Reklama

Wiara

Modlitwa uczy wolności

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

Ks. Paweł Borowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ludzie ciągle narzekają, że z jednej strony pragną być bardzo blisko Boga, a z drugiej uwiązani są przez sprawy tego świata. Przekonują siebie, że realizacja tego pragnienia możliwa jest tylko wtedy, gdy uwolnią się od swoich problemów, zajęć, gdy zaczną żyć na obczyźnie, w jakiejś pustelni albo klasztorze. Swoją komunię z Bogiem uzależniają więc od uwolnienia się od spraw i zajęć, w które są wplątani. A ponieważ nie da się w życiu uciec od rzeczy i od obowiązków, więc często rezygnują z modlitwy. To prawda, modlitwa wymaga wolności, ale nie od rzeczy i spraw, ale od samego siebie. Gdy mniemamy, że powinniśmy jednych rzeczy unikać a innych szukać, to winę za to ponosi nie to, że przeszkadzają ci te sposoby czy te rzeczy; tym, co przeszkadza ci w rzeczach, jesteś ty sam, albowiem zachowujesz się niewłaściwie wobec nich. To nie rzeczy cię zniewalają, ale ty sam zniewalasz samego siebie.

Uwolnij najpierw siebie od samego siebie

Zaprawdę, jeśli najpierw nie uciekniesz od samego siebie, to gdziekolwiek byś uciekł, gdziekolwiek byś się znalazł, wszędzie napotkasz przeszkody i doznasz niepokoju. Szukanie przez ludzi pokoju w rzeczach zewnętrznych, czy to w jakichś miejscach czy u mędrców, u ludzi czy w dziełach, na obczyźnie, w ubóstwie czy poniżeniu – wszystko to choćby największe wywierało wrażenie i czymkolwiek by było, jest niczym i nie daje pokoju. Zdarzy ci się przecież czasem, że uda ci się uciec od rzeczy i zostawić sprawy gdzieś na boku. Idziesz wtedy z pragnieniem modlitwy i okazuje się, że nie umiesz się modlić. Masz czas, masz spokój, masz wszystko, o czym marzyłeś i od czego uzależniałeś modlitwę, a nie umiesz się modlić. To dowód, że tak naprawdę nie rzeczy cię zniewalają, ale ty sam siebie zniewalasz. Ci, którzy chcą się naprawdę modlić, muszą porzucić siebie i swoją samowolę. Wolny człowiek to ktoś kto w pełni pogrążony jest w woli Boga i całkowicie wyrzekł się siebie. Jeśli to uczynisz, wejdziesz na właściwą drogę modlitwy. Jeśli nie staniesz się wolny, zaczniesz przypominać kogoś, kto zgubił drogę, ale idzie dalej i im dalej wędruje, tym bardziej schodzi na manowce.

Jak osiągnąć wolność przez modlitwę?

Droga do wolności prowadzi przez ucieczkę od samowoli i całkowite przyjęcie woli Boga. Jeśli uzależnisz modlitwę od tego, czy chce ci się modlić, wtedy właśnie pogrążasz się w manowcach własnej niewoli. Twoje odczucia zniewalają cię i odgradzają od Boga. Musisz się przebijać przez rzeczy i doznania, uwalniać się od ich wpływu i kierować się umysłem oświeconym wiarą. Rzecz ma się podobnie jak z nauką pisania. Jeśli chcesz opanować tę sztukę, to musisz dużo i często ćwiczyć się w tej czynności, choćbyś odczuwał to jako coś bardzo przykrego i uciążliwego; jeśli tylko będziesz ćwiczył pilnie i często, to nauczysz się tej sztuki. Kiedy poznasz poszczególne litery, zaczniesz je składać w wyrazy i w końcu będziesz pisał naturalnie i swobodnie – będziesz wolny w pisaniu. Podobnie ucz się modlitwy! Dzień po dniu, wytrwale i konsekwentnie, odrzucając własną samowolę, ucz się cierpliwie modlitwy. I przyjdzie taki dzień, kiedy te wszystkie poszarpane i trudne modlitwy ułożą się w całość i spostrzeżesz, że modlisz się swobodnie, naturalnie i radośnie. Dopiero wtedy osiągniesz swą wewnętrzną wolność, gdy po cierpliwym wysiłku będziesz się cieszyć, że wreszcie zaczynasz coś rozumieć z modlitwy. Wolności trzeba się uczyć, bo inaczej ona stanie się samowolą. Modlitwy też musisz się uczyć i nie oczekiwać, że od razu i zawsze będziesz miał na nią ochotę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Oceń: +1 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwy do Matki Bożej Bolesnej

[ TEMATY ]

modlitwa

Matka Boża Bolesna

Archiwum parafii

"Oto Ten przeznaczony jest na upadek... A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu" (Łk 2, 34a. 35).

Tymi słowami prorok Symeon, podczas ofiarowania Jezusa w świątyni, zapowiedział Maryi cierpienie. Maryja, jako najpokorniejsza i najwierniejsza Służebnica Pańska, miała szczególny udział w dziele zbawczym Chrystusa, wiodącym przez krzyż.
CZYTAJ DALEJ

UE: Jednej z sal Parlamentu Europejskiego nadano imię króla Jana III Sobieskiego

2026-09-15 21:11

[ TEMATY ]

Jan III Sobieski

pl.wikipedia.org

Jan III Sobieski

Jan III Sobieski

W Strasburgu na korytarzach Parlamentu Europejskiego pojawili się we wtorek polscy rekonstruktorzy przebrani za husarzy i króla Jana III Sobieskiego. Pod PE przybyli na koniach, by wziąć udział w uroczystości nadania imienia polskiego króla jednej z sal PE.

Zaprezentowali się w pełnym uzbrojeniu i strojach z dwóch kluczowych epok: z okresu wielkich zwycięstw za panowania króla Stefana Batorego oraz z czasów króla Jana III Sobieskiego. Mieli szable, koncerze i kopie, a konie miały siodła kawaleryjskie z epoki.
CZYTAJ DALEJ

Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei

2026-09-16 13:22

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pl.wikipedia.org

"Przypowieść o robotnikach w winnicy"

Przypowieść o robotnikach w winnicy

Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei. Któż z nas, patrząc uczciwie na swoje życie, może powiedzieć, że pracuje dla Pana od pierwszej godziny?

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję