duch i ciało razem nierozerwalnie złączone. Ducha - czyli uczucia, nastroje, myśli, wyobrażenia - możemy pokazać innym ludziom tylko za pomocą zewnętrznych dostrzegalnych, słyszalnych lub
dotykalnych znaków. Tak pokazujemy miłość, przyjaźń, żal i smutek, złość i gniew. Nie da się ich dotknąć, bo należą do sfery ducha.
Ze znaków złożona jest też liturgia. Chrzest, Msza św., sakrament pokuty. Jednym słowem - sakramenty. To są znaki wyjątkowe. Urzeczywistniają Boga i Jego moc. Ale są i inne znaki. To za ich
pomocą wyrażamy nasze osobiste uczucia. „Wylewamy” swoje wnętrze na różny sposób. Nawet tak zwykłymi wydawałoby się znakami jak postawa ciała. Klęczymy na znak uznania Bożego majestatu, któremu
nic nie jest równe. Siedzimy, wyrażając zasłuchanie w słowo Boga. Wreszcie stoimy na znak gotowości. Są i w liturgii znaki materialne. Takie jak świeca, krzyż, biały obrus czy piękne kwiaty..
Za pomocą znaków Bóg mówi do nas, a my mówimy do Boga. Aby to mówienie miało sens, znaki muszą być zrozumiałe. Po to, aby Msza św. i każda inna czynność liturgiczna nie była „tureckim kazaniem”.
Czy rozumiemy wszystkie znaki liturgii? Część na pewno tak, ale najprawdopodobniej nie wszystkie. Na pewno jednak warto poznać ten sakralny kod. Wszak Eucharystia to jeden wielki znak Boga bliskiego,
Boga, który jest z nami. Boga, którego tak bardzo pragniemy mieć blisko siebie.
Co właściwie oznacza grzech zaniedbania i dlaczego tak łatwo przechodzimy nad nim do porządku dziennego? Często skupiamy się na tym, co zrobiliśmy złego, zapominając o dobru, którego zaniechaliśmy. Wyjaśniamy, jak właściwie przygotować się do spowiedzi, co zrobić z zapomnianym grzechem i dlaczego brak działania może mieć poważne konsekwencje moralne.
Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale? Trudno jednoznacznie zrozumieć, o co w tym pytaniu chodzi. Czy chodzi o niewłaściwe przygotowanie do spowiedzi, co prowadzi do zapominania grzechów, które należało wyznać, czy o pomijanie pewnej kategorii grzechów, które np. wymieniamy w ramach tzw. spowiedzi powszechnej („zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”), a nie uwzględniamy w rachunku sumienia, bo nie uważamy ich za poważne występki moralne.
Finanse publiczne idą na ścianę, obecny rząd zadłużył już Polaków na 1 bln zł - mówił w piątek na spotkaniu w Stargardzie (woj. zachodniopomorskie) prezydent Karol Nawrocki. W normalnym, demokratycznym państwie przy takim zadłużeniu i deficycie każdy premier powiedziałby ministrowi finansów Andrzejowi Domańskiemu: „do domu!” - dodał.
Prezydent mówił w piątek w Stargardzie, że „z jednej strony jesteśmy 20. gospodarką świata”, a „z drugiej strony, za sprawą rządu Donalda Tuska i ministra Andrzeja Domańskiego, nasze finanse publiczne idą na ścianę”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.