Reklama

Jasna Góra

„Młodzi bibliści” modlą się za Polskę

Tradycyjnie w rocznicę zamachu na życie Jana Pawła II przy jednej z najcenniejszych jego relikwii, przestrzelonym pasie papieskiej sutanny, na Jasnej Górze modlą się dziś, uczestnicy Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej, organizowanego przez Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana. Spotkanie Młodych z Biblią jest też okazją do włączenia się w modlitwę ekspiacyjną za profanację Maryi w znaku jasnogórskiej ikony.

[ TEMATY ]

bibliści

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przedstawiciele niemal wszystkich polskich diecezji, uczniowie szkół średnich, zabiorą małe kopie jasnogórskiego Wizerunku, by „strzec” tej Świętości w swoich środowiskach.

Takie spotkania odbywają się już od 12 lat i mają miejsce zawsze 13 maja, by przypomnieć o cudownym ocaleniu przez Maryję życia papieża z Polski. Gościem jest m.in. o. Józef Płatek, były generał Zakonu Paulinów, na ręce którego Jan Paweł II złożył swój zakrwawiony papieski pas.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Uczniowie zobaczą też wystawę „Człowiek Zawierzenia”, która w wyjątkowy sposób z wykorzystaniem technik audiowizualnych, opowiada o szczególnych związkach Ojca Świętego z Jasnogórską Panią. Przypomina o pierwszej pielgrzymce na Jasną Górę i do Polski w 1979r.

U Matki Słowa, młodzi spoglądając na Jezusa trzymającego w ręku Biblię, rozważać będą o „mocy Bożego Ducha”.

Pod pomnikiem papieża, największego z jasnogórskich pielgrzymów, przedstawiciele polskich diecezji prosić będą o wstawiennictwo Świętego za Polską. Za Ojczyznę modlić się będą również podczas Mszy św. celebrowanej w Kaplicy Matki Bożej o godz.15.30.

Kontynuacją błagania za Polskę będzie różaniec prowadzony przez uczestników Spotkania. W czasie tej modlitwy będą też przepraszać za profanację Maryi i prosić o zgodę i ład społeczny.

Reklama

Z Jasnej Góry młodzi udadzą się do Ośrodka Rekolekcyjnego św. Puszcza w Olsztynie k/Częstochowy. Tam przygotowywać się będą do finału konkursu biblijnego, który odbędzie się w czerwcu w Niepokalanowie.

Organizowane po raz 12. Ogólnopolskie Spotkanie Młodych z Biblią w Częstochowie ma charakter formacyjno-warsztatowy, a jego założeniem jest duchowe i merytoryczne przygotowanie uczestników do finału Konkursu Biblijnego. Chodzi również o zawiązanie wspólnoty między młodymi z różnych diecezji, bowiem organizatorzy z Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” podkreślają, że w tym dziele nie chodzi o rywalizację samą w sobie, ani też o samą tylko księgę, lecz o poznanie i przyjęcie Wcielonego Słowa.

Zaproszenie do udziału w spotkaniu otrzymali zwycięzcy etapów diecezjalnych XXII Konkursu Biblijnego, które odbyły się w całej Polsce 25 kwietnia br. Zgodnie z regulaminem eliminacji, do finału może zakwalifikować się troje najlepszych z każdej diecezji. To oni, wraz ze swymi katechetami, przybywają na Jasną Górę, by podziękować za dotychczasowe zwycięstwa i za wstawiennictwem Matki Chrystusa prosić o kolejne - nie tylko konkursowe. W sumie organizatorzy spodziewają się ok. 170 osób. Można powiedzieć, że udział w Spotkaniu Młodych z Biblią to swego rodzaju nagroda dla finalistów, bowiem ich pobyt finansuje „Civitas Christiana”.

Reklama

Nieprzypadkowa jest data spotkania, którego ważnym elementem od samego początku jest wspomnienie cudownego ocalenia życia papieża z Polski - św. Jana Pawła II, które miało miejsce 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra w Rzymie. Ojciec Święty był głęboko przekonany, że zawdzięcza je matczynej opiece Maryi. W rok po tym wydarzeniu, złożył dla Niej jako wotum pocisk, pochodzący z broni tureckiego zamachowca Mehmeta Ali Ağcy. Nabój wyjęty po zamachu z ciała Jana Pawła II został umieszczony w koronie figury Matki Bożej w Fatimie. Drugim niemym świadkiem tego wydarzenia jest przestrzelony pas papieskiej sutanny, który Jan Paweł II przekazał na Jasną Górę w roku 1983, gdzie od początku zawierzył Matce Bożej swoją osobę, Kościół, Polskę i świat. Naznaczony krwią świętego, upubliczniony od 2004 r., stanowi dziś niepowtarzalną relikwię i znak, że dla Boga nie ma sytuacji beznadziejnych. Młodzi ze wszystkich diecezji mają okazję „dotknąć” także tamtych wydarzeń, by powrócili do swych środowisk jako świadkowie wielkich rzeczy, jakich dokonuje moc zawierzenia Bogu, szczególnie przez wstawiennictwo Maryi.

Głównym celem Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej jest zapoznanie młodych z Biblią, która jest nie tylko Listem Boga do człowieka, ale także uniwersalną Księgą zawierającą nieoceniony zbiór mądrości życiowej.

Co roku w Konkursie Biblijnym udział bierze ok. 30. tys. uczniów z ponad 1,5 tys. szkół ponadgimnazjalnych w całej Polsce.

Patronat honorowy nad Konkursem objęli Prymas Polski, abp Wojciech Polak i Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki.

2019-05-13 16:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Marek Jędraszewski do biblistów o zatroskaniu o Kościół i zbawienie ludzi

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

bibliści

zatroskanie o Kościół

BP Archidiecezji Krakowskiej

Abp Marek Jędraszewski

Abp Marek Jędraszewski

- Kościół czerpie swoją świeżość, nieustanną młodość swego języka z ciągłej rozmowy z obecnym w Biblii Słowem Bożym - mówił abp Marek Jędraszewski w czasie Mszy św. w kaplicy klasztornej Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach sprawowanej podczas 62. Sympozjum Stowarzyszenia Biblistów Polskich.

- Niech spotkanie z tajemnicą miłosierdzia pomaga w zgłębianiu Słowa Bożego, medytacji, przekazywaniu innym owoców waszej pracy naukowej. Bądźcie świadkami miłosierdzia - mówił na początku Mszy św. ks. Zbigniew Bielas, kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.
CZYTAJ DALEJ

Realizm duchowy św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Niedziela Ogólnopolska 28/2005

[ TEMATY ]

święta

pl.wikipedia.org

Wielką zasługą św. Teresy jest powrót do ewangelicznego rozumienia miłości do Boga. Niewłaściwe rozumienie świętości popycha nas w stronę dwóch pokus. Pierwsza - sprowadza się do tego, iż kojarzymy świętość z nadzwyczajnymi przeżyciami. Druga - polega na tym, że pragniemy naśladować jakiegoś świętego, zapominając o tym, kim sami jesteśmy. Można do tego dołączyć jeszcze jedną pokusę - czekanie na szczególną okazję do kochania Boga. Ulegając tym pokusom, często usprawiedliwiamy swój brak dążenia do świętości szczególnie trudnymi okolicznościami, w których przyszło nam żyć, lub zbyt wielkimi - w naszym rozumieniu - normami, jakie należałoby spełnić, sądząc, iż świętość jest czymś innym aniżeli nauką wyrażoną w Ewangelii. Teresa nie znajdowała w sobie dość siły, aby iść drogą wielkich pokutników czy też drogą świętych pełniących wielkie czyny. Teresa odkrywa własną, w pełni ewangeliczną drogę do świętości. Jej pierwsze odkrycie dotyczy czasu: nie powinniśmy odsuwać naszego kochania Boga na jakąś nawet najbliższą przyszłość. Któraś z sióstr w klasztorze w Lisieux „oszczędzała” siły na męczeństwo, które notabene nigdy się nie spełniło. Dla Teresy moment kochania Boga jest tylko teraz. Ona nie zastanawia się nad przyszłością, gdyż może się czasami wydawać zbyt odległa lub zbyt trudna. Teraz jest jej ofiarowane i tylko w tym momencie ma możliwość kochania Boga. Przyszłość może nie nadejść. „Dobry Bóg chce, bym zdała się na Niego jak maleńkie dziecko, które martwi się o to, co z nim będzie jutro”. Czasami myśl o wielu podobnych zmaganiach w przyszłości nie pozwala nam teraz dać całego siebie. Zatem właśnie chwila obecna i tylko ta chwila się liczy. Łaska ofiarowania czegoś Bogu lub przezwyciężenia jakiejś pokusy jest mi dana teraz, na tę chwilę. W chwili wielkiego duchowego cierpienia Teresa pisze: „Cierpię tylko chwilę. Jedynie myśląc o przeszłości i o przyszłości, dochodzi się do zniechęcenia i rozpaczy”. Rozważanie, czy w przyszłości podołam podobnym wyzwaniom, jest brakiem zdania się na Boga, który mnie teraz wspomaga. „By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko, ten dzień dzisiejszy jedynie” - pisze Teresa. Jest to pierwsza cecha realizmu jej ducha - realizmu ewangelicznego, gdyż Chrystus mówi nieustannie o gotowości i czuwaniu. Ten, kto zaniedbuje teraźniejszość, nie czuwa, bo nie jest gotowy. Wkłada natomiast energię w marzenia, a nie w to, co teraz jest możliwe do spełnienia. Chrystus przychodzi z miłością teraz. To skoncentrowanie się na teraźniejszości pozwala Teresie dostrzec wszystkie możliwe okazje do kochania oraz wykorzystać je. Do tego jednak potrzebne jest spojrzenie nacechowane wiarą, iż ten moment jest darowany mi przez Boga, aby Go teraz, w tej sytuacji kochać. Nawet gdy sytuacja obecna jawi się w bardzo ciemnych barwach, Teresa nie traci nadziei. „Słowa Hioba: Nawet gdybyś mnie zabił, będę ufał Tobie, zachwycały mnie od dzieciństwa. Trzeba mi jednak było wiele czasu, aby dojść do takiego stopnia zawierzenia. Teraz do niego doszłam” - napisze dopiero pod koniec życia. Teresa poznaje, że wielkość czynu nie zależy od tego, co robimy, ale zależy od tego, ile w nim kochamy. „Nie mając wprawy w praktykowaniu wielkich cnót, przykładałam się w sposób szczególny do tych małych; lubiłam więc składać płaszcze pozostawione przez siostry i oddawać im przeróżne małe usługi, na jakie mnie było stać”. Jeśli spojrzeć na komentarz Chrystusa odnośnie do tych, którzy wrzucali pieniądze do skarbony w świątyni, to właśnie w tym kontekście możemy uchwycić zamysł Teresy. Nie jest ważne, ile wrzucimy do tej skarbony, bo uczynek na zewnątrz może wydawać się wielki, ale cała wartość uczynku zależy od tego, ile on nas kosztuje. Zatem należy przełamywać swoją wolę, gdyż to jest największą ofiarą. Przezwyciężając miłość własną, w całości oddajemy się Bogu. Były chwile, gdy Teresa chciała ofiarować Bogu jakieś fizyczne umartwienia. Taki rodzaj praktyk był w czasach Teresy dość powszechny. Jednak szybko się przekonała, że nie pozwala jej na to zdrowie. Było to dla niej bardzo ważne odkrycie, gdyż utwierdziło ją w przekonaniu, że nie trzeba wiele, aby się Bogu podobać. „Dane mi było również umiłowanie pokuty; nic jednak nie było mi dozwolone, by je zaspokoić. Jedyne umartwienia, na jakie się zgadzano, polegały na umartwianiu mojej miłości własnej, co zresztą było dla mnie bardziej pożyteczne niż umartwienia cielesne”. Teresa nie wymyślała sobie jakichś ofiar. Jej zadaniem było wykorzystanie tego, co życie jej przyniosło. Umiejętność docenienia chwili, odkrycia, że wszystko jest do ofiarowania - tego uczy nas Teresa. My sami albo narzekamy na trudny los i marnujemy okazję do ofiarowania czegoś trudnego Bogu, albo czynimy coś zewnętrznie dobrego, ale tylko z wygody, aby się komuś nie narazić lub dla uniknięcia wyrzutów sumienia. Intencja - to jest cały klucz Teresy do świętości. Jak wyznaje, w swoim życiu niczego Chrystusowi nie odmówiła, tzn. że widziała wszystkie okazje do czynienia dobra jako momenty wyznawania swojej miłości. Inną cechą, która przybliża ją do nas, jest naturalność jej modlitwy. Teresa od Dzieciątka Jezus, która jest córką duchową św. Teresy od Jezusa, jest jej przeciwieństwem odnośnie do szczególnych łask na modlitwie. Złożyła nawet z tych łask ofiarę, bo czuła, że w nich można szukać siebie. Jej życie modlitwy było często bardzo marne, gdyż zdarzało się jej zasypiać na modlitwie. Po przyjęciu Komunii św. zamiast rozmawiać z Bogiem, spała. Nie dlatego, że chciała, ale dlatego, że nie potrafiła inaczej. Ważny jest fakt, iż nie martwiła się za bardzo swoją nieumiejętnością modlenia się. Wierzyła, że i z takiej modlitwy Chrystus jest zadowolony, gdyż ona nie może Mu ofiarować nic więcej poza swoją słabością. Aby się przekonać, jak daleko lub jak blisko jesteśmy przyjmowania Ewangelii w całej jej głębi, zastanówmy się, jak podchodzimy do niechcianych prac, mniej wartościowych funkcji, momentów, gdy nie jesteśmy doceniani, a nawet oskarżani. Czy widzimy w tym okazję, aby to wszystko ofiarować Chrystusowi, czy też walczymy o to, aby postawić na swoim lub zwyczajnie zachować twarz? Jak postępujemy wobec osób, które są dla nas przykre? Czy je obgadujemy, czy też widzimy w tym okazję, aby im pomóc w drodze do Boga? Teresa powie, gdy nie może już przyjmować Komunii św. ze względu na zaawansowaną chorobę, że wszystko jest łaską. Czy każda trudna sytuacja, trudny człowiek jest dla mnie łaską?
CZYTAJ DALEJ

Ponad 700 dzieci wołało z Papieżem: obdarz nas pokojem!

2026-10-01 19:08

[ TEMATY ]

dzieci

różaniec

Ogrody Watykańskie

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Różaniec z papieżem

Różaniec z papieżem

Dzieci z Włoch, Pakistanu, Syrii, Niemiec i Argentyny, Brazylii, Portugalii, Szwajcarii i Ukrainy modliły się z Leonem XIV w Ogrodach Watykańskich o pokój dla najmłodszych dotkniętych wojną. Około tysiąca uczestników spotkania włączyło się w inicjatywę „Milion dzieci modli się na różańcu”. „Pomyślcie: pięćdziesiąt milionów «Zdrowaś Maryjo», które wznoszą się ku Niebu z prośbą o pokój” - mówił Papież.

Dzieci z różnych krajów i kontynentów, różne języki, a jedna modlitwa. Przy Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich najmłodsi zgromadzili się wokół Leona XIV, aby prosić o pokój. Były kwiaty składane jako znak miłości, zapalone światła i Różaniec. Szczególne miejsce w tej modlitwie zajęły dzieci, które każdego dnia doświadczają wojny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję