Reklama

Malowane światłem

W uroczystość Chrystusa Króla w parafii pw. Chrystusa Króla na Targówku biskup ordynariusz Kazimierz Romaniuk poświęcił 20 witraży obrazujących 4 części Różańca Świętego. W oknach witrażowych pokazano wszystkie tajemnice różańcowe. Po przeciwnej stronie kościoła, na kolejnych oknach w perspektywie następnego roku pojawią się sceny ze Starego Testamentu. - Cztery części Różańca „na szkle malowane” to dar parafii na 25-lecie Pontyfikatu Jana Pawła II - opowiada historię powstania witraży proboszcz parafii, ks. dziekan Marcin Wójtowicz.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Pomysł na witraże zrodził się w momencie, gdy stare okna w kościele zastąpiono oknami przyciemnianymi z tzw. antisolu, lecz i te, oprócz swojej funkcjonalności, nie wniosły nic nowego do wystroju kościoła. Po podjęciu decyzji o wykonaniu witraży, przez kilka miesięcy rozpatrywano różne projekty witrażystów.
- Chciałem w naszej świątyni umieścić coś subtelnego, co nie zeszpeciłoby wnętrza kościoła, który jest piękny swoją prostotą. Stąd pomysł konsultowałem z ludźmi, którzy na co dzień mają do czynienia ze sztuką i dzięki swojemu zmysłowi artystycznemu mogą wiele podpowiedzieć i doradzić. W międzyczasie odwiedzałem inne kościoły, aby przyjrzeć się wykonanym tam witrażom. Moją uwagę przykuły witraże w kościele Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła przy ul. Domaniewskiej oraz w nowej kaplicy przy kościele św. Anny w Piasecznie, jak się później okazało tego samego autorstwa tj. z pracowni witraży z Torunia, która wykonuje witraże już od ponad 100 lat - wspomina Ksiądz Proboszcz.
Najdłużej zastanawiano się nad tematami, które należy przedstawić. Pomysły były różne, od artystycznego zaprezentowania figur geometrycznych poprzez historię Kościoła i sylwetki błogosławionych i świętych. Z pomocą przyszedł sam Ojciec Święty, który w liście o Różańcu Świętym zaproponował tajemnice światła. Kluczowym momentem dla witraży w parafii na Targówku okazało się dodanie 4 części Różańca, dzięki której wszystkie 20 okien w prawej nawie mogły zostać zapełnione scenami ewangelicznymi.

Witraż z dedykacją

Najbardziej żmudna była praca koncepcyjna. Każde okno miało swój projekt graficzny w dużym powiększeniu tzw. karton, szkicowany ołówkiem. Później pod uwagę brano kolorystykę, tak aby korespondowała z sąsiednimi witrażami. Ks. dziekan Marcin Wójtowicz otrzymywał kolejne poprawione projekty do oceny z pracowni drogą mailową. Samo techniczne wykonanie witraża, to już kwestia kilkunastu dni. Dzięki takiemu cyklowi prac, można było sprawić niespodziankę nie tylko parafianom.
- W tym roku 50. rocznicę święceń kapłańskich obchodził pracujący od ponad 15 lat w naszej parafii, ks. kan. Henryk Stasiak. Postanowiliśmy upamiętnić tę uroczystość. Ksiądz Kanonik znacznie wcześniej wystąpił z propozycją ufundowania jednego z witraży w kościele. Po złożeniu ofiary, zapewne zapomniał o całym wydarzeniu. Tymczasem na dwa dni przed główną uroczystością, umieściliśmy witraż: „Głoszenie Królestwa Bożego i wezwanie do nawrócenia” tuż nad jego konfesjonałem, w którym jako spowiednik spędza wiele godzin. Takim nawiązaniem sprawiliśmy radość nie tylko Księdzu Kanonikowi.

Alfa i Omega

Po lewej stronie od wejścia głównego już niedługo pojawią się sceny ze Starego Testamentu, a wśród nich m.in.: Stworzenie świata, Adam i Ewa, Kain i Abel, Wieża Babel, Ofiara Abrahama. Po prawej stronie widnieją najważniejsze wydarzenia z Nowego Testamentu opisywane w tajemnicach różańcowych.
- Chcieliśmy, aby Chrystus Król Wszechświata, który jest patronem parafii, Alfą i Omegą - Początkiem i Końcem w obrazach witrażowych połączył te najważniejsze wydarzenia - uzasadnia Ksiądz Proboszcz.
Technologia wypalania szkła witrażowego sprawia, że każdy nawet najmniejszy szklany element bywa wypalany dwa, trzy razy, wszystko po to, by promienie słońca, które prześwietlą go rozjaśniły martwy jak dotąd obraz. Witraże żyją dzięki światłu, a tego nie brakuje w parafii Chrystusa Króla na Targówku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Mario - żono Kleofasa! Czemu jesteś taka tajemnicza?

Niedziela Ogólnopolska 15/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

"Trzy Marie u grobu" Mikołaj Haberschrack

Trzy Marie u grobu Mikołaj Haberschrack
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu. Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1). Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane. Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25). Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje! Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
CZYTAJ DALEJ

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii

2026-04-09 14:47

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii. Dotyka nas w sakramencie pojednania czy sakramencie chorych. Dotyka nas w sakramencie bierzmowania i przekazuje nam Ducha Świętego.

1. Wieczorem w dniu zmartwychwstania. Wiemy, że w godzinie pojmania Jezusa w Getsemani wszyscy uczniowie uciekli w popłochu: obawiali się udziału w procesie, który miał doprowadzić Jezusa do potępienia i śmierci. Według czwartej Ewangelii tylko Piotr i inny uczeń próbowali zobaczyć, co się dzieje, idąc za Jezusem aż na dziedziniec domu arcykapłana (por. J 18, 15), ale potem Piotr, przestraszony rozpoznaniem go przez służącą, również odszedł (por. J 18, 16–18, 25–27). Tak więc ci, którzy zostawili wszystko, aby pójść za Jezusem (por. Mk 1, 18.20), oto porzucili Go i uciekli (por. Mk 14, 50). Dlaczego? Z powodu strachu! Strach jest wielką siłą: kiedy bierze człowieka w posiadanie, czy ni go tchórzem, ponieważ odbiera mu wszelką możliwość oporu, odbiera mu poczucie odpowiedzialności. Jest to brak odpowiedzialności za wiarę, za miłość, za nadzieję. Raptem wszystko to, co ważne, zdaje się okryte ciemnością nocy. Kto się lęka, nie widzi światła nadziei. Żyje w nocy. Dlatego Jezus Zmartwychwstały przychodzi „wieczorem”. Nie zwleka z przyjściem. Przychodzi do uczniów od razu, w tym samym dniu, w którym zmartwychwstał. Nie chce, aby Apostołowie trwali długo w ciemności lęku. Chce pokonać ich lęk przed życiem i przyszłością. Strach osłabił ich wiarę. Sprawił, że zapomnieli o prawdziwej miłości do Jezusa, zaciemnił ich nadzieję. Kiedy zabrakło Jezusa, zaczęli bać się świata, dlatego zamknęli się przed nim, przed światem, z obawy o to, co może ich spotkać. Drzwi były zamknięte z obawy. Sądzili, że wystarczy za mknąć drzwi i wszystko się odmieni. Uważali, że wystarczy zamknąć oczy, a świat stanie się inny, mniej brutalny. To czyste złudzenie. To, że coś ignoruję, że o czymś nie wiem, czegoś wiedzieć nie chcę, nie oznacza bynajmniej, że to coś nie istnieje. Nie można żyć „w zamknięciu” i sądzić, że wszystko będzie dobrze. Trzeba koniecznie podjąć odpowiednie działa nie, aby zwalczyć zło i promować dobro. To misja wierzące go. Apostołowie zamknęli się, bo chcieli przeczekać trudne chwile, aby bezpiecznie wrócić do Galilei, do swoich domów. Jest trzeci dzień po śmierci Jezusa i jest już prawie wieczór.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś w 16.rocznicę katastrofy smoleńskiej: Jest możliwa jedność przy wszystkich różnicach

2026-04-10 11:01

[ TEMATY ]

abp Grzegorz Ryś

kardynał Grzegorz Ryś

kard. Ryś

Archiwum Arch. Krakowskiej

- To jest zachwyt nad takim działaniem Boga, który potrafi zebrać razem, możliwie wszystkich, bardzo różnych, a przecież sieć się nie rozrywa. Jest możliwa jedność przy wszystkich różnicach, przy wszystkich napięciach (…). Pan zawsze gromadzi i ma w sobie tyle mocy, żeby sieć pełna wielkich, bardzo różnych, mocnych, w różne kierunki dążących ryb, pozostała jednością - mówił kard. Grzegorz Ryś, wyrażając swoje marzenie dotyczące ojczyzny, polskiego narodu i społeczeństwa. Metropolita krakowski w katedrze na Wawelu sprawował dziś Mszę św. w 16. rocznicę katastrofy smoleńskiej.

Archiwum Arch. Krakowskiej
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję