przemyśleń innych ludzi, którym dane było wypracować w sobie i doświadczyć bliskości Zbawiciela i Jego Matki. Stąd możemy sięgnąć po różnego rodzaju literaturę czy dzieła sztuki, by zaczerpnąć z bogactwa kultury duchowej zarówno minionych pokoleń, jak i współczesnych twórców.

Nie żałujmy więc czasu na lekturę artykułów z czasopism katolickich, czytanie książek, a także słuchanie katolickiego radia czy zapoznawanie się z programami telewizyjnymi o tematyce religijnej. Warto też przystanąć przed dziełem sztuki - obrazem, rzeźbą, by wpatrzeć się w twarze Jezusa i Maryi. Tak jak czynią to pielgrzymi docierając na Jasną Górę. Mimo znacznego nieraz utrudzenia łączą się oni swoim wzrokiem ze spojrzeniem Jezusa i Maryi, powierzając im całe swe życie.

Wokół nas jest wiele dzieł sztuki, wiele wytworów ludzkiego talentu, które mają nie tylko spełniać funkcję dekoracyjną, ale przede wszystkim chcą nasze myśli podnosić ku sprawom nadprzyrodzonym.

Podejmijmy więc niezwykłą pielgrzymkę po znanych i nieznanych naszych kościołach parafialnych i filialnych. Odszukajmy wzrokiem obraz lub rzeźbę Matki Bożej. Popatrzmy na nią, jak się patrzy na fotografię znanej i kochanej osoby. Obyśmy z kontemplacji tej "fotografii" zobaczyli skierowane ku nam kochające oczy. Obyśmy tym samym znaleźli ilustrację dla naszych wewnętrznych, duchowych wyobrażeń uformowanych pod wpływem Pisma Świętego. Może w ten sposób będziemy lepiej przygotowani na sierpniowe Odwiedziny Maryi. W rozpoczynającym się pięknym okresie Bożego Narodzenia pielgrzymujemy do żłóbka betlejemskiego, by wpatrywać się w Matkę i Jej Syna. Zechciejmy stanąć wraz ze św. Józefem, pasterzami, mędrcami i popatrzmy okiem wiary na żłóbek z Jezusem i na pochyloną nad nim Maryją.

Jest coś pięknego w tym nawet kilkuminutowym zatrzymaniu się przy szopce betlejemskiej. Jest coś wspaniałego w szeroko otwartych oczach dziecka utkwionych w święte postacie. Jest coś wzruszającego w prostej, ubogiej szopce ustawionej w wiejskim kościółku. Jakże blisko jest ona swego pierwowzoru sprzed ponad dwóch tysięcy lat. Jak bliska jest Maryja każdej naszej matce, zatroskanej o każdego z nas. Małe Dziecię Jezus skupia w sobie losy wszystkich dzieci płaczących, głodnych, prześladowanych, pozbawionych ludzkiego ciepła.

Nie wystarczy jednak tkliwa refleksja i ubolewanie nad losem Maryi i Jezusa. Może warto zadać sobie trud i wyobrazić sobie jak my przyjęlibyśmy Świętą Rodzinę, gdyby Józef zapukał do drzwi naszego domu prosząc o pomoc. To pytanie niech nas niepokoi i zmusza do refleksji. Zwłaszcza wówczas, gdy zasiądziemy do wigilijnego czy świątecznego stołu. Bo przecież my wszyscy, jako chrześcijanie, żyjemy w świecie obfitującym w okazję do tego, by otwierać się na Chrystusa. Tego Chrystusa, który jest obecny w naszym bliźnim, szczególnie biednym, opuszczonym, potrzebującym opieki. Trzeba Go poznać. Trzeba poprosić Jego Matkę, by wzięła nas za rękę i doprowadziła do Syna.

Stańmy więc w chwili zadumy przy żłóbku betlejemskim. Niech nasze serca rozpalą się ogniem miłości gorejącym w Świętej Rodzinie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Bóg z nami” streszcza całą Ewangelię

2026-08-16 10:03

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Prorok Micheasz kieruje wzrok ku Betlejem Efrata, osadzie zbyt małej, by liczyć się wśród rodów Judy. Właśnie stamtąd wyjdzie Władca Izraela, którego „pochodzenie od początku, od dni wieczności”. Bóg wybiera to, co małe, aby objawić moc swoich obietnic. Tak było z Dawidem, najmłodszym z synów Jessego, tak będzie z jego wielkim Potomkiem. Nie przypadkiem to właśnie proroctwo zacytują uczeni w Piśmie, gdy Herod zapyta o miejsce narodzenia Mesjasza (Mt 2,6).
CZYTAJ DALEJ

Co tak naprawdę wydarzyło się w Gietrzwałdzie?

Niedziela Ogólnopolska 6/2022, str. 68-69

[ TEMATY ]

Gietrzwałd

TZ

Matka Boża Gietrzwałdzka

Matka Boża Gietrzwałdzka

Dziewiętnaście lat po objawieniach w Lourdes Maryja przemówiła na polskiej ziemi. Co powiedziała dwóm dziewczynkom?

Objawienia trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 r. Głównymi wizjonerkami były 13-letnia Justyna Szafryńska i 12-letnia Barbara Samulowska.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: Maryja przez całe życie towarzyszy mi swą obecnością

2026-09-07 18:36

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Papież pielgrzymował do podrzymskiego sanktuarium maryjnego w Genazzano. Podkreślił, że Maryja przez całe życie towarzyszyła mu swą matczyną obecnością. W homilii zwrócił uwagę na fakt, że Ewangelie bardzo mało mówią nam o Maryi. To nie przypadek. Duch Święty, który natchnął ewangelistów, chciał, byśmy skupili się na tym, co w życiu Maryi jest najważniejsze, że stała się Matką Boga.

Genazzano to sanktuarium, do którego Leon XIV jest osobiście przywiązany. Jego kustoszami są augustianie. Na początku homilii Ojciec Święty przytoczył słowa, które zapisał w księdze honorowej, kiedy 10 maja ubiegłego roku, tuż po wyborze na Następcę św. Piotra, nawiedził to święte miejsce: „W pierwszych dniach pontyfikatu odczułem obowiązek i głębokie pragnienie, by udać się do Genazzano, do sanktuarium Matki Dobrej Rady, która przez całe życie towarzyszy mi swoją matczyną obecnością, swoją mądrością i przykładem miłości do Syna, który zawsze stanowi centrum mojej wiary”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję