Reklama

Emerytura na bank

Niedziela warszawska 45/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wysokich kosztów pracy podwyższać już nie można, skala dotacji także jest ograniczona. Za kilka lub kilkanaście lat stanie się koniecznością gruntowna przebudowa obecnego systemu emerytalnego, w tym również obniżenie przyszłych świadczeń. Jak się rozsądnie do tego przygotować?

Reklama

Jeśli w godzinach południowych pojawiają się w niemieckojęzycznych stacjach telewizyjnych spoty reklamowe, to można już po paru minutach precyzyjnie określić głównych adresatów tych „fabularyzowanych opowieści” - matki wychowujące dzieci w domu i emeryci. Bohaterami reklam stają się zatem pomysłowi dziadkowie, którzy kupują wnukom najmodniejsze gadżety, lub w innej odsłonie hobbistycznie remontują garaż używając najnowszego modelu wiertarki, panie w sile wieku poddające się kuracjom w ośrodku odnowy biologicznej SPA, by po nich udać się na spotkanie ze swoim doradcą finansowym itd.
Z pobieżnych obserwacji wynika, iż w naszym kraju niewiele reklam kierowanych jest do wspomnianej grupy docelowej. Jeżeli już starsze osoby goszczą na szklanym ekranie w paśmie reklamowym, to głównie namawiając swoją grupę wiekową do zakupu leków, bo na nie, nawet polski emeryt wyda ostatnie „zaskórniaki”.
Według danych GUS od 1 marca najniższa emerytura wyniosła 562 zł, przeciętna to 1245 zł. Nie można popadać na tym etapie w zadumę. Według Piotra Kurowskiego, asystenta w Zakładzie Polityki Społecznej Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, prognozy rozwoju systemu emerytalnego w Polsce są mało optymistyczne:
- Wysokich kosztów pracy podwyższać już nie można, skala dotacji także jest ograniczona. Za kilka lub kilkanaście lat stanie się koniecznością gruntowna przebudowa obecnego systemu emerytalnego, w tym również obniżenie przyszłych świadczeń. Dziś możemy powiedzieć, iż błędem był zbyt szybki proces wdrożenia reformy emerytalnej. Nie byliśmy do niej przygotowani technicznie. Kraje mniejsze np. Łotwa, Estonia mają zadanie ułatwione z uwagi na mały rynek pracy i w związku z tym sprawniejszą obsługę. Dla wszystkich krajów naszego regionu przypadek Polski jest czarną lekcją, z której wynika, że należy najpierw dobrze opracować i przetestować system identyfikacji pracowników, płatników i samych rachunków w funduszach emerytalnych. Dodatkowo demograficzne tendencje są niepokojące, chociaż może się odwrócą, nie można tego wykluczyć - dodaje.

Żyjemy dłużej

Główny Urząd Statystyczny w swoim raporcie na temat osób starszych w Polsce przytacza: „W 1950 r. osoby w wieku 75 lat stanowiły 1,6% ogółu ludności w Polsce, w 1997 już 4%. Odsetek osób starszych w ogólnej populacji zwiększył się z 8,2% w 1950 r. do 16,2 w 1997 r.”. Według prognoz GUS liczba seniorów wzrośnie z 5,8 mln w 2002 r. do 9,6 mln do 2030 r., podczas gdy liczba ludności Polski w tym czasie zmniejszy się do 35,7 mln.
Większość ludzi dożywa wieku później starości w bardzo dobrej kondycji. Od czasu do czasu chcą się poczuć dowartościowani. Nie zawsze jednak wpatrując się w swój odcinek renty czy emerytury, są skłonni do takich wniosków. Wręcz przeciwnie, częstokroć czują się po prostu oszukani:
- Człowiek pracował jak wół roboczy. Kiedy przychodziły przeziębienia brało się antybiotyki i do pracy, urlopy też spędzało się w domu - bo taniej. I teraz, kiedy można byłoby sobie to wszystko zrekompensować, nawet wyjście do sklepu jest stresujące, bo nie wiadomo ile człowiek wyda, a do pierwszego daleko - mówi Monika Musiał - 40-letni staż pracy, od 5 lat na emeryturze. Na początku jako farmaceuta próbowała dorabiać w zaprzyjaźnionej aptece, ale jak długo można jeszcze w życiu pracować?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Renta za ziemię

Reklama

W zmaganiach przedemerytalnych najlepiej jak do tej pory udało się rolnikom, przynajmniej tym, którzy zdecydowali się przekazać lub sprzedać swoje gospodarstwa. Od 1 sierpnia br. mogą otrzymać nawet 210 procent najniższej emerytury pracowniczej, pod warunkiem, iż znajdą młodszych następców z kwalifikacjami zawodowymi i bez prawa do renty czy emerytury.. Osoby po ukończeniu 55. roku życia, które chcą otrzymywać świadczenia przedemerytalne z tego tytułu, powinny jedynie udokumentować, iż przez co najmniej 10 lat uprawiały gospodarstwo rolne oraz przez minimum 5 lat podlegały społecznemu ubezpieczeniu rolniczemu.
Renta będzie wypłacana co miesiąc przez maksimum 10 lat i jak pokazuje praktyka, jej wysokość jest imponująca w stosunku do zwykłych zasiłków przedemerytalnych. Pomysł unijny w jaki sposób skonsolidować polskie gospodarstwa, finansowany aż w 80% ze środków wspólnotowych, może się okazać światełkiem w tunelu do lepszego życia rolnika emeryta.

Do trzech razy sztuka

Niestety, nie wszyscy mają gospodarstwa i kwalifikacje rolnicze. Większość z nas skazana jest na ZUS lub ZUS i drugi filar w Otwartym Funduszu Emerytalnym - obowiązkowo urodzeni po 1968 r. Wokół filarów emerytalnych narosło wiele emocji. Bo jak tu nie okazywać zdenerwowania po otrzymaniu corocznego sprawozdania od swojego Otwartego Funduszu Emerytalnego, z którego wynika, iż w ubiegłym roku na nasze specjalne subkonto w OFI trafił tylko niewielki procent należnej składki. Ci, którzy podejrzewali swojego pracodawcę o nieterminowe przekazywanie środków do ZUS-u, mocno się zawiedli. Winny okazywał się organ państwowy, który podczas gigantycznej reformy komputerowej nie przekazywał wszystkich składek, a jeśli już zgodnie z ustawą wywiązał się ze swoich obowiązków, to po kilkumiesięcznej zwłoce na skutek wyraźnej reklamacji ubezpieczonego. Nawet w tak trudny sposób uciułane i odzyskane własne pieniądze nie robią wrażenia.
- Od ponad 3 lat pracuję na umowę o pracę i ostatni raport z drugiego filara mnie załamał. Po 24 miesiącach odprowadzania składek mam na koncie emerytalnym równowartość dwóch moich obecnych pensji - analizuje Dagmara Śmiarowska, która zastanawia się nad dodatkowym zabezpieczeniem w postaci trzeciego filara - na razie jest nieobowiązkowy, ale jak może się okazać za kilka lat, konieczny.

IKE - i ty będziesz emerytem

Do tej pory trzeci filar, oparty m.in. o pracownicze programy emerytalne nie cieszył się w Polsce popularnością. Głównie interesowały się nim dla swoich pracowników prężenie działające na rynku polskim zagraniczne konsorcja - zgodnie z przyjętymi standardami w swoich centralach.
Pewne odświeżenie tej kwestii z wielką pompą zapowiadały od 1 września br. banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, domy maklerskie, towarzystwa funduszy inwestycyjnych, które zgodnie z ustawą o indywidualnych kontach emerytalnych tworzyły własne IKE. Rzecz ujmując prościej na dodatkową emeryturę będzie można oszczędzać za pośrednictwem tych instytucji, otwierając specjalną lokatę z polisą, czy kupując jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. Po przejściu na emeryturę tak pomnażane przez lata środki będzie można wycofać, a od uzyskanego zysku nie odprowadzimy podatku. Aby ukrócić jednak wszelkie nadużycia zgodnie z art. 13, pkt1 Ustawy:
„Wpłaty dokonywane w IKE w roku kalendarzowym nie mogą przekroczyć kwoty odpowiadającej półtorakrotności prognozowego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej za dany rok, określonego w ustawie budżetowej”.
Zatem jeśli właściciel IKE wpłaci do niego w 2004 r. 3435 zł, to wykorzysta na ten rok cały przywilej podatkowy. Jeśli wybrane przez niego IKE zakłada pobranie na początku specjalnej opłaty manipulacyjnej, nie jest ona wliczana do kwoty ustawowej, gdyż stanowi wynagrodzenie dla oferenta.. Dodatkowo ustawa zabezpiecza przed wpłatami „balonowymi” tuż przed przejściem na emeryturę. Musimy oszczędzać przynajmniej przez 5 lat. Jeśli okres jest krótszy ponad połowa wpłat ma wpłynąć na IKE nie później niż na 5 lat przed złożeniem przez oszczędzającego wniosku o dokonanie wypłaty. Aby nikogo nie skusiła możliwość otwierania kilku kont w różnych instytucjach, po podpisaniu umowy obowiązkiem oferenta jest przesłanie takiego sygnału, w naszym imieniu, do urzędu skarbowego.
Niewątpliwą korzyść z emerytalnego oszczędzania mają osoby, które wskażemy jako uposażone na wypadek naszej śmierci.. nie zapłacą podatku spadkowego.

Mądrzejsi od ustawy

Skoro zatem oferta IKE wydaje się być powszechnie dostępna, atrakcyjna - nie wymaga systematycznych wpłat, określonej kwoty, to dlaczego z zapowiadanego ponad miliona Indywidualnych Kont Emerytalnych do końca grudnia, do tej pory otworzono raptem ok. 40 tys.? Według Piotra Kurowskiego z Zakładu Polityki Społecznej trzeci filar nie będzie w Polsce znaczący, gdyż nie pozostawiono dla niego zbyt wielkich perspektyw rozwoju na rynku emerytalnym:
- Cała populacja pracujących Polaków jest zobowiązana ustawowo do uczestnictwa w ramach powszechnych funduszy emerytalnych. W takich warunkach trzeci filar będzie miał charakter śladowy. Takie są również doświadczenia na Węgrzech, z kolei zaś w Czechach na przekór ustawom szeroki udział w funduszach wynika z braku obowiązku uczestniczenia w nich.
W Polsce łatkę do IKE przyczepili miłośnicy wszelkich zwolnień podatkowych. Jakoś nie mogli uwierzyć, iż Państwo podaruje im podatek od zysków kapitałowych:
- Nawet jeśli uzbieram duży kapitał w ramach IKE zgodnie z roczną maksymalną kwotą, pomnożę ją znacząco przez lata, to i tak przechodząc na emeryturę dostanę całą kwotę od razu. Kilkudziesięciu tysięcy złotych nie będę trzymał w domu w skarpecie. Pokornie, zadowolony, że skorzystałem z ulgi, przeleję kwotę do banku na ROR, gdzie co miesiąc pobiorą mi podatek dochodowy. Jak nie Belką go, to … - kończy swoją wypowiedź, ponad 40-letni mężczyzna - jak deklaruje przyszły uczestnik trzeciego filara.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Powstanie ekumeniczny katalog współczesnych męczenników

2026-09-15 19:20

[ TEMATY ]

katalog

ekumeniczny

współczesnych męczenników

pixabay.com

Prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, kard. Marcello Semeraro, podsumował obrady konferencji pod hasłem "XXI wiek: Nowy czas Męczenników". To inicjatywa Komisji Nowych Męczenników – Świadków Wiary, której celem było sporządzenie katalogu wszystkich chrześcijan, zarówno katolików, jak i wiernych innych wyznań, którzy przelali swą krew i oddali życie za wiarę w Chrystusa w XXI wieku. Uczestnicy zostaną jutro przyjęci przez Papieża.

Hierarcha, nawiązując do tytułu znanej książki Woodworda Kennetha o beatyfikacjach i kanonizacjach, powiedział: "Nie jesteśmy »Fabryką Świętych«. Nie tworzymy świętych. Oni rozkwitają w Kościele". Wskazał, że szczególną misją kierowanej przez niego dykasterii jest zapewnienie kościelnego rygoru w rozeznawaniu kanonizowanych świętości oraz towarzyszenie procesom prowadzącym do ich celebracji.
CZYTAJ DALEJ

Unikatowa księga na Jasnej Górze. Tylko do 19 września zobaczysz oryginał Ślubów Narodu!

2026-09-15 20:46

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Jasnogórskie Śluby Narodu

Monika Książek

Kard. Stefan Wyszyński, zdjęcie z wystawy jasnogórskiej w Bastionie św. Rocha

Kard. Stefan Wyszyński, zdjęcie z wystawy jasnogórskiej w Bastionie św. Rocha

Tylko do soboty 19 września, na Jasnej Górze można zobaczyć znaną z archiwalnych ujęć Księgę z tekstem Jasnogórskich Ślubów Narodu, które 26 sierpnia 1956 r. odczytał wobec rzeszy wiernych bp Michał Klepacz w zastępstwie uwięzionego Prymasa Wyszyńskiego. Unikatowy dokument „Odnowienie Ślubów Narodu na Jasnej Górze 1956” ze zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie jest udostępniony na wystawie w Bastionie św. Rocha. O historii tej niezwykłej pamiątki oraz o tym, co Śluby mówią nam dzisiaj, w rozmowie z portalem niedziela.pl mówi przeor Jasnej Góry, o. dr Grzegorz Prus OSPPE.

Agata Kowalska: Ojcze, kiedy patrzymy na tę księgę, widzimy przedmiot, ale za tym przedmiotem kryje się konkretna historia, czyli internowany kardynał Wyszyński, biskup Michał Klepacz i setki tysięcy wiernych. Jakie myśli ma Ojciec jako przeor Jasnej Góry, kiedy patrzy na ten dokument?
CZYTAJ DALEJ

„Antologia. 100 lat Niedzieli”

2026-09-16 10:23

Red.

„Antologia. 100 lat Niedzieli”

„Antologia. 100 lat Niedzieli”

„Antologia. 100 lat Niedzieli” to wybór najciekawszych i najważniejszych tekstów dokonany z ponad 90 tysięcy stron archiwum tygodnika – od pierwszego numeru z 1926 r. po współczesność.

Na kartach książki spotykają się m.in. Zofia Kossak, kard. Stefan Wyszyński, Stefan Kisielewski, Jerzy Zawieyski, św. Jan Paweł II czy George Weigel. Za każdym z tych nazwisk stoi fragment historii polski i historii „Niedzieli”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję