Reklama

Tradycjonaliści po raz pierwszy

Około 130 miłośników liturgii sprawowanej według rytu sprzed Soboru Watykańskiego II pielgrzymowało w dniach 1-3 maja do Sanktuarium Matki Bożej Królowej Mazowsza w Czerwińsku.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przewodnikiem pielgrzymki był o. Krzysztof Stępkowski, redemptorysta z kościoła św. Benona na Nowym Mieście w Warszawie. W opiece duszpasterskiej nad pątnikami wspomagał go ks. Wojciech Grygiel z Poznania z Bractwa św. Piotra Apostoła, trzech alumnów Seminarium Duchownego Księży Pallotynów z Ołtarzewa i jeden kleryk z seminarium Bractwa św. Piotra w Niemczech.
Trasa z Warszawy do Czerwińska została podzielona na trzy etapy. Pierwszego dnia pielgrzymi doszli do Wierszy w Puszczy Kampinoskiej. Tam zostali gościnnie przyjęci na noc przez proboszcza i miejscowych parafian. Drugi etap kończył się w Zakroczymiu w klasztorze Ojców Kapucynów, gdzie wszystkim pątnikom zapewniono nocleg i wyżywienie. Zakończeniem pielgrzymowania była Msza św. celebrowana w rycie przedsoborowym u stóp cudownego obrazu Matki Bożej w Czerwińsku, zwanej także Matką Pocieszenia. Dzięki życzliwości księży salezjanów, opiekujących się najstarszym mazowieckim sanktuarium, szybko udało się znaleźć nieużywane już szaty liturgiczne i przemeblować prezbiterium na potrzeby obrzędów obowiązujących niegdyś w całym Kościele katolickim.
Większość uczestników pielgrzymki stanowili ludzie młodzi, którzy niewiele pamiętają z dawnej liturgii, bo urodzili się już po Soborze - podobnie zresztą jak i sam duszpasterz warszawskich tradycjonalistów. Wśród pątników był między innymi poseł PiS Marek Jurek z żoną i przedstawiciele środowiska gromadzącego się wokół kwartalnika Christianitas.
Od bardziej znanych sierpniowych pielgrzymek na Jasną Górę, pielgrzymka tradycjonalistów różniła się programem i formą zewnętrzną. Nad głowami odświętnie ubranych pątników powiewało nieproporcjonalnie dużo sztandarów i chorągwi z emblematami i hasłami religijnymi i patriotycznymi. W czasie drogi nie było słychać skocznych piosenek wykonywanych przy akompaniamencie gitar. Śpiewano stare pieśni w języku polskim i łacińskim i odprawiano tradycyjne nabożeństwa maryjne. Uczestnicy wysłuchali także kilku konferencji ascetycznych i referatów historyczno-społecznych.
Tegoroczną, pierwszą pielgrzymkę do Czerwińska, organizatorzy i uczestnicy uznają za bardzo udaną i liczą, że w przyszłym roku będzie ich co najmniej dwukrotnie więcej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do Św. Brata Alberta

[ TEMATY ]

nowenna

św. Brat Albert

św. Brat Albert Chmielowski

Archiwum autora

Nowenna do odmawiania przed wspomnieniem św. Brata Alberta Chmielowskiego lub w dowolnym terminie.

W. Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu.
CZYTAJ DALEJ

Wałbrzych. Nie gwiazdorzył, ale służył. Pogrzeb ks. kan. Juliana Gronka

2026-06-15 16:30

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

diecezja legnicka

śmierć kapłana

ks. Julian Gronek

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Pogrzeb ks. kan. Juliana Gronka

Pogrzeb ks. kan. Juliana Gronka

Śmierć jest czasem napomnienia, pocieszenia i życzenia nieba – powiedział bp Marek Mendyk podczas uroczystości pogrzebowych śp. ks. kan. Juliana Gronka. W kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Wałbrzychu kapłani, rodzina i wierni dziękowali Bogu za życie i 53 lata kapłańskiej posługi zmarłego duszpasterza.

Przy ołtarzu w samo południe 15 czerwca stanęło blisko dwudziestu kapłanów z diecezji świdnickiej, legnickiej i archidiecezji wrocławskiej. Jeszcze przed rozpoczęciem liturgii ks. prał. Józef Lisowski odczytał list bp. Andrzeja Siemieniewskiego. Pasterz diecezji legnickiej zapewnił o duchowej jedności z uczestnikami uroczystości i modlitwie za zmarłego kapłana. – Dzięki składam Bogu za dar jego kapłańskiego powołania i gorliwą pracę na niwie Pańskiej. Niech Jezus Chrystus zaprowadzi go do mieszkania w domu Ojca tą drogą, którą otworzył przez swoją śmierć i zmartwychwstanie – napisał biskup.
CZYTAJ DALEJ

Przyjechała z USA, by spotkać swoją „mamę z Auschwitz”

2026-06-16 08:38

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Joanna Popławska

Dziecko Oświęcimskie - pani Ewa Madej-Antosiewicz z USA, którą w Auschwitz odebrała Stanisława Leszczyńska

Dziecko Oświęcimskie - pani Ewa Madej-Antosiewicz z USA, którą w Auschwitz odebrała Stanisława Leszczyńska
To było spotkanie, na które czekała przez całe życie. Ewa Madej-Antosiewicz, jedna z tzw. dzieci oświęcimskich, po raz pierwszy odwiedziła grób Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej w Łodzi — położnej, która przyjęła jej poród w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz.Pani Ewa przyjechała do Polski ze Stanów Zjednoczonych. Wzięła udział we Mszy św. sprawowanej w krypcie kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi, gdzie spoczywa Stanisława Leszczyńska. Dla wielu uczestników była to wyjątkowa uroczystość, jednak dla Ewy Madej-Antosiewicz miała ona wymiar głęboko osobisty. Przyjechała bowiem pomodlić się przy grobie kobiety, której zawdzięcza życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję