Reklama

Obrazy i słowa

Spisek ekonomiczny

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Postanowiłem sobie ulżyć i napisać, co o tym myślę. Nie jestem naiwny i wiem, że mój felieton niczego nie zmieni, bo zainteresowani zapewne go nigdy nie przeczytają. Trudno jednak przejść do porządku dziennego nad tak oczywistym szwindlem. Chodzi o cenę paliw.
Od kilku już bodajże tygodni ceny paliw w Zielonej Górze w stacjach największych sieci utrzymują się na stałym poziomie. Dla przykładu za bezołowiową 95 trzeba zapłacić horrendalną sumę 3,45 zł. Nie będę owijał w bawełnę i będę wymieniał po imieniu. Pamiętam ten wieczór, kiedy na stacji PKN Orlen na os. Pomorskim dostrzegłem tę straszną sumę. Jeszcze tego samego dnia przed południem, na trzech stacjach, które mijam jadąc do pracy (Shell, Statoil, Apexim AB), ceny paliw były niższe. Pomyślałem więc sobie, że na drugi dzień zatankuję po drodze, bo - jak słusznie mówi pani w jednej z reklam - po co przepłacać? Kiedy jednak na drugi dzień jechałem rano do biura, ku memu zdziwieniu na wszystkich trzech mijanych stacjach była ta sama cena 3,45 i ani grosza mniej. Najpierw zdębiałem, a potem - naiwnie! - pomyślałem, że pewno wszyscy biorą od tego samego hurtownika czy rafinerii.
W tzw. międzyczasie zdarzyło mi się pojeździć trochę po kraju i tankować to tu, to tam. Różne ceny można było spotkać, ale nigdzie tak wysokiej jak w Zielonej Górze, co więcej - zróżnicowanie cen w jednym mieście było najczęściej widoczne. Po powrocie do domu zajechałem na stację Orlenu utyskując, że tak drogo, że gdzie indziej taniej, że cała Zielona Góra zdrożała. Pracownik stacji okazał się dość rozmowny i zupełnie szczerze opowiedział mi, jak się rzeczy mają. Mówiąc krótko, najsilniejszy dyktuje warunki. Orlen podnosi cenę, szefowie innych stacji zaraz dzwonią i dostosowują swoją. Dlaczego? Bo jeśli zdarzy się im sprzedawać taniej, to Orlen - jako monopolista - obniży cenę tak, że ściągnie większość klientów i nikt się dookoła nie pozbiera. Proste? Proste. W ten oto sposób wszyscy są zadowoleni, bo przecież kierowca i tak benzynę kupi, a tańszej benzyny po różnych pomniejszych stacjach coraz rzadziej szuka, bo boi się, że „chrzczona”, czyli rozcieńczona. Ażeby jednak się przekonać, że cena brana jest z księżyca, i że sprzedać taniej można, wystarczy pojechać na stację Orlenu do Nowogrodu Bobrzańskiego, gdzie rzeczoną bezołowiówkę można kupić o 10 groszy taniej, co przy moich 60 litrach oznacza różnicę 6 zł. A dlaczego tam tak tanio? Bo w pobliżu są jeszcze dwie stacje paliw, które się Orlenu nie przestraszyły i obniżyły cenę jeszcze bardziej. Można? Ano można.
Jak nazwać taki proceder? Rozbojem na prostej drodze? To mało. Szwindlem? Trochę za delikatnie. Mam ochotę nazwać to po prostu kradzieżą, bo przecież nie jest to cena ekonomicznie uzasadniona. Czy tak właśnie ma wyglądać wolny rynek i konkurencja? Wydaje mi się, że bliżej temu procederowi do zmowy czy ekonomicznego spisku. Tym bardziej, że lubuskie do najbogatszych województw nie należy.
Czy nie ma na to silnych? Najlepiej byłoby zbojkotować. I tak chyba zrobię. Poszukam jakiejś - nawet nędznej - stacji benzynowej. Ba, gotów nawet jestem jeździć do Sulechowa czy gdzie indziej, ale nie dam zarobić... Tu ciśnie mi się na usta słowo, którego jednak nie wypowiem. Mam nadzieję, że pójdą za mną inni. I coraz więcej będzie takich, co zaczną omijać nazwy niektórych stacji szerokim łukiem.
PS
Jadąc rano do banku, minąłem jeszcze Aral. 3,45 zł...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV dziękuje organizatorom jego wizyty we Francji

2026-09-28 17:42

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

dziękuje organizatorom

wizyta we Francji

PAP

Papież Leon XIV w Metz

Papież Leon XIV w Metz

Leon XIV podziękował wszystkim, którzy swoim zaangażowaniem przyczynili się do przygotowania i przebiegu jego wizyty we Francji. Papież zabrał głos na zakończenie Mszy św., jaką odprawił w katedrze w Metzu.

PODZIĘKOWANIE OJCA ŚWIĘTEGO LEONA XIV
CZYTAJ DALEJ

Cześć oddawana aniołom spływa na Boga, bo ich blask świadczy o wielkości Tego, który ich stworzył

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Wizja Daniela otwiera przed nami salę tronową nieba i czyni to językiem sądu: „Postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce… Sąd zasiadł i otwarto księgi”. Cała sceneria jest procesowa, trybunał, akta, wyrok. Tysiąc tysięcy służy Przedwiecznemu, a „dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy” stoi przed Nim. Liturgia dzisiejszego święta czyta te zastępy jako świat aniołów, niezliczoną służbę nieba, o której człowiek wie mało, a której istnienie Pismo poświadcza od pierwszych do ostatnich kart. W nocnych widzeniach przybywa „jakby Syn Człowieczy” na obłokach nieba. Obłok jest w Biblii wehikułem teofanii. Ktokolwiek przybywa na obłokach, przybywa po Bożemu. Zagadkowa postać Danielowej wizji otrzymuje od Przedwiecznego „panowanie, chwałę i władzę królewską”, a Jego panowanie „nie przeminie” i królestwo „nie ulegnie zagładzie”. Jezus weźmie ten tytuł, Syn Człowieczy, jako swoje najczęstsze samookreślenie. Przed Sanhedrynem zacytuje tę właśnie wizję jako odpowiedź na pytanie o swoją tożsamość (por. Mt 26,64). Trybunał uzna to za bluźnierstwo, bo doskonale zrozumie, do czego rości sobie prawo Oskarżony. W święto Archaniołów ta perykopa ustawia proporcje. Michał, „któż jak Bóg”, wódz zastępów, Gabriel, „mąż Boży”, posłaniec zwiastowania, Rafał, „Bóg uzdrawia”, towarzysz drogi Tobiasza. To trzej wymienieni z imienia słudzy tej samej sali tronowej. Aniołowie w Piśmie nigdy nie zatrzymują uwagi na sobie. Każdy z nich jest ruchem od Boga ku człowiekowi albo od człowieka ku Bogu. Kult aniołów, którego Kościół strzeże od wieków przed wynaturzeniami (por. Kol 2,18), jest w istocie kultem Boga, „któremu służą aniołowie”.
CZYTAJ DALEJ

„Witaj w domu”. Jedlina powitała bp. Stefana Regmunta

2026-09-28 20:32

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

bp Stefan Regmunt

Jedlina ‑ Zdrój

złoty jubileusz kapłaństwa

ks. Ryszard Uryga

ks. Andrzej Adamiak

Bp Stefan Regmunt podczas jubileuszowej Eucharystii z okazji 50-lecia kapłaństwa w kościele Trójcy Świętej w Jedlinie-Zdroju. W uroczystości uczestniczył także bp Marek Mendyk, który wygłosił homilię.

Bp Stefan Regmunt podczas jubileuszowej Eucharystii z okazji 50-lecia kapłaństwa w kościele Trójcy Świętej w Jedlinie-Zdroju. W uroczystości uczestniczył także bp Marek Mendyk, który wygłosił homilię.

Pięćdziesiąt lat po święceniach kapłańskich bp Stefan Regmunt wrócił z jubileuszowym dziękczynieniem tam, gdzie dojrzewało jego powołanie. W Jedlinie-Zdroju nie witano go jednak jak dostojnego gościa. – Złoty Jubilacie, witaj w domu. Wśród swoich – usłyszał w kościele Trójcy Świętej.

Jubileuszowa Eucharystia sprawowana w niedzielę 27 września zgromadziła rodzinę, przyjaciół, parafian oraz licznych kapłanów. Obok bp. Stefana Regmunta przy ołtarzu stanęli m.in. bp Marek Mendyk i bp senior Ignacy Dec. Homilię wygłosił biskup świdnicki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję