Reklama

Czuwając przy Ojcu Świętym...

Niedziela dolnośląska 16/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Piątek - 1 kwietnia 2005 r.

Reklama

W piątkowe popołudnie wiadomości dochodzące z Watykanu budzą niepokój - stan zdrowia Ojca Świętego pogarsza się. Choć to 1 kwietnia, ludzie wokół są skupieni, smutni, zamyśleni.
Największy z Polaków ostatniego wieku zbliża się do spotkania z Ojcem. Późnym popołudniem zaczyna się mówić, że tej nocy Chrystus otworzy swoje drzwi Papieżowi.
Kroki wrocławian kierują się ku kościołom, by w żarliwej modlitwie kierować swoje myśli ku Watykanowi, ku Papieżowi. W kościele św. Jerzego na Popowicach kilkanaście osób w ciszy modli się. Wśród nich wielu młodych. W ręku książeczki do nabożeństwa, oczy skierowane w Chrystusa wiszącego na krzyżu, a jednocześnie w figurę Chrystusa Zmartwychwstałego, który stoi na ołtarzu. Wychodząc z kościoła młody człowiek idzie uliczkami osiedla, zamyślony, skupiony...
We wrocławskiej katedrze w ów piątkowy wieczór modlą się wrocławianie i tu także przeważają młode twarze. Skupienie, zaduma. Kropelka wody w kąciku oka... Wśród modlących się jest rodzina z dzieckiem na wózku. Wiara w siłę modlitwy przyciągnęła ich do katedry mimo późnej pory. Dziecko śpi, a młodzi rodzice modlą się żarliwie...
Kościół dominikański - tu młodość króluje. Na ołtarzu Najświętszy Sakrament, obok stoi tron z portretem Ojca Świętego udekorowany biało-żółtymi kwiatami i białymi wstęgami. Przed tronem rzędy malutkich świeczek, a przed nimi klęczą studenci, uczniowie, licealisci. Za nimi czekają kolejni na możliwość modlitwy tuż przed Chrystusem za Jego powiernika na ziemi. W ciszy, skupieniu, zadumie, w żarliwej modlitwie. Z niepokojem w oczach. Co będzie?

Sobota - 2 kwietnia 2005 r.

Cała sobota to nasłuchiwanie i pytanie: Czy jest lepiej z Ojcem Świętym. Ale nadzieje nie są potwierdzane przez komunikaty. Skłaniają do myślenia o ostatniej pielgrzymce Ojca Świętego - prosto do Ojca Niebieskiego.
Podczas południowej Mszy św. w katedrze ks. Tadeusz Reroń mówi zgromadzonym o konieczności bronienia życia, o uświęcaniu życia i o tym, że Pascha to przejście między jednym a drugim światem.
Sobotni wieczór to kolejne godziny modlitwy za Ojca Świętego. Modlitwy jakże żarliwej. W każdym kościele są ludzie, młodzi, skupieni, zamyśleni...
O 21.37 po wielu twarzach płyną łzy. Modlitwa staje się jeszcze bardzie żarliwa. Do matki wrocławskich kościołów ściągają intuicyjnie tłumy wrocławian z domów, z ulic. Idą młodzi, by się modlić za duszę Jana Pawła II, Papieża, który ich specjalnie umiłował. Wiele klubów i kawiarni pustoszeje w tę noc - fala płynie do katedry. Pod katedrą tłum gęstnieje, pod pomnikiem Matki Bożej pojawiają się znicze, świeczki, lampiony i białe róże. Stawia każdy, kto przychodzi, starzy, młodzi, a nawet kilkuletnie dzieci, które przyszły z młodymi rodzicami. Takich tłumów wrocławska katedra dawno nie widziała... A tylu młodych ludzi zgromadzonych przed jej ołtarzem jeszcze dawniej.
- Młodzi ludzie doskonale przyjęli przesłanie Jana Pawła II i oni je poniosą w świat - powiedział bp Edward Janiak. - Oni są przyszłością świata i Kościoła. Garnęli się do Papieża jak do ojca, słuchali, co do nich mówi. Być może wynika to z jakiegoś kryzysu ojcostwa na świecie.
Przed pustym tronem papieskim stale klęczą modlący się, a za nimi następni, którzy chcą spojrzeć na portret Ojca Świętego. A po modlitwie w zadumie wychodzą z katedry. Bardzo powoli, jakby z pewnym niedowierzaniem...

Niedziela - 3 kwietnia 2005 r.

Sklepy i kawiarnie pozamykane, na ulicach mimo słońca smutno. Przed kościołami tłumy. - Przyszło was dwa razy więcej niż zwykle w niedzielę - mówi ks. Stanisław Orzechowski do swoich studentów i wychowanków w kościele św. Wawrzyńca. Wielu musiało słuchać tej Mszy św. z ulicznego chodnika, a Komunia św. trwała w wielkim skupieniu pół godziny. W innych kościołach podobnie: wszędzie tłumy młodych, kolejki do Komunii św., do konfesjonałów.
W południe, o 12.00 wezwanych przez radio, sms-ami i telefonami wielu przyszło pod kościoły, by utworzyć żywy łańcuch modlitwy i wspólnie w bólu przeżyć ten pierwszy od ponad 26 lat Anioł Pański bez Jana Pawła II.
Odwołano spektakle, koncerty, wernisaże mające odbyć się w sobotę czy niedzielę. Flagi opuszczone do połowy masztów, okna domów udekorowane jak na papieskich pielgrzymkach. Przed kościołami, krzyżami, na rynku pod flagami palą się znicze, coraz więcej kwiatów, dużo białych róż i tulipanów, a nawet laurek od dzieci.
Apel Jasnogórski przed pomnikiem Jana Pawła II zaintonowała spontanicznie zebrana tam grupa ludzi. Przez cały dzień przynosili tu znicze. O 21.37 milczenie.
Po rynku, parkach i miejskich skwerach spacerują zadumani ludzie, z białymi wstążeczkami na ubraniach. Wieczorem znów pójdą na Apel Jasnogórski do swoich kościołów. W katedrze oprócz modlitwy rozbrzmiewa głos Ojca Świętego - nagranie śpiewanego przez niego apelu do Matki. Każdy chce podejść i uklęknąć przed pustym tronem z białą wstęgą i bukietem białych kalii. Na ołtarzu bocznym ktoś zostawił specjalny list-laurkę pisaną dziecięcą ręką: dla Ojca Świętego od Poli.
Miasto powoli pogrąża się w cichej, wiosennej zadumie, a wielu jego mieszkańców trwa na modlitwie za duszę Jana Pawła II. Bo on już jest po tamtej stronie, Anioł Pański zabrał go na spotkanie z naszym Zbawicielem. A nasza modlitwa.... może jest też modlitwą o siłę w wypełnianiu papieskiego testamentu?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wspólnota Dwunastu niesie w sobie tajemnicę wolności

2026-01-09 19:33

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Saul wyrusza z trzema tysiącami wybranych, aby schwytać Dawida. Liczba podkreśla przewagę króla i jego lęk. Dawid żyje wśród skał i jaskiń, na ziemi pogranicza. Tam serce uczy się zawierzenia. Saul wchodzi do jaskini. Dawid z ludźmi pozostaje w głębi. W ustach towarzyszy pojawia się odczytanie chwili jako znaku od Boga. Dawid podchodzi i odcina rąbek płaszcza. Ten gest wygląda drobno, a płaszcz w Biblii niesie znaczenie godności i władzy. Tekst mówi, że „zadrżało serce” Dawida. W hebrajskim pobrzmiewa (wayyak lēb), uderzenie sumienia. Wystarcza mu sam znak. Zatrzymuje swoich ludzi i wypowiada słowa o „pomazańcu Pana” (māšîaḥ JHWH). Namaszczenie wiąże króla z decyzją Boga także w czasie błędu króla. W tej księdze rąbek płaszcza już raz pojawił się przy Saulowej utracie królestwa. Rozdarcie płaszcza w 1 Sm 15 towarzyszyło wyrokowi Samuela. Tutaj odcięty rąbek zapowiada zmianę, a Dawid nie przyspiesza jej przemocą. Wychodzi za Saulem, woła go i pada na twarz. Nazywa Saula „panem moim, królem”. Pokora otwiera przestrzeń prawdy. Dawid pokazuje skrawek płaszcza jako dowód, że jego ręka nie szuka krwi. Wzywa Pana na sędziego i oddaje Mu spór. Brzmi przysłowie o złu, które rodzi zło. Dawid nie chce podtrzymywać tej fali. Słowo i gest poruszają Saula. Król płacze i uznaje sprawiedliwość Dawida. Prosi o przysięgę w sprawie potomstwa, bo królowanie w Izraelu dotyka pamięci rodu i imienia. Dawid przysięga. Opowiadanie rysuje obraz władzy poddanej Bogu i serca, które wybiera miłosierdzie w chwili największej przewagi. W tej scenie zwycięstwo ma kształt opanowania, a jaskinia staje się szkołą serca.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Cud w Kanadzie

2025-12-30 11:57

Niedziela Ogólnopolska 1/2026, str. 68-69

[ TEMATY ]

świadectwo

Bliżej Życia z wiarą

Magdalena Pijewska/Niedziela

„Boże Miłosierdzie spowodowało, że z bycia świeckim, światowym Amerykaninem, który dbał tylko o swoją dziewczynę i biznes, stałem się katolickim księdzem” – mówi ks. Chris Alar.

Dzienniczek św. Siostry Faustyny oraz orędzie Jezusa przekazane polskiej zakonnicy zainspirowały jego drogę do kapłaństwa. 10 listopada 2025 r. na instagramie Parousia Media marianin opublikował historię cudu eucharystycznego, którego był świadkiem w Kanadzie.
CZYTAJ DALEJ

Skutki „ogrania” w sprawie Mercosur

2026-01-10 07:01

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

To było wymowne wydarzenie. Premier Donald Tusk po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim dużo mówił o umowie Mercosur. Kolejny szkodliwy dla Polski pakt został przyjęty w piątek, a Polsce zabrakło głosów do tzw. mniejszości blokującej. Przeciw w Radzie UE głosowali przedstawiciele Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii, a od głosu wtrzymała się Belgia. Włochy, które w grudniu zgłosiły sprzeciw wobec umowy, ostatecznie ją poparły i to właśnie rozmowy premiera Tuska z premier Giorgią Meloni były przedmiotem pytań dziennikarzy.

Powołując się na deklarację rzecznika rządu, Adama Szłapki, Monika Rutke z telewizji Republika pytała premiera o „kilkadziesiąt spotkań”, jakie miał odbyć Tusk w celu budowania mniejszości blokującej. – Co poszło nie tak? Dlaczego nie udało się zbudować tej mniejszości blokującej? – mówiła kobieta, pytając o planowany kalendarz spotkań z premier Meloni. – Jakich zamierza pan użyć argumentów politycznych i gospodarczych, żeby przekonać wszystkich premierów tych krajów, którym zależy na podpisaniu umowy z Mercosurem [by tego nie robić]? – doprecyzowała Rutke.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję