Z abp. Zygmuntem Kamińskim, Wielkim Kanclerzem Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego, rozmawia ks. Grzegorz Wejman
Ks. Grzegorz Wejman: - Księże Arcybiskupie, 9 stycznia br. podpisano w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu dokument zatwierdzający Wydział Teologiczny na Uniwersytecie Szczecińskim. To wielki sukces, o ogromnej randze i znaczeniu dla Kościoła. Droga powołania tego Wydziału była jednak długa i niosła ze sobą wiele trudności. Duże znaczenie miała postawa, poparcie i zaangażowanie Ojca Świętego. Gdyby zechciał Ksiądz Arcybiskup przybliżyć Czytelnikom „Niedzieli” rolę Jana Pawła II w osiągnięciu tego sukcesu...
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Abp Zygmunt Kamiński: - Pierwszą osobą, z którą rozmawiałem na temat Wydziału Teologicznego w Szczecinie, był abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski w Polsce.
Było to podczas przekazania mi propozycji Papieża Jana Pawła II o przejściu z Płocka do Szczecina. Rozmawialiśmy wówczas o potrzebach Kościoła szczecińsko-kamieńskiego.
Muszę przyznać, że moja znajomość tego regionu Polski była niewielka. Ksiądz Nuncjusz powiedział mi wtedy, że jedną z potrzeb na tych zachodnich ziemiach Rzeczpospolitej jest utworzenie fakultetu
teologicznego. Od tego momentu zacząłem się zastanawiać, jak tego dokonać.
Później prof. Zdzisław Chmielewski, rektor Uniwersytetu Szczecińskiego, wraz z prof. Wiesławem Deptułą, dziekanem Wydziału Nauk Przyrodniczych, zaproponowali mi podjęcie wspólnych starań
o utworzenie Wydziału Teologicznego. Zauważyłem, że myślenie Nuncjusza Apostolskiego i Pana Rektora miało wspólne podłoże - zaistnienie w Szczecinie Wydziału Teologicznego.
To była dla mnie bardzo radosna konstatacja. Moje starania zostały w tym momencie jakby ukierunkowane. Poznałem tych, z którymi mogłem współpracować. Zacząłem mówić głośno w środowisku
szczecińskim o potrzebie utworzenia Wydziału Teologicznego, o konieczności istnienia silnego ośrodka myśli teologicznej na Pomorzu Zachodnim. Odbiór był różny, początkowo było nawet
wielkie zdziwienie. Mimo tego podjąłem konkretne kroki. Powołałem ks. dr. Andrzeja Krzystka na pełnomocnika, a Rektor Uniwersytetu Szczecińskiego powołał swój zespół. I tak rozpoczęła
się praca zmierzająca do powołania Wydziału.
Po miesiącach wspólnej pracy w komisjach, uniwersyteckiej i kościelnej, przesłaliśmy do Stolicy Apostolskiej, tj. do Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego, wszystkie wymagane
dokumenty. Niestety, w czerwcu 2002 r. otrzymaliśmy odpowiedź negatywną. Stąd też w styczniu 2003 r. udałem się do Rzymu. Podjąłem rozmowy w Kongregacji ds.
Wychowania Katolickiego, a przede wszystkim z Ojcem Świętym.
Inspirującą myślą w argumentowaniu potrzeby utworzenia Wydziału Teologicznego w Szczecinie były następujące fakty: po pierwsze - powołanie 29 maja 1456 r. przez papieża
Kaliksta III uniwersytetu w Gryfii (dzisiaj Greifswald) dla ówczesnej diecezji kamieńskiej (posiadał on cztery wydziały: teologiczny, filozoficzny, prawa kościelnego i świeckiego
oraz niektórych sztuk wyzwolonych); po drugie - brak na ziemiach nad Odrą i Bałtykiem (stanowiących 1/8 powierzchni kraju, biorąc pod uwagę obszar metropolii) ośrodka akademickiego kształcącego
teologów; po trzecie - możliwość dialogu z chrześcijanami z sąsiedzkich Niemiec, Danii i Skandynawii. Te argumenty: tradycja kościelna diecezji kamieńskiej ze swoim
uniwersytetem; rozległy teren, na którym nie ma łatwego dostępu do ośrodków teologicznych (najbliższe ośrodki znajdują się w Poznaniu, Wrocławiu, Toruniu, Warszawie i Olsztynie),
i możliwość wspomnianego dialogu były wiodące. Za czynnik mobilizujący w swoich staraniach uznałem też fakt dobrej wzajemnej znajomości duchowieństwa, zwłaszcza starszego,
w całej metropolii. To oni tworzyli tu po wojnie jedną wielką administrację gorzowską. To oni studiowali we wspólnym seminarium duchownym, otrzymywali razem święcenia kapłańskie,
tworzyli związki koleżeńskie, przeżywali wspólne problemy i radości.
Po uważnym rozważeniu tych argumentów Ojciec Święty powiedział: „W Szczecinie musi powstać Wydział Teologiczny”. Potwierdził to kard. Zenon Grocholewski, prefekt Kongregacji ds. Wychowania
Katolickiego, w liście skierowanym do mnie w marcu ubiegłego roku. Ksiądz Kardynał poinformował, że 6 lutego tegoż roku otrzymał pismo z Sekretariatu Stanu zawierające
życzenie Ojca Świętego, by w Szczecinie powstał Wydział Teologiczny.
Rozpoczęła się intensywna współpraca z Kongregacją ds. Wychowania Katolickiego. Oczywiście, nad wszystkim czuwał kard. Z. Grocholewski. Prosiłem nawet Kongregację, aby wymiana dokumentów
odbywała się pocztą elektroniczną. Chodziło o czas. Postawiono nam większe wymagania aniżeli niedawno tworzonym Wydziałom Teologicznym w Polsce. Jest to zrozumiałe, skoro sam Ojciec
Święty był zaangażowany w powstawanie nowego Wydziału. Jestem wdzięczny Księdzu Kardynałowi i jego współpracownikom za tę współpracę i postawione wymagania.
Papież Jan Paweł II wspomnianym listem do Księdza Kardynała zadecydował o powstaniu Wydziału Teologicznego w Szczecinie. Stąd też wyrażam wdzięczność Ojcu Świętemu za tę
decyzję, jakże ważną dla stosunkowo młodego Kościoła szczecińsko-kamieńskiego, dla tego Kościoła, który kontynuując poprzez metropolię, braterską jedność z diecezjami koszalińsko-kołobrzeską
i zielonogórsko-gorzowską oraz wszystkie trudne powojenne doświadczenia, sięga swymi korzeniami do XV w. 27 stycznia br. udaliśmy się z delegacją Uniwersytetu i władz
miasta do Rzymu, aby podziękować Ojcu Świętemu za tę decyzję. Atmosfera spotkania była bardzo miła. Ojciec Święty przyjął nas na specjalnej audiencji. Skierował do nas przemówienie wytyczające
zadania dla nowego Wydziału. Okazał nam także dużo życzliwości, troski oraz ojcowskiego pouczenia, a na koniec udzielił apostolskiego błogosławieństwa.
- Rozmowy na temat powołania Wydziału Teologicznego prowadzone były przez Księdza Arcybiskupa wielokierunkowo i wielopłaszczyznowo. Proszę powiedzieć, jaki stosunek do tej inicjatywy miała macierzysta uczelnia, Episkopat Polski i rząd?
Reklama
- Macierzysta uczelnia wykazała wielką troskę, tworząc kompetentny zespół, który określił miejsce i rolę Wydziału Teologicznego w strukturach Uniwersytetu Szczecińskiego. Włożono
w ten proces dużo wysiłku i pracy, przygotowując m.in. regulamin i statut. Również głosowanie Senatu Uniwersytetu Szczecińskiego w sprawie wyrażenia zgody na
utworzenie na tym uniwersytecie Wydziału Teologicznego było jednomyślne, bez żadnego głosu sprzeciwu.
Podjęcie rozmów ze Stolicą Apostolską w celu powołania Wydziału Teologicznego w Szczecinie zakładało zgodę Konferencji Episkopatu Polski. Jestem wdzięczny kard. Józefowi
Glempowi, Prymasowi Polski, nie tylko za to, że wniósł mój wniosek pod obrady Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, ale także za bardzo ciepły i życzliwy
list przesłany do Stolicy Apostolskiej, popierający utworzenie Wydziału. W głosowaniu nad wnioskiem wszyscy biskupi obecni na Zebraniu Plenarnym głosowali za wnioskiem. Poza tym
bardzo dużą pomocą służył nam bp prof. Stanisław Wielgus, biskup płocki (były wieloletni rektor KUL-u) i przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Nauki. Swoją opinię do Stolicy Apostolskiej
przesłali również: bp prof. Tadeusz Pieronek, rektor Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, a z urzędu uczyniły to dwie najbliższe uczelnie we Wrocławiu
(Papieski Wydział Teologiczny) i Poznaniu (Wydział Teologiczny na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza) w osobach: kard. Henryka Gulbinowicza, metropolity wrocławskiego, i abp.
Juliusza Paetza, metropolity poznańskiego - Wielkich Kanclerzy Wydziałów Teologicznych oraz dziekanów tychże Wydziałów. Wszystkie opinie były pozytywne.
Klimat współpracy z polskim rządem także był pozytywny. 23 grudnia ub. r., na posiedzeniu Rady Ministrów, przyjęto tekst umowy pomiędzy Kościołem a państwem, natomiast 9
stycznia br. w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu w Warszawie została podpisana wspomniana umowa. Ze strony władz państwowych podpisała ją minister Edukacji
Narodowej i Sportu dr Krystyna Łybacka, ze strony Uniwersytetu Szczecińskiego - Jego Magnificencja Rektor prof. Zdzisław Chmielewski, natomiast ze strony kościelnej
- kard. Józef Glemp, Prymas Polski, oraz ja jako Arcybiskup szczecińsko-kamieński i Wielki Kanclerz Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego.
- 1 marca br. będzie miała miejsce uroczysta inauguracja pracy Wydziału Teologicznego na Uniwersytecie Szczecińskim. To naprawdę historyczne wydarzenie. Jaką więc rolę upatruje Ksiądz Arcybiskup w funkcjonowaniu tego Wydziału i jego znaczenie dla naszej metropolii i regionu?
- Przesłanie wygłoszone przez Ojca Świętego Jana Pawła II podczas audiencji 27 stycznia br. w Watykanie wyznacza cele w stosunku do naszego regionu położonego nad Odrą
i Bałtykiem. Zadaniem Kościoła jest prowadzenie nieustannego dialogu z człowiekiem i światem dla odczytania znaków czasu, by promować godność człowieka i jego
niezbywalne prawa, których uznanie i poszanowanie wytycza perspektywę rozwoju we wszystkich wymiarach jego życia i pracy.
Uniwersytet jest szczególnym miejscem spotkania ludzi poszukujących dróg i sposobów poznania prawdy o człowieku i świecie. Stąd wiele dyscyplin uniwersyteckich, a pośród
nich teologia, pozostaje w duchu encykliki papieskiej Fides et ratio (Wiara i rozum). Ufam, że wspólne spotkania z ludźmi nauki będą rozwijały te dwa skrzydła, na których
człowiek, unosząc się, będzie docierał do sanktuarium prawdy. Dlatego potrzebna jest także refleksja teologiczna. W moim najgłębszym przekonaniu spotkania, dysputy profesorów i studentów
prowadzone w klimacie tej głębokiej myśli w celu poszukiwania prawdy o człowieku, świecie i Bogu dla współczesnego targanego rozmaitymi rozterkami świata są
niezbędne.
Ojciec Święty mówił do nas: „Rozwój nauk niesie ze sobą wiele kwestii etycznych, które powinny być rozwiązywane, owszem z poszanowaniem autonomii nauk, ale także w duchu
prawdy. Wspólne dążenie do poznania prawdy o człowieku, o godności osoby ludzkiej, o wartości życia, a równocześnie o wielkości osiągnięć naukowych
we wszelkich dziedzinach z pewnością będzie służyć pogłębieniu przekazywanej wiedzy. Konfrontowanie pojęć i określanie godziwości celów, ku którym nauka zmierza, i środków,
jakimi się posługuje, nie może nie wydać dobrych owoców”.
Tego właśnie życzył nam Papież Jan Paweł II, abyśmy w tym duchu wspólnie pracowali. Wzajemne relacje personalne oraz interdyscyplinarne z ludźmi nauki i kultury
odegrają ważną rolę. Jestem przekonany, ufam, że będą odbywać się takie spotkania na Uniwersytecie, które pokażą różne aspekty wielu zagadnień etycznych i moralnych, wnosząc świadomość godności
i praw człowieka.
Zróbmy wszystko, aby Wydział Teologiczny pomagał w dziele ewangelizacji na ziemiach północno-zachodnich naszej Ojczyzny i by promieniował poprzez uformowanych ludzi w jednoczącej
się Europie.
- Dziękuję Księdzu Arcybiskupowi za rozmowę.