13 lutego o godz. 16.00 spod kościoła Matki Bożej Różańcowej w Sochaczewie wyruszyło kilka autokarów, a w nich niemal 300 osób, które postanowiły piątkową
noc spędzić u stóp Jasnogórskiej Pani. Większość spośród tych osób, to pielgrzymi sochaczewskiej Grupy Błękitnej, która w sierpniu do Częstochowy podąża pieszo. Zimowe czuwania organizowane
już od kilku lat odbywają się w lutym.
Nocne czuwanie rozpoczęło uroczyste odsłonięcie Cudownego Obrazu. Po Apelu Jasnogórskim w Kaplicy zaczęło robić się coraz luźniej - wychodzili ci, których spotkanie z Matką
Bożą dobiegło końca. Ojcowie paulini zamknęli na noc bramy klasztoru, pozostawiając w jego murach - w Kaplicy Cudownego Obrazu - pielgrzymów z Sochaczewa.
Jakże osobiste dla przybyłych było to spotkanie, które pozwalało trwać tak blisko Matki, wpatrywać się w Jej oblicze; Jej powierzać przywiezione w sercu sprawy, opowiadać radość
i smutek. Pod Jej opiekę oddawać siebie i swoich bliskich; prosić, dziękować, być przy Niej.
W modlitewnym czuwaniu bardzo pomagała schola, która swoim graniem, śpiewem i odczytywanymi tekstami rozważań potrafiła stworzyć odpowiedni nastrój. W miejscu tej szczególnej
obecności Matki Bożej nie mogło zabraknąć modlitwy różańcowej, która poprzedzała najważniejsze, centralne wydarzenie jasnogórskiej nocy - Mszę św. Rozpoczęła się ona dokładnie o północy.
Eucharystię sprawował w koncelebrze z ks. Sławomirem Tulinem i ks. Andrzejem Kitą sochaczewski proboszcz - ks. Piotr Żądło
Jasnogórskie czuwanie odbywało się według ustalonego planu. Po spożytej o drugiej w nocy „kolacji”, pielgrzymi powtórnie zgromadzili się w Kaplicy. Niesiony
przez ministrantów krzyż rozpoczął nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Dziękując Panu Jezusowi za to, że „przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył”, rozważali pielgrzymi
kolejne etapy męki Chrystusa. Odczytywane przez młodzież teksty wprowadzały modlących się w nastrój zadumy, sprzyjały refleksji nad własnym życiem, pobudzały sumienia.
Na zakończenie czuwania odczytany został Akt Zawierzenia Matce Bożej. Po zasłonięciu Cudownego Obrazu, tuż przed wyjściem z Kaplicy, wszyscy podali sobie ręce i odśpiewali pieśń,
której słowa warte są zacytowania, bowiem odśpiewane w tak szczególnym miejscu, po tak szczególnej nocy stanowią znak - obietnicę wzajemnej miłości: „Abyśmy byli jedno, podajmy
sobie ręce; abyśmy byli razem i jedno mieli serce. Dzielmy się chlebem, dzielmy się niebem - niech się odmieni, niech się przemieni oblicze ziemi tej ziemi!”
W polskim kalendarzu świąt pojawiła się nowa, stała data. Prezydent podpisał ustawę, która wprowadza do porządku prawnego kolejne święto państwowe obchodzone w kwietniu. Nowe przepisy mają wymiar przede wszystkim symboliczny, ich celem jest podkreślenie znaczenia określonej grupy obywateli w historii państwa.
Choć dzień ten nie będzie ustawowo wolny od pracy, ustawodawca uznał, że wymaga on odpowiedniego uhonorowania. Zmiana wpisuje się w szerszy nurt działań, które wzmacniają politykę pamięci i przypominają o osobach, które szczególnie odczuły konsekwencje konfliktów zbrojnych. To także sygnał, że państwo chce porządkować kalendarz ważnych rocznic i nadać im oficjalny, jednolity charakter w całym kraju.
„Był młodzieńcem szlachetnym, rzadkich zdolności i godnego pamięci rozumu” – napisał o Kazimierzu królewiczu ks. Jan Długosz. Kazimierz odznaczał się kultem maryjnym, należał do konfraterni paulińskiej.
Był synem Kazimierza Jagiellończyka. Jego matką była Elżbieta, córka cesarza Niemiec, Albrechta II. Jednym z jego wychowawców i nauczycieli był ks. Jan Długosz, kanonik krakowski. Na wychowanie królewicza mieli też wpływ dwaj późniejsi święci: profesor filozofii i teologii Jan z Kęt, który przygotowywał młodzieńca do sakramentu bierzmowania, oraz Szymon z Lipnicy, bernardyn, spowiednik przyszłego świętego Jagiellona.
Już 8 marca na Jasnej Górze przez cały dzień zanoszona będzie szczególna modlitwa za kobiety i o beatyfikację sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej – bohaterskiej Położnej z Auschwitz.
- To odważna kobieta, która w swym życiu kierowała się ewangelicznymi zasadami. W obozie, odebrała ponad trzy tysiące porodów. Od kobiet, które były pochodzenia żydowskiego, polskiego, romskiego. Zawsze odbierała ten poród z modlitwą na ustach, zawierzała się Matce Bożej i niezwykłym znakiem, jest to, że żadne z tych trzech tysięcy dzieci, przy porodzie nie zmarło. Ona również te dzieci zaraz chrzciła – powiedział ks. Paweł Gabara z Łodzi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.