Reklama

Wydarzenia z diecezji

Będziemy się za Ciebie modlić

20 lutego bp Roman Marcinkowski uroczyście wręczył krzyż misyjny kolejnemu misjonarzowi z diecezji płockiej ks. Jackowi Kędzierskiemu. To już 15 kapłan, który wyjeżdża na misje z naszej diecezji. Uroczystość miała miejsce podczas Mszy św. w parafii pw. św. Królowej Jadwigi w Płocku, w której wychował się nowy misjonarz.

Niedziela płocka 11/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W wygłoszonej homilii Biskup Roman ukazał wiernym postać Abrahama - przykład bezgranicznego zaufania Bogu jako archetyp przyjęcia Bożego powołania. Misjonarze bowiem podobnie jak Abraham opuszczają wszystko, co znali, by iść w nieznane za Bożym wezwaniem. „Bóg spośród nas do szczególnego zadania powołuje ludzi. Chcę powiedzieć ks. Jackowi, że Kościół, w którym się narodził do kapłaństwa, Kościół diecezjalny będzie uczestniczył razem z nim w tym dziele. Kościół się cieszy, bo w ten oto sposób nasza diecezja poszerza się, spełnia w jakimś stopniu ten mandat Jezusa: »Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię« (Mt 16, 15). Księże Jacku, jedno Ci pozostaje - jak i każdemu z nas: zaufać temu wołaniu Bożemu bez reszty, nie szukać niczego innego, Jemu się powierzyć, Jemu się całemu oddać i w tym będzie największa radość i największy sens” - mówił bp R. Marcinkowski.
Po kazaniu Ksiądz Biskup, posyłając nowego misjonarza do pracy misyjnej, wręczył mu krzyż misyjny, po czym przekazał mu w darze sprzęt liturgiczny potrzebny do sprawowania Eucharystii oraz Pismo Święte - słowo Boże, które będzie już niedługo głosił wśród peruwiańskich Indian.
Wśród żegnających nowego misjonarza byli jego dotychczasowi współpracownicy z Wydziału Duszpasterskiego Kurii, opiekujący się płockimi misjonarzami z ramienia Biskupa Płockiego ks. Dariusz Kisiel oraz przygotowujący się w Centrum Formacji Misyjnej ks. Adam Kubasik z diecezji gliwickiej, który niedługo już dołączy do grona misjonarzy w Peru. W uroczystości uczestniczył także ks. Jan Wnęk, dyrektor Centrum Formacji Misyjnej, który w słowach pożegnania przytoczył zdanie jednego z doświadczonych misjonarzy: „Zanim wyjedziesz na misje, musisz znaleźć sobie przynajmniej 100 osób, które się będą za Ciebie modliły, bo bez tego długo nie wytrzymasz i nic tam dobrego nie zrobić. Życzę Ci, żeby w tej parafii było więcej niż 100 osób, które codziennie będą się modlić za Ciebie”.
Na zakończenie nowy misjonarz podziękował Bogu za dar misyjnego powołania, ludziom zaś, których Bóg postawił na jego drodze - za pomoc w przygotowaniu do pracy misyjnej. Na ręce obecnego podczas uroczystości Biskupa Romana podziękował Biskupowi Płockiemu za wyrażenie zgody na wyjazd, samemu zaś Biskupowi Romanowi - za przewodniczenie Liturgii i wygłoszone słowo, dyrektorowi Centrum Formacji Misyjnej - za troskę i czas formacji, a za wspólne przygotowania - wszystkim przyjaciołom z Centrum. Za pomoc i wsparcie podziękował także ks. Dariuszowi Kisielowi oraz kapłanom, z którymi współdziałał, pracując w Kurii Diecezjalnej i w parafii, a także rodzicom, rodzinie i przyjaciołom.
Warto dodać, że wspólnocie pw. św. Jadwigi Królowej w Płocku sprawy misyjne nie są obce: do Rosji jako misjonarz wyruszył pracujący w tej parafii jako wikariusz ks. Mirosław Danielski. Parafia mogła już także przeżywać podobną uroczystość, kiedy w 2002 r. na misje do Brazylii wyjeżdżał pracujący w niej jako wikariusz ks. Marek Figurski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na ten Nowy Rok

Niedziela przemyska 51/2002

Krzysztof Świderski

W Nowy Rok od świtu po kolędzie chodzą "szczodraki-szczodroki" składając mieszkańcom życzenia pomyślności, dostatku i zdrowia. Kiedyś gospodynie obdarzały ich małymi bułeczkami - "szczodrokami" wypiekanymi z pszennej mąki. Starsi chłopcy chodzili po kolędzie z "drobami" (okolice Sieniawy). Przebierali się w kożuchy odwrócone włosiem na zewnątrz lub okręcali się słomianymi powrósłami. Na twarze zakładali malowane maski. Często kolędowali w towarzystwie muzykantów. Obdarowywano ich miarką zboża lub drobnymi kwotami pieniężnymi. "Szczodroki" i "droby" śpiewali kolędy i składali rymowane życzenia: "Na szczęście, na zdrowie, Na ten Nowy Rok. Oby wam się urodziła kapusta i groch, Ziemniaki jak pniaki, Reczki pełne beczki. Jęczmień, żyto, pszenica i proso, Żebyście nie chodzili gospodarzu boso". Dawniej we wsi Nienadowa po szczodrokach chodzili dwaj parobcy przebrani za stary i nowy rok. Inscenizowali oni odejście starego i przybycie nowego roku, posługując się następującym tekstem: Stary rok: "Jestem sobie starym rokiem, Idę do was smutnym krokiem, Przynoszę wam nowinę, Że się stary rok skończył, A nowy zaczyna". Nowy rok potwierdzał to słowami: "Jestem sobie nowym rokiem, Idę do was śmiałym krokiem, Przynoszę wam nowinę, Że się stary rok skończył, A nowy zaczyna". Wynagrodzeni podarkiem lub poczęstunkiem śpiewali: "Wiwat, wiwat, już idziemy, Za kolędę dziękujemy. Przez narodzenie Chrystusa Będzie w niebie wasza dusza". Natomiast we wsi Słonne z życzeniami po szczodrokach chodziły dzieci i zbierały datki na ołówki szkolne. Z życzeniami po domach chodzili też starsi gospodarze, rozrzucając po podłodze ziarno pszenicy, owsa jęczmienia, co miało zapewnić im urodzaje. My także nie zapominajmy o noworocznych życzeniach. Niech "szerokim strumieniem" płyną z naszych serc.
CZYTAJ DALEJ

Warmińsko-mazurskie/ Pociąg ze 180 pasażerami utknął kilometr przed stacją Sterławki

2026-01-01 20:05

[ TEMATY ]

pociąg

Adobe Stock

Kilometr przed stacją Sterławki zepsuła się lokomotywa pociągu do Gdyni. Ze względu na wysoki śnieg 180 pasażerów nie może wysiąść z wagonów. Kolej zdecydowała o wysłaniu na miejsce spalinowej lokomotywy.

O zepsuciu się lokomotywy i braku możliwości wysadzenia podróżnych poinformował PAP rzecznik prasowy wojewody warmińsko-mazurskiego Szymon Tarasewicz.
CZYTAJ DALEJ

Św. Charbel - Radykał Bożej Miłości

2026-01-01 21:51

[ TEMATY ]

św. Charbel

św. Charbel Makhlouf

Vatican Media

św. Charbel

św. Charbel

Mówiono o nim, że był jak Księżyc wśród gwiazd. Prowadził niedościgły ascetycznie tryb życia. Jego szczególna zażyłość z Bogiem przejawiała się już za życia, ale najszerzej ujawniła się po śmierci. Dziś jest jednym z najbardziej znanych świętych w Kościele katolickim.

Choć od śmierci św. Szarbela mija w tym roku już 128 lat, popularność maronickiego mnicha w kapturze nie tylko nie słabnie, ale staje się coraz większa. Do grobu św. Szarbela, którego twarz znana jest z jedynego zdjęcia, na którym w niewytłumaczalny sposób został uwieczniony, przybywa rocznie ok.4 mln pątników. Dlaczego ten żyjący w pustelni eremita po swojej śmierci przyciąga tak ogromne tłumy? Skąd bierze się fenomen jego kultu?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję