W miejscowości Paulinów, gmina Sterdyń znajdują się pozostałości zespołu folwarcznego, w skład którego wchodzą: „rządcówka” - drewniana budowla z końca XIX w., dom drewniany (czworak)
- przeznaczony dla służby folwarcznej z końca XIX w., gorzelnia murowana z początku XX w., magazyn spirytusowy, murowany, z początku XX w.
Folwark Paulinów powstał za czasów Ludwika Górskiego. Nazwa folwarku i miejscowości pochodzi prawdopodobnie od imienia żony Ludwika Górskiego - Pauliny z hr. Krasińskich. Pamiętam, że po dawnym
folwarku pozostało więcej domów, w których mieszkała służba folwarczna. Były to drewniane chaty i murowane domy. Jednak ocalał tylko jeden oraz „rządcówka”. Inne zostały rozebrane i nie pozostał
po nich żaden ślad.
Obiekty te obecnie nie są zamieszkane i popadają w ruinę. Posiadają wartość historyczną. Zostały one wybudowane za czasów Ludwika Górskiego. W książce Górscy herbu Boża Wola. Przodkowie i potomkowie
generała Franciszka Górskiego wydanej przez Towarzystwo Przyjaciół Nauk pod redakcją Krystyny Górskiej-Gołaskiej, czytamy: „Przy folwarkach powstawały domy mieszkalne dla służby folwarcznej, budowane
zgodnie z zaleceniami Ludwika, tak aby każda rodzina miała osobne wejście do swego mieszkania (aby się baby nie kłóciły); mieszkanie składało się z izby i alkierza. W mieszkaniach tych były duże, otwierane
okna”.
Dom, który pozostał w Paulinowie jest przykładem cytowanego opisu. Posiada cztery mieszkania z odrębnym wejściem do każdego z nich. Mieszkanie składa się z izby i alkierza. Niestety, jest ono w bardzo
złym stanie technicznym i jeszcze trochę czasu upłynie, a nie będzie po nim żadnego śladu.
Zespół Folwarczny po II wojnie światowej stanowił własność Państwowego Gospodarstwa Rolnego. Wówczas gorzelnia funkcjonowała, a w rządcówce mieszkał kierownik gorzelni. Domy mieszkalne opuszczali
mieszkający w nich ludzie i rozbierano je. Po roku 1990 gorzelnia i rządcówka stały się własnością prywatną.
Nowy właściciel zaniechał prowadzenia gorzelni, a budynki popadły w ruinę. Aktualnie jest inny właściciel. Być może wyremontuje gorzelnię i wznowi jej działalność. Czy wyremontuje „rządcówkę”?
Nie wiadomo. Dlatego też pozostałości zespołu folwarcznego postanowiłam ocalić od zapomnienia, choćby na fotografii.
Przez półtora miesiąca nie było żadnych wieści na temat bp. Juana Abelardo Maty. Władze odmawiały podania informacji na temat miejsca pobytu duchownego i jego stanu zdrowia. Teraz w rządowych mediach pojawiło się nagranie, w którym uwięziony biskup mówi: „Dziękuję, czuję się dobrze”.
Przez ten czas nie było żadnych informacji na temat zaginionego biskupa. Rząd wprawdzie ogłosił 4 lipca, że został on odesłany do domu po przesłuchaniu dotyczącym pochodzenia niektórych jego aktywów finansowych oraz domniemanych powiązań rodzinnych uznanych za niezgodne ze „stanem kapłańskim”. Wersja ta została zakwestionowana przez organizacje praw człowieka, które potępiły arbitralność zatrzymania. Do momentu opublikowania nagrania nie było możliwe niezależne zweryfikowanie miejsca pobytu emerytowany biskupa Estelí ani stanu jego zdrowia. Na nagraniu rozpowszechnionym w rządowych mediach widać, że hierarcha znajduje się w swoim domu. W swej wypowiedzi nie odnosi się on do swej półtoramiesięcznej nieobecności. Zapewnia jedynie, że czuje się dobrze.
Czy św. Faustyna Kowalska od dziecka była uduchowiona? Jak wyglądało życie religijne jej rodziny i kiedy pierwszy raz usłyszała głos powołania do życia zakonnego? Pisze o tym Paulina Małota w najnowszej książce o św. Faustynie i Bożym Miłosierdziu pt. "ISKRA".
Stanisław, tata św. Faustyny każdy dzień rozpoczynał odśpiewaniem Godzinek o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. W zimowe wieczory gromadził wokół siebie całą rodzinę.
Przez półtora miesiąca nie było żadnych wieści na temat bp. Juana Abelardo Maty. Władze odmawiały podania informacji na temat miejsca pobytu duchownego i jego stanu zdrowia. Teraz w rządowych mediach pojawiło się nagranie, w którym uwięziony biskup mówi: „Dziękuję, czuję się dobrze”.
Przez ten czas nie było żadnych informacji na temat zaginionego biskupa. Rząd wprawdzie ogłosił 4 lipca, że został on odesłany do domu po przesłuchaniu dotyczącym pochodzenia niektórych jego aktywów finansowych oraz domniemanych powiązań rodzinnych uznanych za niezgodne ze „stanem kapłańskim”. Wersja ta została zakwestionowana przez organizacje praw człowieka, które potępiły arbitralność zatrzymania. Do momentu opublikowania nagrania nie było możliwe niezależne zweryfikowanie miejsca pobytu emerytowany biskupa Estelí ani stanu jego zdrowia. Na nagraniu rozpowszechnionym w rządowych mediach widać, że hierarcha znajduje się w swoim domu. W swej wypowiedzi nie odnosi się on do swej półtoramiesięcznej nieobecności. Zapewnia jedynie, że czuje się dobrze.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.