Reklama

Wakacje - czas do wykorzystania

Niedziela łódzka 27/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wszelkie dobro, które posiadamy,
Każdy promień słońca, każda kropla deszczu,
Każdy kawałek chleba, każdy życzliwy człowiek,
Każda chwila życia jest darem Bożej miłości.

Nadchodzi czas wakacji i urlopów. Upragniony okres dla zapracowanych i zmęczonych, którzy po trudnej, ale jakże ważnej i potrzebnej pracy mogą zrobić głęboki oddech i choć trochę odpocząć. Zapewne wszyscy tego potrzebują. Dobrze wykorzystany czas wakacji, może mieć wielkie znaczenie dla późniejszej pracy i nauki.
Na czas wakacji trzeba spojrzeć zarówno z perspektywy prawa i obowiązku odpoczynku, jak i przez pryzmat jego wartości i znaczenia dla rozwoju psychicznego, fizycznego i duchowego człowieka. W tym czasie możemy przecież wiele się nauczyć i doświadczyć. Możemy naszemu organizmowi przywrócić właściwe proporcje między aktywnością zewnętrzną, a sferą ducha oraz między hałasem, a ciszą.
Wakacje, będąc okazją do kontaktu z nowym środowiskiem, dają możliwość „kontemplacyjnego spojrzenia, pełnego radości i zadowolenia, by zachwycić się pięknem tego, co zostało stworzone” (por. Jan Paweł II, List Apostolski Dies Domini). Trzeba tylko nauczyć się patrzeć, podnieść oczy i zobaczyć bogactwo Bożego stworzenia. Taka kontemplacja wymaga czasem pewnego wysiłku, poszukiwania, wędrówki. To wszystko może sprzyjać aktywności fizycznej. Czasami powoduje też zmęczenie. Zawsze jednak jest tak, że wielkość satysfakcji uzależniona jest w jakimś stopniu od wielkości trudu, włożonego w osiągnięcie zamierzonego celu. Bardziej cieszy to, co było osiągnięte z trudem, niż to, co zostało podarowane i nic nie kosztowało.
Czas wolny, to również czas uczenia się i doznawania pewnych przeżyć oraz stanów ducha. Wyjazdy, spacery i różnego rodzaju spotkania są dobrą okazją do nawiązania kontaktów z nowo poznanymi ludźmi, pozwalają przezwyciężać bariery, podziały, stereotypy. Poznane nowe środowiska, obyczaje, kultura przestają być obce i mogą wiele pomóc w dalszej pracy i nauce.
Jakże często praca narzuca nam zbyt szybki rytm życia. Jak trudno jest nieraz znaleźć czas dla rodziny, znajomych, przyjaciół. Podczas wakacyjnego odpoczynku można to wszystko nadrobić. Trzeba cieszyć się wtedy wzajemną obecnością, porozmawiać, pożartować, powspominać, podzielić się swoimi problemami i zamierzeniami. Trzeba zjeść obiad z najbliższymi lub usiąść z nimi przy ognisku i wspólnie pośpiewać. Takie chwile są niezapomniane.
Nie może zabraknąć także religijnej perspektywy wakacji. Nie chodzi tu o przypominanie obowiązku wypełniania praktyk religijnych, gdyż dla chrześcijan jest to oczywiste. Czas wakacji jest dobrą okazją do obserwacji, do oceny swojej religijności, która w szczególny sposób sprawdza się w sytuacjach nietypowych, poza domem. Wówczas uwidacznia się, na ile autentycznie przeżywamy swoją wiarę i religijność. Wakacje są więc dobrą okazją do złożenia świadectwa wiary w środowiskach i miejscach, w których się znajdziemy. Zechciejmy wziąć udział w rekolekcjach, oazach, pielgrzymkach autokarowych czy pieszych. Wspólna modlitwa, wyciszenie, konferencje, zabawy przy ognisku i gitarze - to często okazja, by ubogacić się duchowo i nabrać sił na kolejny rok pracy i nauki.
Wakacje - to czas do wykorzystania. Czy potrafimy go rzeczywiście wykorzystać? Mimo trudności finansowych, nie traćmy nadziei i dobrych pragnień. Wypijmy bez pośpiechu kawę i zapomnijmy o wszystkich chwilach nerwowych, napięciach i trudnościach. Po urlopach i wakacjach wróćmy „odnowieni” i wypoczęci do naszych szkół i miejsc pracy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

40 pytań Jezusa: "Czy chcesz stać się zdrowym?"

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Zmiana wymaga decyzji. Czasem przyzwyczajamy się do swoich słabości. Jezus pyta nie o historię, lecz o wolę.
CZYTAJ DALEJ

„Ojcze nasz” otwiera modlitwę w liczbie mnogiej

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Vatican News

Obraz ulewy i śniegu wyrasta z realiów Palestyny. Deszcz jesienny i wiosenny rozstrzyga o zbiorach, a śnieg na Hermonie i w górach Libanu zasila potoki. Ten fragment zamyka wezwanie z Iz 55 do szukania Pana i do porzucenia drogi grzechu. Prorok Izajasz, w końcowej części księgi pocieszenia wygnańców (rozdz. 40-55), podaje obraz pewności: słowo Pana działa jak woda, która wnika w ziemię, budzi ziarno, daje nasienie siewcy i chleb jedzącemu. Hebrajskie dābār oznacza słowo i wydarzenie. W Biblii to pojęcie obejmuje także czyn, tak jak w opisie stworzenia z Rdz 1. Bóg mówi i zarazem stwarza fakt. Wers 11 używa przysłówka rēqām, „pusto, bez plonu”, w sensie „wrócić z pustymi rękami”. Słowo wraca do Boga jak posłaniec, z wykonanym zadaniem. Stąd w tekście pojawia się „posłannictwo”; w tle stoi czasownik „posłać” (šālaḥ). Pojawia się też „dokonać” (ʿāśāh) i „spełnić pomyślnie” (hiṣlīaḥ). W wygnaniu babilońskim obietnica powrotu brzmiała jak sen. Prorok pokazuje, że ta obietnica ma skuteczność samego Boga. Skuteczność słowa wynika z woli Boga, nie z siły ludzkiej. Bóg prowadzi swoje słowo aż do skutku, tak jak woda prowadzi ziemię do urodzaju. Septuaginta oddaje „słowo” jako logos. To ułatwiło chrześcijańskim czytelnikom widzieć tu zapowiedź Słowa, które przychodzi i przynosi owoc w historii. Obraz mówi także o kolejności. Najpierw słowo przenika, potem rodzi urodzaj. To uczy wytrwałości w słuchaniu i w nawróceniu. Woda działa po cichu, a jednak nieodwołalnie. Tak samo działa słowo Boże w człowieku i wspólnocie. Ono rozszerza zdolność słuchania, porządkuje pragnienia, prowadzi do czynu.
CZYTAJ DALEJ

Synodalność Kościoła

2026-02-24 20:13

Magdalena Lewandowska

Na konferencji obecna byłą liczna delegacja synodu archidiecezji wrocławskiej.

Na konferencji obecna byłą liczna delegacja synodu archidiecezji wrocławskiej.

Czy Kościół powinien być synodalny? Czym synodalność różni się od demokracji?

Wokół tematów synodalności, relacji Kościoła z państwem i ekumenizmu odbyła się na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu czwarta edycja ogólnopolskiej konferencji naukowej Quaestio Ecclesiae. Wydarzenie, które zgromadziło teologów z różnych uczeni w Polsce, jest inicjatywą naukową Katedry Eklezjologii i Sakramentologii Papieskiego Wydziału Teologicznego. – Cieszę się, że tak wielu prelegentów odpowiedziało na zaproszenie, grono jest naprawdę bardzo zacne. Ciesze się także z dużej delegacji synodu naszej archidiecezji, bo to znaczy, że temat jest aktualny – mówił witając uczestników ks. dr hab. Jacek Froniewski, Kierownik Katedry Eklezjologii i Sakramentologii PWT, kanclerz kurii wrocławskiej. – Konferencja odbywa się już po raz czwarty i to moja wielka radość, że tak pięknie się rozwinęła. A zaczęło się od inicjatywy doktorantów – dodawał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję