21 czerwca br. Prokuratura okręgowa w Łodzi wszczęła śledztwo w sprawie nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych, jakich miał się dopuścić syndyk upadłej Stoczni Szczecińskiej
Porta Holding. Doniesienie na syndyka złożyli byli prezesi stoczni. Według nich syndyk swoimi działaniami szkodził stoczni i jej wierzycielom, sprzedając za bezcen majątek firmy.
22 czerwca br. Sąd Najwyższy oddalił kasację Rzecznika Praw Obywatelskich, złożoną w związku z wyrokiem na dziennikarzu z Polic, Andrzeju Marku. Tym samym podtrzymał wyrok sądu w Szczecinie,
na mocy którego A. Marek trafi do więzienia na trzy miesiące. Dziennikarz został skazany za pomówienie jednego z polickich urzędników. Do więzienia trafi dlatego, że nie chce go przeprosić.
23 czerwca br. Grzegorz Napieralski - szef SLD w Szczecinie i wiceszef całego SLD zastąpi w Sejmie Bogusława Liberadzkiego, który został wybrany do Parlamentu Europejskiego. Napieralski
jest najmłodszym posłem z Pomorza Zachodniego - ma 30 lat.
24 czerwca br. Dziennikarze ujawnili, że inwestor niemiecko-afrykański, który ma wybudować potężne centrum handlowo-usługowo-turystyczno-rekreacyjno-sportowe na lotnisku w Szczecinie Dąbiu,
ma 60 zł kapitału, a firma, której zadaniem byłoby kierowanie pracami, mieści się w byłej tuczarni świń pod Goleniowem i zatrudnia trzy osoby. Po publikacjach prasowych pewny dotąd wiarygodności firmy
wiceprezydent Mirosław Czesny nabrał do inwestora dystansu.
25 czerwca br. Pod Chłopowem, niedaleko Myśliborza, ma powstać olbrzymia ferma norek. Okoliczni mieszkańcy kategorycznie protestują przeciwko takiemu pomysłowi. Ludzie obawiają się odoru towarzyszącemu
funkcjonowaniu fermy. Pomysłodawcy przedsięwzięcia chcą hodować pod Chłopowem 120 tys. tych zwierząt futerkowych.
Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem
Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.
Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.
Wstępny bilans dwóch trzęsień ziemi, które nawiedziły Wenezuelę 24 czerwca, mówi o niemal 4500 ofiarach śmiertelnych. Około 17 000 osób zostało rannych, a ponad 19 500 nadal przebywa w obozach dla poszkodowanych. Siostry salezjanki, które – jak wiele innych zgromadzeń zaangażowały się w akcję pomocową, mówią, że sytuacja kryzysowa trwa cały czas.
Jak informuje agencja Fides, nieznana jest wciąż liczba osób zaginionych. Nieprzerwanie trwają akcje poszukiwawcze i ratunkowe, pomoc medyczna oraz dystrybucja pomocy humanitarnej, także dzięki wsparciu wielu krajów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.