Reklama

Spotkanie na Świętej Górze

Niedziela przemyska 41/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

6 września 2003 r. z całego Podkarpacia przybyło do Kalwarii Pacławskiej do Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej 650 osób. Czynnie uczestniczyli w II Podkarpackiej Pielgrzymce Honorowych Dawców Krwi (HDK), która rozpoczęła się Drogą Krzyżową. Rozważania prowadził ks. Wacław Partyka, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Metropolitalnej w Przemyślu wraz z klerykami: Damianem Napieraczem, prezesem Klubu HDK PCK działającego od stycznia br. przy tej uczelni oraz Wojciechem Szpylmanem.
Uroczystej Mszy św. w intencji wszystkich uczestników pielgrzymki, krwiodawców i ich rodzin przewodniczył bp Adam Szal, który w okolicznościowej homilii powiedział: „Serce Maryi szczególnie należy do ludzi, którzy żyją według Słowa Bożego. Chcemy, aby Maryja uczyła nas patrzeć na świat sercem otwartym na każdego. Takie serca mają Ci, którzy dzielą się z bliźnim swoją krwią”.
Jako dary ofiarne delegacje poszczególnych klubów złożyły: kosz kwiatów z emblematem PCK - klub im. Ziemi Przemyskiej przy Zarządzie Rejonowym PCK w Przemyślu, świece i wino - Podkarpacki Zarząd Okręgowy PCK i Klub Zelmer w Rzeszowie, statuetkę w kształcie serca - ZR PCK w Krośnie, dar finansowy - Rejonowa Rada HDK PCK w Jarosławiu.
W pielgrzymce zorganizowanej przez Klub HDK im. Ziemi Przemyskiej, Rejonową Radę HDK PCK w tym mieście oraz Wydział Duszpasterski Kurii Metropolitalnej wzięli udział m.in.: honorowi krwiodawcy z Narola, Jarosławia, Rzeszowa, Strzyżowa, Mielca, Przemyśla, Radymna, Krosna, Sanoka. Pięć pocztów sztandarowych wystawił Klub HDK PCK Płomyk działający od 16 lat przy Komendzie Miejskiej PSP w Przemyślu.
Nad naszym bezpieczeństwem czuwali ratownicy z Grupy Ratowników PCK przy przemyskim Zarządzie Rejonowym. Warto wspomnieć, że najmłodszy pielgrzym liczył 3 lata, a najstarszy „grubo” ponad 70. Na to piękne spotkanie przybyły także siostry Serafitki ze Strzyżowa: Ewelina Turko i Wincenta Wojtowicz.
Pogoda dopisała, zarówno podczas pielgrzymki, jak i spotkania przy pieczonej kiełbasce nad rzeką Wiar. Piękno okolicy tak urzekły przybyłych, że wspomnieniom nie było końca. Podczas rozmowy z Janem Przybylskim, prezesem klubu HDK PCK przy Kirchhoff Polska w Mielcu (wcześniej przez 20 lat „prezesował” klubowi dawców krwi przy WSK PZL w tym mieście), dowiedziałem się, że jego klub, obecnie organizuje m.in.: zawody wędkarskie, strzeleckie, zawody Darta (rzut lotką do celu). Członkowie klubu uczestniczą również w turniejach np. piłki nożnej. W rozegranym we wrześniu 2002 r. w Attendorn (Niemcy) turnieju piłki nożnej wywalczyli I miejsce. Krwiodawcy z tego klubu utrzymują kontakty z wieloma podobnymi klubami m.in. z Wrocławia, Polkowic, Dębicy. Warszawy, Bytomia. Dewizą pana Jana jest wychodzenie do ludzi przez organizację różnego rodzaju turniejów, zawodów, spotkań. Zapytany o wrażenia z tej pielgrzymki odpowiada: „Przyjechaliśmy tu po raz pierwszy. Wszystko bardzo nam się podobało. Krwiodawcy stanowimy jedną wielką rodzinę, której wspólnym celem jest niesienie pomocy drugiemu człowiekowi”. Pan Jan, który oddal już 30 litrów krwi, obiecuje, że przyjedzie tu na drugi rok z jeszcze liczniejsza grupą.
Przeglądając pięknie prowadzoną kronikę klubową zwróciłem uwagę na sporą ilość fotografii. Nie brakowało także artykułów informujących o działalności klubu. Pan Jan podkreślał bardzo dobrze układającą się współpracę z dyrekcją Kirchhoff Polska, która wspiera klub nie tylko duchowo, ale i finansowo.
Pielgrzymi głęboko przeżyli rozważania poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej oraz Mszę św. przed Cudownym Obrazem, co było m.in. tematem rozmów prowadzonych nad Wiarem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Posty celebrytów niewiele mają wspólnego z postem chrześcijańskim, czyli rzecz o fałszywych intencjach

2026-02-17 08:16

Niedziela Ogólnopolska 8/2026, str. 14-15

[ TEMATY ]

Wielki Post

pexels.com

Dlaczego posty celebrytów niewiele mają wspólnego z postem chrześcijańskim – czyli o tym, jak ważny jest motyw, dla którego katolik podejmuje post.

Co robimy, kiedy jest post?” – zapytała kiedyś katechetka dzieci w szkole. I uzyskała błyskawiczną odpowiedź: „Czytamy uważnie i dajemy lajka!”. Młodsi, czytając to, pewnie się roześmieją. Starsi zapytają, o co chodzi. Ja też kilka lat temu nie wiedziałem, co robi post w internecie. Wyjaśnię więc moim rówieśnikom (między boomerami i wczesnym pokoleniem X) i nieco jeszcze wcześniej urodzonym, że „post” to po prostu krótki tekst zamieszczony w internecie w mediach społecznościowych, a „lajk” to kliknięta ikonka oznaczająca, że wpis nam się podobał.
CZYTAJ DALEJ

Wielki Post jest wielkim czasem na czyny

2026-02-23 17:27

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Wielki Post jest wielkim czasem na czyny, konkretne czyny płynące z wiary, czyny, które umacniają moją wiarę osobistą i zarazem zapraszają do jej przyjęcia tych, co wiary nie posiadają, którzy od niej odeszli, którzy z nią walczą lub się z niej naśmiewają.

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!» Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się!» Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im, mówiąc: «Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie».
CZYTAJ DALEJ

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję