Reklama

Św. Antoni Padewski

Niedziela podlaska 24/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Św. Antoni urodził się ok. 1195 r. w Lizbonie, stolicy Portugalii. Na chrzcie św. otrzymał imię Ferdynand. Źródła podają, że jego rodzicami byli Maria i Marcin Boglioni. Między 15. a 20. rokiem życia wstąpił do Kanoników Regularnych św. Augustyna, którzy swój klasztor mieli na przedmieściach Lizbony. Tam był dwa lata, po czym przeniósł się do klasztoru w Coimbrze, które to miasto, obok Lizbony było drugim ośrodkiem życia religijnego i kulturalnego kraju. W roku 1219 otrzymał święcenia kapłańskie. Rok potem był świadkiem pogrzebu pięciu zamordowanych franciszkanów. Natychmiast wstąpił do nich w Olivanez, osiedlając się przy kościółku św. Antoniego Pustelnika. W tym czasie zmienił swoje imię na Antoni. W 1221 r. w Asyżu na kapitule generalnej spotkał się ze św. Franciszkiem. Oddając się na służbę Bogu swój czas poświęcał na dogłębna studiowanie Pisma Świętego, udzielał się duszpastersko, kaznodziejsko. Ponieważ jego kazania były coraz bardziej znane w świecie, mianowano św. Antoniego generalnym kaznodzieją zakonu. Dar wymowy, jego język niezwykle obrazowy i plastyczny, postawa ascetyczna i towarzyszące mu cuda gromadziły przy nim tak wielkie tłumy, iż żaden kościół nie był w stanie pomieścić słuchaczy. Po powrocie z Francji został wybrany prowincjałem. W tym czasie napisał Kazania niedzielne. W 1228 r. papież Grzegorz IX zaprosił św. Antoniego z okolicznościowym kazaniem. Wywarło ono na Papieżu tak silne wrażenie, że nazwał Świętego "Arką Testamentu". Papież polecił mu wygłaszanie kazań pielgrzymującym do Wiecznego Miasta tłumom. W 1230 r. na kapitule generalnej święty zrzekł się urzędu prowincjała i udał się do Padwy. Wycieńczony zachorował na wodną puchlinę. Opadając z sił, zatrzymał się w klasztorku w Arcella, gdzie przy śpiewie O gloriosa Virginum wieczorem w piątek 13 czerwca 1231 r. oddał Bogu ducha, mając zaledwie 36 lat. Pochowano go w Padwie w kościółku Matki Bożej. W niecały rok od śmierci (30 maja 1232 r.) papież Grzegorz IX zaliczył go w poczet świętych. O wyjątkowo szybkiej kanonizacji zadecydowały liczne cuda i łaski, jakich wierni przy grobie św. Antoniego doznawali. Obecnie na miejscu grobu św. Antoniego wznosi się potężna bazylika wystawiona w latach 1256-1310. Kult św. Antoniego rozszerzał się w świecie chrześcijańskim błyskawicznie. Bullą Cum iudicat papież Grzegorz IX w 1233 r. Wyznaczył dzień jego dorocznej pamiątki na 13 czerwca. W 1586 r. papież Sykstus V włączył jego święto do kalendarza powszechnego Kościoła.

Najważniejszymi ośrodkami kultu św. Antoniego w świecie są: Padwa, Rzym, Siena, Lizbona i Tuluza. Ku czci świętego powstało wiele bractw i kilka zakonów. W Polsce imię św. Antoniego należy do jednych z bardziej popularnych. W naszej ojczyźnie wystawiono ku jego czci około 250 świątyń. W naszej diecezji kult św. Antoniego szczególne miejsce ma w parafii Boćki - jego diecezjalnym sanktuarium. Nie ma chyba kościoła, w którym nie znajdowałaby się figura lub obraz Świętego.

Specyfikę kultu św. Antoniego wśród ludu polskiego Jan Lechoń opisuje w taki oto sposób:

Ty masz wysoko oczy,

Tam, gdzie śpiewa skowronek.

Więc widzisz, gdzie się toczy

Zagubiony pierścionek.

A że masz w ręku maleńkiego Chrystusa,

Dojrzysz, kto kona w lęku

I skąd czyha pokusa.

Twój brunatny samodział

Widzę. Idziesz po niebie.

Popatrz, gdziem się zapodział,

Bo zgubiłem sam siebie.

Niech się święci chwała Twoja,

Niech się znajdzie zguba moja. Amen.

Powszechna ufność w skuteczność orędownictwa św. Antoniego ma swoje pełne pokrycie w charyzmatach i w mocy cudotwórczej, jaką Opatrzność szczodrze obdarzyła swojego wybrańca już za życia: dar uzdrawiania, a nawet wskrzeszania umarłych, rzadki dar bilokacji, dar proroctwa, czytania w sumieniach ludzkich itp.

W roku 1946 papież Pius XII ogłosił św. Antoniego z Padwy Doktorem Kościoła. W roku 1981 z okazji 750-lecia śmierci, grób Świętego nawiedził Ojciec Święty Jan Paweł II.

Św. Antoni jest także patronem bp. Antoniego Pacyfika Dydycza - ordynariusza diecezji drohiczyńskiej. W sposób szczególny zatem 13 czerwca pamiętajmy w osobistych modlitwach o naszym Arcypasterzu, prosząc Pana Boga za przyczyną Świętego o wszelkie potrzebne Mu łaski w niełatwym trudzie prowadzenia powierzonej Owczarni Chrystusowej drogą nadziei, miłości i prawdy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: realna groźba ekskomuniki na członków Bractwa św. Piusa X?

2026-04-28 09:51

[ TEMATY ]

Bractwo św. Piusa X

pexels.com

Na zagrożenia dla jedności Kościoła wynikające z postawy kierownictwa Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X wskazał w wywiadzie dla portalu advaticanum.com sekretarz Dykasterii do spraw Tekstów Prawnych, abp Juan Ignacio Arrieta Ochoa de Chinchetru.

„Dla mnie jest to bardzo bolesna sprawa, zwłaszcza że za czasów papieża Benedykta miałem okazję zapoznać się z ich sytuacją i kilkakrotnie spotkać się z niektórymi z ich przełożonych. Odczuwają oni potrzebę posiadania szafarzy do sprawowania niektórych sakramentów, ale uważam, że poważnym błędem było przedstawienie tej sprawy jako narzucenie Stolicy Apostolskiej, ogłaszając wprost, tak, jakby to był fakt dokonany, że zamierzają przeprowadzić święcenia biskupie.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

1 maja wyrusza piesza pielgrzymka do sanktuarium św. Anny

2026-04-30 09:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Archiwum parafii

Tomaszowscy pielgrzymi w drodze do Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach

Tomaszowscy pielgrzymi w drodze do Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach

Parafia NMP Królowej Polski w Tomaszowie Mazowieckim we współpracy z Krucjatą Wyzwolenia Człowieka zaprasza w piątek, 1 maja, na pieszą pielgrzymkę do Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach.

Pielgrzymi wyruszą o godz. 9.00 z Sanktuarium św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. Będzie to już 31. piesza pielgrzymka na tej trasie. W programie przewidziano modlitwę różańcową, wspólny śpiew oraz Eucharystię w Smardzewicach. Nie zabraknie także czasu na integrację przy ciepłym posiłku i dzieleniu się chlebem. Zwieńczeniem wspólnego dnia będzie nabożeństwo majowe. Powrót planowany jest około godz. 16.00.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję