Reklama

Caritas Archidiecezji Lubelskiej

Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom

1 października br. abp Józef Życiński poświęcił nowe pomieszczenia, w których mieści się Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom. Centrum, jako agenda Caritas Archidiecezji Lubelskiej, już od 10 lat niesie pomoc wszystkim, którzy opuszczają rodzinne kraje w poszukiwaniu lepszej przyszłości.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Centra Pomocy Migrantom i Uchodźcom powstały w strukturach Caritas Polska jeszcze w 1994 r. Od początku swojej działalności zajęły się przede wszystkim niesieniem wszechstronnej pomocy cudzoziemcom przebywającym na terenie Rzeczpospolitej Polskiej. Pierwsze kroki podjęte zostały w 1993 r., kiedy to nawiązano współpracę z międzynarodowymi organizacjami katolickimi, m.in. z Raphaels-Werk. Zainicjowano wówczas trzyletni projekt w ramach którego powstały pierwsze Biura Informacji dla Migrantów i Uchodźców przy Caritas diecezjalnych w Warszawie, Wrocławiu i Lublinie. Ich celem było udzielanie kompleksowej informacji i poradnictwa dla cudzoziemców oraz wspieranie ich w procesie integracji z polskim społeczeństwem. Dzisiaj Centra działają w Białymstoku, Lublinie, Warszawie i Zgorzelcu. Oferują pomoc cudzoziemcom bez względu na ich status prawny i społeczny, rasę, narodowość czy wyznawaną religię.
Rozwój gospodarczy Polski i wejście w struktury Unii Europejskiej sprawiają, że stajemy się krajem coraz bardziej atrakcyjnym dla cudzoziemców, najczęściej dla uchodźców szukających lepszej przyszłości. Polska zazwyczaj jest krajem tranzytowym w drodze na Zachód Europy. Mimo to coraz częściej uchodźcy starają się na dłużej związać z naszym krajem, znaleźć mieszkanie, pracę oraz spokój dla siebie i rodziny. Różne są przyczyny sprawiające, że muszą opuszczać swoje rodzinne strony: prześladowania religijne, polityczne szykany czy zwyczajna bieda zmuszają wielu do szukania lepszych perspektyw. Do tego dochodzą krwawe konflikty zbrojne, sprawiające, że ta swoista „wędrówka ludów” jest coraz większa. Wszyscy ci ludzie potrzebują wsparcia. W szczególności opieką objęci są uchodźcy, osoby oczekujące na nadanie statusu uchodźcy, migranci, repatrianci, małżeństwa mieszane, Polacy przebywający za granicą i ich rodziny w kraju. Wszyscy, którzy tego potrzebują, w centrach znajdą bezpłatną, poufną, bezstronną i profesjonalną pomoc. Zostaną otoczeni opieką psychologiczną i prawną.
Agnieszka Zadura z lubelskiego Centrum podkreśla: „Każdy, kto do nas przyjdzie, zostanie wysłuchany. Na miarę naszych możliwości będziemy starali się udzielić wszechstronnej pomocy. Obecnie największym problemem jest znalezienie tymczasowego domu czy mieszkania, w którym uchodźcy mogliby znaleźć dach nad głową, do czasu uregulowania wszelkich formalności związanych z pobytem w Polsce”. Centrum udziela poradnictwa w zakresie polskiego prawa i procedur administracyjnych, np. w sporządzaniu pism i podań, wypełnianiu formularzy urzędowych, tłumaczeniu dokumentów itp. Udziela także - na miarę możliwości - różnorakiej pomocy społecznej, opieki zdrowotnej, edukacji i rynku pracy. Cechą wyróżniającą Caritas od innych organizacji jest udzielanie pomocy także w zakresie ułatwień dostępu do posług religijnych, niezależnie od wyznania.

Bliższe informacje można uzyskać w siedzibie Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom, które od 1 października mieści się w siedzibie Caritas Archidiecezji Lubelskiej (wejście od strony Al. Unii Lubelskiej, obok Targu pod Zamkiem), ul. Wyszyńskiego 2; 20-950 Lublin; tel. (0-81) 743-62-48; fax (0-81) 743-62-49; e-mail: a.zadura@kuria.lublin.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Po zmartwychwstaniu Jezus powie uczniom: „Pokój wam”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Efez był jednym z największych miast prowincji Azji. Był portem, ośrodkiem handlu oraz miejscem kultu Artemidy. Znano tam także praktyki magiczne. Istniała też diaspora żydowska. Paweł spotyka w Efezie ludzi nazwanych uczniami. Są związani z ruchem Jana Chrzciciela.
CZYTAJ DALEJ

Z Wojtyłami związałam część życia. 18 maja zawsze prowadzi mnie do Wadowic

2026-05-18 15:43

[ TEMATY ]

Karol Wojtyła

Edmund Wojtyła

Milena Kindziuk

Emilia Wojtyła

Domena publiczna

Rodzice Karola Wojtyły

Rodzice Karola Wojtyły

„Należy pani do rodziny papieskiej” – powiedział mi kiedyś kard. Stanisław Dziwisz. Przyjęłam te słowa ze wzruszeniem, ale dopiero po latach zrozumiałam, jak wiele w nich było prawdy. Bo są takie rodziny, które najpierw poznaje się przez dokumenty, archiwa, świadectwa i żmudne badania, a potem odkrywa się, że weszły głęboko w serce. Tak właśnie było ze mną i z Wojtyłami.

Z Wojtyłami naprawdę związałam część życia. Najpierw była wieloletnia praca: biografia Emilii i Karola Wojtyłów, potem Edmunda, brata Papieża, godziny spędzone nad źródłami, rozmowy, porównywanie relacji, mozolne odtwarzanie losów ludzi, o których świat zwykle pamięta tylko dlatego, że wydali na świat świętego. Z czasem jednak przestała to być wyłącznie praca. Coraz mocniej czułam, że obcuję nie tylko z historią, ale z tajemnicą domu, z którego wyrósł człowiek zdolny poruszyć sumienie świata. Dlatego 18 maja nigdy nie jest dla mnie tylko rocznicą urodzin Jana Pawła II. Ten dzień zawsze prowadzi mnie do Wadowic. Do skromnego mieszkania. Do matki, która kochała małego Lolusia bez granic i powtarzała, że „to dziecko będzie kimś wielkim”. Do ojca, który więcej mówił klęcząc, niż inni potrafią powiedzieć słowami. Do starszego brata Edmunda, który poświęcił swe młode życie, gdy jako lekarz ofiarnie służył chorej (zaraził się od niej szkarlatyną). Im dłużej zajmuję się tą rodziną, tym mocniej widzę, że świętość Jana Pawła II nie zaczęła się ani w seminarium, ani na Stolicy Piotrowej. Zaczęła się w domu.
CZYTAJ DALEJ

TV Republika: Abp Galbas reaguje na wpis ks. Sowy o asystentce red. Sakiewicza

2026-05-18 21:17

[ TEMATY ]

Abp Adrian Galbas

reaguje

ks. Kazimierz Sowa

asystentka

Tomasz Sakiewicz

facebook.com/kazimierz.sowa

Ks. Kazimierz Sowa

Ks. Kazimierz Sowa

W piątek do mieszkania redaktora naczelnego Telewizji Republika wtargnęli policjanci, którzy mieli problem z wylegitymowaniem się, następnie skuli asystentkę szefa stacji, a na koniec bez stosownego nakazu przeszukali lokal. Kilka godzin później część polityków, dziennikarzy i osób znanych zaczęła w sposób wykraczający poza jakiekolwiek normy przyzwoitości komentować zdarzenia, o których niemal natychmiast zrobiło się głośno. Uczynił to także ks. Kazimierz Sowa, a do jego wpisu odniósł się już arcybiskup Adrian Galbas - informuje Telewizja Republika.

Wpis duchownego brzmiał następująco:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję