Choć minęło już trochę czasu, warto opisać pokrótce wydarzenia,
które miały miejsce w dniach 26-29 sierpnia br. w parafii pw. św.
Katarzyny Aleksandryjskiej w Cieninie Kościelnym. W tych dniach w
parafii przebywał obraz "Jezu, ufam Tobie" i relikwie św. Faustyny.
Obraz i relikwie przybyły do Cienina w niedzielę ok. godz. 17.30
i procesyjnie, w asyście druhów ze Straży Pożarnej, zostały wprowadzone
do kościoła. Przebywanie obrazu w parafii połączono z Misjami Miłosierdzia,
prowadzonymi przez o. Ryszarda Burdę ze Zgromadzenia Zmartwychwstańców,
który przybył z Krakowa.
Inicjacji Misji dokonał proboszcz parafii, ks. Marian
Skibiński. Następnie wierni uczestniczyli we Mszy św., którą odprawił
Ojciec Rekolekcjonista. Przewodnim wątkiem rozważań rekolekcyjnych
było Miłosierdzie Boże. Ojciec Ryszard mówił o człowieku i jego słabościach
oraz o tym, jak wielką rolę w przezwyciężaniu słabości może odegrać
właśnie Miłosierdzie Boże.
Pobyt obrazu i relikwii w parafii był również okazją,
aby przystąpić do sakramentu pojednania, co miało miejsce we wtorek.
Tego dnia została również odprawiona Msza św. w intencji chorych
i cierpiących. Na jej zakończenie każdy z uczestników Liturgii został
pobłogosławiony relikwiami św. Faustyny. Liczni wierni przybywali
też na odbywające się codziennie o godz. 21.00 Apele, podczas których
odmawiano w skupieniu Koronkę do Bożego Miłosierdzia, śpiewano pieśni
i wsłuchiwano się w rozważania.
W środę, w ostatnim dniu pobytu obrazu i relikwii w parafii,
zostały poświęcone pamiątkowe obrazki "Jezu, ufam Tobie". Ostateczne
pożegnanie odbyło się o godz. 15.00. Po Mszy św. licznie zgromadzeni
parafianie w asyście pocztów sztandarowych poszczególnych jednostek
OSP oraz Orkiestry Dętej z Goliny, odprowadzili obraz i relikwie
do sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Kawnicach.
Minione dni z pewnością zostaną w pamięci i sercach społeczności
parafialnej jako czas refleksji, zadumy, głębokiej modlitwy i prawdziwej
przemiany serc. Ksiądz Proboszcz zapowiedział, że przez różne formy
pobożności będziemy rozwijać kult Jego Miłosierdzia, a jednocześnie
nieustannie wypraszać owo Miłosierdzie dla nas i całego świata.
W niedzielę reprezentacja Niemiec świętowała zwycięstwo 7:1 nad Curaçao, ale wieczór zakończył się wspólną modlitwą piłkarzy obu drużyn. Na środku stadionu NRG w Houston kilku zawodników zebrało się po meczu, aby wspólnie się pomodlić. Niemieccy piłkarze, Felix Nmecha i Jonathan Tah, utworzyli krąg z pięcioma piłkarzami Curaçao, objęli się i skłonili głowy. „Jesteśmy przeciwnikami w tym meczu. Po meczu wszyscy jesteśmy chrześcijanami i braćmi. Po prostu odmówiliśmy razem krótką modlitwę, ponieważ wszyscy jesteśmy bardzo wdzięczni” - wyjaśnił Nmecha w wywiadzie dla niemieckiej stacji telewizyjnej ARD.
„Z punktu widzenia wyniku, to oczywiście dla nas wspaniałe” - powiedział Nmecha, zadowolony ze zwycięstwa, „ale ogólnie wierzymy, że Jezus jest uwielbiony poprzez grę. Dlatego zebraliśmy się i modliliśmy”. Jeszcze przed meczem pomocnik wysiadł z autokaru wiozącego drużynę na stadion w Houston, niosąc Biblię. Ten zawodowy piłkarz niezwykle otwarcie mówi o swojej wierze chrześcijańskiej. Po zwycięstwie zamieścił na Instagramie zdjęcia z podpisem: „dziękuję Jezu”.
Święty Wit dorastał w zamożnej i wpływowej rodzinie (ojciec Gelas był senatorem miasta Mazzara), a małżonkowie – Modest i Krescencja byli jego opiekunami (on był prawdopodobnie guwernerem, ona, jak podają niektóre źródła – mleczną matką, piastunką i wychowawczynią chłopca).
Wit, już jako małe dziecko, wbrew przekonaniom rodziców, uwierzył w Chrystusa, dzięki wpływowi Krescencji i Modesta. Kiedy ojciec chłopca dowiedział się, że synowi bliski stał się Chrystus – Wit mógł mieć wówczas 7 lub 12 lat – usiłował wymóc na nim wyparcie się wiary. Kiedy jego wysiłki nie przyniosły rezultatu, próbował nawet odebrać życie dziecku. Jednak opiekunowie pomogli mu uciec i ukryli się wspólnie na południu Włoch. Cała trójka została schwytana i przywieziona do Rzymu. Wit został umęczony razem z Modestem i Krescencją w roku 303 (lub 304) podczas prześladowań za panowania cesarza Dioklecjana. Według Martyrologium Rzymskiego, wszyscy – Wit i jego opiekunowie mieli być zanurzeni w kotle z wrzącym ołowiem, katowani, a na koniec rzuceni dzikim zwierzętom. Zachowały się wczesne, choć pośrednie informacje o św. Wicie oraz liczne i stare dowody kultu. Czczony był jako jeden z Czternastu Wspomożycieli.
Śmierć jest czasem napomnienia, pocieszenia i życzenia nieba – powiedział bp Marek Mendyk podczas uroczystości pogrzebowych śp. ks. kan. Juliana Gronka. W kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Wałbrzychu kapłani, rodzina i wierni dziękowali Bogu za życie i 53 lata kapłańskiej posługi zmarłego duszpasterza.
Przy ołtarzu w samo południe 15 czerwca stanęło blisko dwudziestu kapłanów z diecezji świdnickiej, legnickiej i archidiecezji wrocławskiej. Jeszcze przed rozpoczęciem liturgii ks. prał. Józef Lisowski odczytał list bp. Andrzeja Siemieniewskiego. Pasterz diecezji legnickiej zapewnił o duchowej jedności z uczestnikami uroczystości i modlitwie za zmarłego kapłana. – Dzięki składam Bogu za dar jego kapłańskiego powołania i gorliwą pracę na niwie Pańskiej. Niech Jezus Chrystus zaprowadzi go do mieszkania w domu Ojca tą drogą, którą otworzył przez swoją śmierć i zmartwychwstanie – napisał biskup.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.