Reklama

„A Lato Było Piękne Tego Roku…”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

1 września minęła kolejna rocznica wybuchu II wojny światowej. Kolejne wspomnienie najbardziej chyba bohaterskiej i tragicznej zarazem w dziejach Narodu Polskiego obrony suwerenności, niepodległości, prostego „być”. Dwóch agresorów. Pierwszy, pod znakiem hitlerowskiego hakenkreuza, uderza wczesnym rankiem 1 września w Westerplatte, polską placówkę tranzytową, nie zdając sobie sprawy, iż miejsce to jest od tej pory święte i bliskie każdemu polskiemu sercu, ponieważ - jak donoszą komunikaty - „Westerplatte broni się nadal…”. Drugi, sowiecki, przekracza granicę Rzeczypospolitej nieco później, bo 17 września, mając szyderczo na celu „wyzwolenie ludu spod pańskiej okupacji”. Drugi agresor, jak na Sowieta przystało, będzie walczył sierpem i młotem, czyli wszelkimi możliwymi sposobami.
Westerplatte, Modlin, Warszawa, Bzura, Wizna, Poczta Polska w Gdańsku - to słowa klucze do takich wyrażeń, jak poświęcenie, miłość, odwaga, patriotyzm, a nade wszystkim honor, który - jak stwierdził Józef Beck - wyklucza pojęcie „pokoju za wszelką cenę”. Wszystkie powyższe wyrażenia - to cechy polskich żołnierzy, czyli w ogromnej większości zwykłych obywateli takich jak my, którzy w przededniu wojny odeszli od swych rodzin i bliskich, wiedząc, że - być może - widzą ich po raz ostatni. Starzy, a także i młodzi, ci z pokolenia Kolumbów, rocznik dwudziesty, którzy na fali powszechnego patriotyzmu ginęli w okopach, obozach śmierci, egzekucjach, dali nam niewątpliwie świadectwo ogromnego poświęcenia sprawie narodowej. Niektórzy z nich są nadal, dzięki Bogu, pośród nas, choćby tutaj, w Chicago. Dożyli starości i pamiętają piękne lato roku 1939, napięcie polityczne, niepewność jutra. Jednakże nie sądzę, aby którykolwiek ze świadków tamtych wydarzeń przypuszczał, że II wojna światowa przyniesie im samym, Polsce i całemu światu to, co przyniosła. Prześladowaniem, imigracją i śmiercią podziękowała władza ludowa żołnierzom „wyklętym”, dlatego też często nie pozostało im nic innego, jak pójść w świat szeroki, głosząc prawdę o Polsce i o Polakach. Co im pomogło przeżyć czas pożogi, strachu, niepewności chwili? Chyba tylko silna wiara w lepsze jutro i Opatrzność Bożą…
Ostatnio miałem okazję poznać dość ciekawą osobę, majora piechoty morskiej armii Stanów Zjednoczonych, który wykłada również historię wojskowości w Akademii Wojskowej w Westpoint. Ze względu na okoliczności dyskutowaliśmy bardzo krótko, zaledwie pół godziny, jednakże major ów wykazał się wyjątkową znajomością historii Polski i polskiej wojskowości. Odchodząc, powiedział, że to, czego dokonali Polacy we wrześniu 1939 r. i w ciągu całej II wojny światowej, bez względu na wszystkie opinie polityków i historyczne „gdybania”, świadczy o tym, że człowieka można zabić, ale nie można pokonać narodu, silnego narodu.
Dzisiaj, kiedy w Polsce słyszalne są głosy, że jakoby państwa suwerenne są już „przeżytkiem”, pojawia się smutne signum temporis naszych czasów znane jako kompromis czy popularny medialnie „konsensus”. Brzmi to wyjątkowo przygnębiająco, ponieważ opinie te wychodzą z ust osób, których zadaniem jest prowadzenie polityki zagranicznej. Jak więc ta polityka ma wyglądać, skoro nasi przedstawiciele nie wiedzą, czym jest suwerenność, a może wiedzą, tylko w nią nie wierzą? Fatalni następcy dzierżą ministerialną tekę Józefa Becka. W normalnych czasach stanęliby przed Trybunałem Stanu za działanie na szkodę państwa, czyli zdradę stanu. Dzisiaj, niestety, pozostaje nam tylko frustrujące narzekanie. Aż złość bierze, kiedy niektórzy z naszych „polityków” biorą w świetle kamer i jupiterów udział w uroczystościach upamiętniających kampanię wrześniową, bezczeszcząc tym samym pamięć poległych. Ci ostatni, w przeciwieństwie do „szafarzy” tychże uroczystości, walczyli z honorem o wolną, suwerenną Polskę. Nie zapomnijmy o nich w pierwszych dniach września. Nie zapomnijmy również o tych, którzy przeżyli i są wśród nas, w chicagolandzie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

75 lat modlitwy i spotkań. Jubileusz parafii przy Wittiga

2026-03-15 18:30

Marzena Cyfert

Uroczysta Eucharystia z okazji 75-lecia parafii NMP Matki Pocieszenia we Wrocławiu

Uroczysta Eucharystia z okazji 75-lecia parafii NMP Matki Pocieszenia we Wrocławiu

Gdy w 1951 r. powstawała parafia NMP Matki Pocieszenia, liczyła niespełna trzy tysiące wiernych. Dziś pośród akademików i parkowych alei nadal jest miejscem modlitwy i spotkania z Bogiem. Podczas jubileuszowej Eucharystii bp Jacek Kiciński przypomniał, że właśnie z takich – często niewielkich – wspólnot buduje się Kościół.

– Cieszę się, że dzisiaj razem możemy dziękować Panu Bogu za jubileusze, które tutaj przeżywamy. A pokazują nam one, jak żywą wspólnotą wiary jest to miejsce – ta parafia i ta świątynia – mówił ksiądz biskup i przypomniał o przeżywanych jeszcze w tym miejscu jubileuszach 50-leciu DA Redemptor i 100-leciu obecności sióstr Służebniczek NMP.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Józefa

[ TEMATY ]

nowenna

św. Józef

Bożena Sztajner/Niedziela

Kaliski wizerunek św. Józefa

Kaliski wizerunek św. Józefa

Wielkimi krokami zbliża się uroczystość św. Józefa, przypadająca na 19 marca. Z tej okazji warto pomyśleć o dołączeniu się do modlitwy nowenną do wyżej wspomnianego świętego, która rozpoczyna się 10 marca.

Dlaczego warto prosić św. Józefa o wstawiennictwo przed Bogiem i pomoc? Odpowiedzi na to pytanie udziela m.in. św. Bernard z Clairvaux (1153 r.):
CZYTAJ DALEJ

Trzebinia: Próba podpalenia kościoła św. Apostołów Piotra i Pawła

2026-03-16 16:44

[ TEMATY ]

Kościół

Trzebinia

stock.adobe

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

"Zostały spalone klęczniki w przedsionku kościoła" - poinformowała Parafia Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Trzebini w Małopolsce. To pokłosie próby podpalenia budynku, do której doszło w niedzielę 15 marca. Sprawcy nie udało się dostać do wnętrza, jednak zarejestrowały go kamery. Duchowni zaapelowali do wszystkich, którzy mogą go kojarzyć - czytamy w portalu radia RMF FM.

W niedzielę 15 marca około godz. 13:30 w Trzebini w województwie małopolskim doszło do próby podpalenia drzwi głównych kościoła. Sprawcy nie udało się dostać do wnętrza. Zostały spalone klęczniki w przedsionku kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję