Reklama

Cecylia - patronka muzyków

Niedziela w Chicago 48/2003

Organiści: Mariusz Kośla, Andrzej Warzocha

Organiści: Mariusz Kośla, Andrzej Warzocha

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

22 listopada obchodzimy wspomnienie św. Cecylii, dziewicy i męczennicy, która jest patronką organistów, chórów, zespołów muzyki kościelnej, jak także i budowniczych organów i instrumentów muzycznych.
Św. Cecylia żyła w III wieku i pochodziła ze znakomitej rodziny rzymskiej Cecyliuszy. Cecylia bardzo kochała Boga i okazała to już w młodym wieku, składając śluby czystości. Jej rodzina zmusiła ją jednak do poślubienia Waleriana, który nie był chrześcijaninem. Cecylia w tajemnicy zaprowadziła Waleriana do papieża Urbana I, który opowiedział mu o wierze i udzielił chrztu. Kiedy zaczęło się prześladowanie chrześcijan, aresztowano Cecylię i próbowano wymusić na niej wyrzeczenie się wiary. Zawieszono ją nad ogniem w łaźni i duszono kobietę parą, lecz bez skutku. Dobito, ścinając mieczem głowę. Za czasów papieża Paschalisa I (817-824) odnalezino grób Cecylii w katakumbach św. Kaliksta. Jej ciało było nienaruszone, w pozycji leżącej, lekko pochylone ku ziemi. Dzisiaj jej relikwie spoczywają w bazylice św. Cecylii w Rzymie. Legenda głosi, że Cecylia grała na organach, które w Rzymie były wówczas wielką rzadkością. Cecylia przed swoją śmiercią powiedziała, że opuszcza dom ludzką ręką zbudowany, by zamieszkać na zawsze w pałacu swego Oblubieńca - Chrystusa.
Z wielką radością i głębokim przeżyciem mieliśmy okazję podczas pielgrzymki redakcji Niedzieli do Rzymu odwiedzić miejsce, gdzie znaleziono ciało św. Cecyli - w katakumbach św. Kaliksta. Czas tego pielgrzymowania był okazją do skupienia i wewnętrznego odbudowania duchowego. Jest to bardzo ważne, bo łatwo nam, organistom, wpaść w rutynę, kiedy przebywamy kilkakrotnie na Mszy św., skoncentrowani na wykonaniu muzyki i śpiewie, co nie zawsze pozwala na zaspokojenie potrzeb duchownych czy nawet przyjęcie Komunii św. wraz z wiernymi. Czuliśmy ogromne zadowolenie, kiedy mogliśmy prowadzić śpiew i muzykę w wielu zabytkowych i świętych miejscach, jak: w Kaplicy Płaczu św. Franciszka w Asyżu, czy w kaplicy Cudownego Korporału w Orvieto czy nawet kaplica na lotnisku. Bycie organistą pozwala nam zbliżać ludzi do Boga, a jest to niesamowite uczucie. Przez śpiew wyrażamy wszyscy nasze uczucia, naszą miłość do Boga, czasem wzbudza to nawet wzruszenie. Bycie organistą wymaga też wiele poświecenia i spędzenia świąt poza gronem rodzinnym, przebywając na chórze. Jednak organista to zaszczytna rola, a nie tylko praca, musimy sobie to ciągle uświadamiać. Jesteśmy wdzięczni Bogu za to minione pielgrzymowanie i spotkanie z Ojcem Świętym. Kiedy niedawno obchodziliśmy święto naszej Patronki, prosiliśmy za Jej wstawiennictwem o dar głębokiej wiary, aby Bóg był na pierwszym miejscu we wszystkich, jako sprawach naszego życia, i abyśmy mogli zawsze śpiewać słowa psalmu: Pan jest naszą mocą i pieśnią.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak to jest być młodą kobietą pracującą "za kulisami" Kościoła? Poznajcie historię Kamili, 25-letniej zakrystianki!

2026-02-16 20:40

[ TEMATY ]

świadectwo

zakrystianki

Archiwum Kamili Suchańskiej

Kamila - zakrystianka

Kamila - zakrystianka

Czy 25-latka pracująca na zakrystii budzi zdziwienie? Na pewno. Co się takiego wydarzyło, że młoda kobieta już od niemalże 7 lat jest zakrystianką i… nie zamierza tej posługi porzucić? Mało tego, pokazuje ją również w mediach społecznościowych? Poznajcie Kamilę Suchańską z Częstochowy. W parafii św. Melchiora Grodzieckiego można ją spotkać przede wszystkim na zakrystii – podczas przygotowywania Mszy św., zajmującą się ornatami czy po prostu przyjmującą intencje Mszy św. Jak sama mówi, słyszała wielokrotnie, że „zakrystia to nie jest miejsce dla kobiet”, jednak… pragnie przełamać ten stereotyp i zaprosić do świata kościoła „za kulisami”.

Agata Kowalska: Jak trafiłaś do pracy w zakrystii? Czy to był przypadek, czy świadoma decyzja?
CZYTAJ DALEJ

Post otwiera rękę dla potrzebującego

2026-01-22 10:34

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Prorok Joel przemawia w chwili klęski, którą księga opisuje obrazem szarańczy i suszy. Taki kataklizm oznaczał głód i przerwę w ofiarach, bo brakowało zboża i wina. Wezwanie „Nawróćcie się do Mnie” wykorzystuje hebrajskie šûb, czyli powrót z drogi błędnej. Post, płacz i lament należą do języka żałoby. Rozdarcie szat było w Izraelu znakiem wstrząsu, znanym z opowiadań o Jakubie i o Hiobie. Joel żąda ruchu głębszego: «Rozdzierajcie wasze serca, a nie szaty». Chodzi o decyzję w miejscu, gdzie rodzą się wybory, a nie o sam gest. Prorok wzywa do zgromadzenia całego ludu, od starców po niemowlęta. Wzmianka o oblubieńcu i oblubienicy pokazuje, że nawet czas wesela ustępuje wobec wołania do Boga. Najbardziej przejmujący obraz dotyczy kapłanów płaczących „między przedsionkiem a ołtarzem”. To precyzyjna lokalizacja w świątyni. Kapłan staje pomiędzy miejscem ofiary a wejściem do przybytku i woła: „Oszczędź, Panie, lud Twój”. Stawką pozostaje Imię Boga wobec narodów. Tekst przywołuje formułę z Wj 34,6: Bóg jest „łaskawy i miłosierny, nieskory do gniewu”. To opis Jego stałości. Odpowiedź Boga nosi rys gorliwości o swój kraj i litości nad swoim ludem. Cała perykopa ma formę liturgicznego wezwania. Pada „zwołajcie”, „ogłoście post”, „zgromadźcie lud”. Hebrajskie czasowniki sugerują czyn wspólnotowy, nie prywatny rytuał. Zwrot „żałuje nieszczęścia” niḥam nie opisuje kapryśnego i gniewnego Boga, lecz Jego wolę ratowania. Hieronim w komentarzu do Joela wskazuje, że rozdarcie szat bez nawrócenia pozostaje pustym gestem.
CZYTAJ DALEJ

Środa Popielcowa

2026-02-18 21:23

Biuro Prasowe AK

W Środę Popielcową Mszy św. w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie-Białych Morzach przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz, natomiast w Bazylice św. Floriana - abp Marek Jędraszewski. W słowach skierowanych do wiernych wskazali, że życie bez Boga jest pozbawione głębszego sensu i punktu odniesienia.

W homilii podczas Mszy św. odprawionej w Sanktuarium św. Jana Pawła II kard. Stanisław Dziwisz zauważył, że gest posypania głów popiołem i słowa: „Pamiętaj, że prochem jesteś i w proch się obrócisz” mówią o przemijaniu, które dotyka każdego. Podkreślił jednak, że człowiek nie jest tylko prochem, bo jest stworzony z miłości i do miłości. – Jesteśmy stworzeni z miłości i do miłości, bo Bóg jest miłością. W Nim są nasze najgłębsze źródła. Stąd wołanie o nawrócenie, czyli powrót do Boga i przyjęcie programu życia zapisanego w Ewangelii. Dlatego dzisiaj, przy posypaniu głowy popiołem, słyszymy również słowa: „Nawracajcie się i wierzcie Ewangelii” – mówił.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję