Reklama

Nowy Rok Akademicki

4 października br. w Wyższym Seminarium Duchownym w Łowiczu uroczyście zainaugurowany został nowy rok akademicki. Ta instytucja powołana przez Biskupa Łowickiego na początku istnienia diecezji pełni dla Kościoła łowickiego bardzo ważną rolę: przygotowuje kapłanów do posługi pasterskiej wśród ludności w tej części Mazowsza. Dlatego rozpoczęcie roku akademickiego ma tak uroczysty i społeczny wymiar. Ponadto jednocześnie zainaugurowano rok akademicki w Instytucie Teologicznym Diecezji Łowickiej.

Niedziela łowicka 44/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystość inauguracyjna rozpoczęła się w kaplicy seminaryjnej o godz. 10.00 Mszą św. koncelebrowaną przez 28 kapłanów, której przewodniczył bp Alojzy Orszulik. Na wstępnie Główny Celebrans wprowadził uczestników w charakter uroczystości i przywitał przybyłych na nią gości.
Homilię podczas Eucharystii wygłosił ojciec duchowny Seminarium ks. Paweł Kozakowski. Ukazał w niej, jak dzisiaj trudno być kapłanem, głosić Ewangelię, gdyż zdaniem współczesnych Kościół jest „w kryzysie”. W dalszej części kaznodzieja postawił odważne pytanie: „A kiedy Kościół nie był w kryzysie?”. Od samego początku, kiedy patrzymy na Chrystusa ukrzyżowanego, widzimy naszego Mistrza jako tego, który oddaje swoje życie, uczniowie się rozpraszają. Przeglądając karty historii Kościoła, widzimy bezustanne prześladowania chrześcijan. Chociażby w średniowieczu Kościół przeżywał kryzys moralny. Zawsze jednak w tym kryzysie potrafił wytrwać, a to dzięki temu, że - jak przypomina Jan Paweł II w dokumencie Ecclesia in Europa - ten Kościół Boży trzyma mocno w swoim ręku Chrystus i święci, którzy zapalają w nas iskrę nadziei i pomagają nam wierzyć i życie swoje oddać za wiarę i Kościół”. Tutaj kaznodzieja przywołał przykład patrona dnia św. Franciszka z Asyżu, który był taką iskrą w Kościele epoki średniowiecza.
W dalszej części swojej homilii ks. Kozakowski zwrócił uwagę, iż współczesny kapłan oprócz głębokiej wiary i łączności z Chrystusem powinien być przepojony nadzieją na lepsze jutro Kościoła, a przez własny przykład samemu je budować.
Druga część uroczystości inauguracyjnej odbyła się w auli WSD. Na wstępie tym razem wszystkich gości powitał rektor Seminarium ks. dr Mirosław Jacek Skrobisz. W swoim słowie podziękował bp. Alojzemu Orszulikowi za wszystko, co uczynił dla Seminarium. „Dziś patrzymy na kilka lat istnienia tej diecezji i seminarium i możemy mówić Deo gratias za wszystko: za inspirację Księdza Biskupa do otwarcia tego seminarium, za ludzi, którzy pomagali nam duchowo i materialnie, za dobre i smutne chwile. (…) Rozpoczynamy dzisiaj kolejny rok akademicki z nowym zapałem, pełni dobrych myśli i nadziei. Ale nie sposób zapomnieć o przeszłości, o tym, co Bóg sprawił w naszym życiu w historii tego seminarium. Za wszystko możemy być wdzięczni i dlatego z ufnością patrzeć w przyszłość. Dziś jest czas radosny, kiedy w naszym seminarium witamy 9 nowych alumnów, kiedy witamy wśród nas nowego księdza prefekta Jacka Litwina. To jest również czas sentymentu i czas zadumy, kiedy może po raz ostatni gościmy jako ordynariusza diecezji łowickiej ojca tego seminarium księdza biskupa Alojzego Orszulika, kiedy na piątym roku jest tylko dwóch alumnów. Wszystko powierzamy Panu Bogu: nasze smutki i radości, wiedząc, że On jest Panem wszystkiego i wszystkie rzeczy dobrze czyni”.
Następnie odbyło się ślubowanie i immatrykulacja 9 kleryków - studentów I roku. Wszystkim alumnom indeksy wręczył delegat Papieskiego Wydziału Teologicznego z Warszawy ks. infułat prof. dr. hab. Stanisław Kur.
Kolejnym punktem uroczystości inauguracyjnej było wręczenie 13 studentom Instytutu Teologicznego Diecezji Łowickiej dyplomów licencjata zawodowego z teologii w zakresie nauczania religii, czego dokonał bp Alojzy Orszulik.
Wreszcie nastąpił moment, w którym ks. dr Leszek Niewiadomski wygłosił wykład inauguracyjny. W wykładzie pt. Dramat ludzkiego ciała starał się wykazać, iż jednym z największych dramatów historii kultury europejskiej jest ten dotyczący rozumienia i przeżywania ludzkiego ciała.
Po wykładzie, który został przyjęty z zadowoleniem słuchaczy, głos końcowy zabrał Biskup Łowicki, który wypowiedział słowa gratulacji i powinszowania dla absolwentów Instytutu Teologicznego Diecezji Łowickiej oraz całej wspólnoty seminaryjnej. Oficjalną część uroczystości inauguracyjnej zamknął Ksiądz Biskup, udzielając błogosławieństwa wszystkim zebranym, po czym wszyscy odśpiewali Gaudeamus igitur.
Ostatnim akordem kończącym uroczyste rozpoczęcie roku akademickiego był wspólny obiad zaproszonych gości z alumnami w refektarzu seminaryjnym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wystawiono chustę św. Weroniki w Watykanie

2026-03-22 20:01

[ TEMATY ]

Chusta św. Weroniki

Vatican Media

Chusta św. Weroniki

Chusta św. Weroniki

W piątą niedzielę Wielkiego Postu wystawiono jedną z najcenniejszych relikwii Bazyliki św. Piotra - chustę św. Weroniki. Zgodnie z tradycją przekazywaną w związku z Drogą Krzyżową, kobieta otarła chustą twarz Jezusa, a na płótnie pozostało odbicie jego twarzy i ślady krwi - relacjonuje Vatican News.

W niedzielę uroczystemu nabożeństwu przewodniczył archiprezbiter Bazyliki św. Piotra kard. Mauro Gambetti. Kanonicy bazyliki oraz inni duchowni wraz z osobami życia konsekrowanego i wiernymi zgromadzili się przy grobie świętego Piotra. Po obrzędach wstępnych przeszli przez bazylikę w procesji, śpiewając Litanię do Wszystkich Świętych, aż doszli logii św. Weroniki znajdującej się nad jej posągiem. Następnie w tej loggii ukazano chustę św. Weroniki. W tym czasie biły dzwony, a wystawienie odbyło się w atmosferze modlitewnej.
CZYTAJ DALEJ

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Niedziela łowicka 11/2005

[ TEMATY ]

Niedziela

krzyż

Wielki Post

Karol Porwich/Niedziela

Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów. Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek. Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Jestem "kierowcą Matki Bożej". Jak prowadzi się samochód, w którym jedzie Maryja?

2026-03-22 20:15

[ TEMATY ]

peregrynacja

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Diecezja sosnowiecka

Ojciec Karol Bilicz

Ojciec Karol Bilicz

W diecezji sosnowieckiej trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej. Jest samochód, jest trasa, są godziny co do minuty. Ale to wszystko przestaje mieć znaczenie w jednej chwili. Kiedy obraz jest wnoszony. Kiedy ludzie milką. I kiedy – bez żadnego sygnału – zaczynają klękać. O tej drodze, która nie jest tylko przejazdem, opowiada ojciec Karol Bilicz, paulin, jeden z dwóch „kierowców Maryi” w Polsce. Rozmawia Dominika Bem.

Zacznijmy od rzeczy, która brzmi niemal jak metafora, a przecież jest bardzo konkretna. Ojciec jest „kierowcą Matki Bożej”. Kim właściwie jest kierowca Maryi?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję