Reklama

Od Redaktora

Na pielgrzymich szlakach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rozpoczęły się szkolne wakacje, a tym samym sezon urlopowy. Korzystając z wolnego czasu, a także - miejmy nadzieję - dobrej pogody, wielu wyruszy na turystyczne i pielgrzymkowe szlaki. Przeżywany jeszcze nie tak dawno Rok Jubileuszowy pozwolił poznać smak pątniczego trudu. Zapewne to doświadczenie jubileuszowej peregrynacji w wielu z nas pozostanie i sprowokuje do podejmowania dalszych pielgrzymich inicjatyw.

Przed nami czas pieszych pielgrzymek do Matki Bożej Częstochowskiej. Już niedługo wyrusza pielgrzymka rolników z Klenicy. W sierpniu w ich ślady pójdą nauczyciele, a pielgrzymki diecezjalne wyruszą z Gorzowa Wlkp., Zielonej Góry i Głogowa. Niektórzy z nas będą być może mieli szczęście udać się do Ziemi Świętej, Wiecznego Miasta czy jeszcze innych świętych miejsc.

Będą jednak i tacy spośród nas - a takich jest przecież ogromna większość - którzy z braku czasu czy funduszy nie wyruszą ani do Częstochowy, ani do Wilna, ani tym bardziej do Grobu Pańskiego. Większość z nas będzie musiała pozostać w domu. Jak mówi jednak przysłowie - nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Być może taka konieczność pozostania w domu sprowokuje nas do rozglądnięcia się po własnej okolicy, do spenetrowania lokalnych tras turystycznych i odkrycia niezwykłych miejsc związanych z historią chrześcijaństwa na naszych ziemiach.

Kto z nas - na przykład - wie, że leżąca na terenie naszej diecezji Górzyca była niegdyś - choć tylko przez krótko - stolicą diecezji lubuskiej? Kto wie, że w Żarach istnieje jedna z dwóch replik Grobu Pańskiego? Czy zdajemy sobie sprawę z tego, iż dzisiaj można znaleźć na terenie naszej diecezji świadectwa obecności zakonów rycerskich: templariuszy czy joannitów? Nie zdajemy sobie sprawy z bogactwa chrześcijańskiej historii tych ziem i często wyruszamy w świat w poszukiwaniu czegoś, co jest w rzeczywistości bardzo blisko.

Chcemy więc Was namówić do wyruszenia na pielgrzymią przygodę po miastach, wsiach i świątyniach naszej diecezji. Odkrywajcie piękne romańskie i gotyckie kościółki, podziwiajcie średniowieczne Madonny, zachwycajcie się nienaruszoną przyrodą. Już od następnego wydania Aspektów co dwa tygodnie będziemy mogli znaleźć propozycję tras turystyczno-pielgrzymkowych po naszej diecezji. Będą to propozycje dla piechurów, rowerzystów i zwolenników wygodnego pielgrzymowania samochodem. Przygotowany materiał będzie zawierał oczywiście tylko podstawowe informacje o ciekawych miejscach leżących na trasie, a godnych zatrzymania się i zobaczenia.

Mamy nadzieję, że w ten sposób nasz region stanie się dla nas coraz bardziej domem. Żywimy nadzieję, że podziw dla piękna świata wzbudzi w nas jeszcze większe pragnienie uwielbienia Boga. Do zobaczenia więc na pielgrzymich szlakach!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papieski jałmużnik: priorytetem Leona XIV jest Chrystus

2026-07-13 15:11

[ TEMATY ]

Jezus Chrystus

Leon XIV

Vatican Media

We wrześniu Leon XIV uda się do Francji

We wrześniu Leon XIV uda się do Francji

Priorytetem tego pontyfikatu jest Chrystus - uważa papieski jałmużnik abp Luis Marín de San Martín. Jest on jednym z najbliższych współpracowników Papieża. Należy do tego samego, co Leon XIV zakonu augustianów. Znają się zatem od wielu lat. Na tej podstawie zapewnia, że osią obecnego pontyfikatu będzie Chrystus: Żyć w Chrystusie, utożsamiać się z Chrystusem i dawać świadectwo o Chrystusie.

Abp de San Martín podkreśla, że to właśnie z tego chrystocentryzmu wynika też misyjne nawrócenie Kościoła, do którego dąży Leon XIV. „Jest bowiem oczywiste, że jeśli żyjemy w Chrystusie, odczuwamy pilną potrzebę ukazywania Go i przekazywania Go innym. Każdy, kto żyje w Chrystusie, nieuchronnie odczuwa impuls misyjny, ewangelizacyjny, powołanie do bycia świadkiem zbawienia pośród świata” - mówi prefekt Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia w wywiadzie dla portalu Omnes.
CZYTAJ DALEJ

Nie sztuką jest kochać ładnego, młodego, zdrowego, ale takich, którzy wymagają

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 10, 34 – 11, 1. <- KLIKNIJ

Poniedziałek, 13 lipca. Wspomnienie świętych pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję