Reklama

Parafia św. Tadeusza Ap. w Legnicy

Wakacje w mieście

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wakacje sprzyjają tak zasłużonemu przez dzieci i młodzież wypoczynkowi oraz różnego rodzaju wyjazdom. Jednak nie każdą rodzinę stać na to, by sfinansować wyjazd swojej pociechy. Dzieci i młodzież pozostające w miejscu zamieszkania wakacje spędzają bardzo różnie, nierzadko pozbawione są opieki, pozostawione same sobie. Naprzeciw problemom rodziców, którzy nie mają z kim zostawić dzieci, wyszli kapłani parafii pod wezwaniem św. Tadeusza Ap. w Legnicy na czele z proboszczem ks. prał. Stanisławem Araszczukiem. Najbardziej zadowoleni byli, oczywiście, najmłodsi legniczanie, którym parafia wypełniła w sposób miły, radosny i przede wszystkim bezpieczny wszystkie przedpołudnia lipca bieżącego roku.
Każdy dzień rozpoczynał się o godz. 9.00 Mszą św. celebrowaną w kościele parafialnym. Po Eucharystii, w której bardzo chętnie i licznie brały udział dzieci, wszyscy udawali się do sali parafialnej. Tam dzieci spożywały śniadanie. Każdego dnia uczestnicy półkolonii otrzymywali napoje i słodkie bułki. Potem były gry, zabawy i konkursy. Zorganizowano pokaz mody podwórkowej, strzelanie z wiatrówki oraz ognisko i "teleturnieje". Były także wyjścia do miasta, połączone ze zwiedzaniem legnickich świątyń (rozpoczęto od najważniejszego kościoła diecezji legnickiej - katedry), na basen, do komendy straży pożarnej itp. Dzieci bardzo chętnie brały udział w zajęciach plastycznych, technicznych i sportowych, jakie dla nich przygotowano. Często też same wychodziły z inicjatywą nowej gry czy zabawy. Półkolonijny dzień kończył się o godz. 13.00, gdy dzieci opuszczały salę i szły do domu na obiad oraz dalszy wypoczynek i zabawę w gronie rodziny czy kolegów.
W zajęciach, które odbywały się w parafialnej świetlicy i byłej kaplicy, stale uczestniczyło ok. 30 dzieci. Nad całokształtem półkolonii czuwały przede wszystkim katechetki: Margareta Adamczak, Elżbieta Gajewska, Joanna Kamieniecka, Magdalena Gotowała oraz inni pracownicy kościelni: Władysław Gałka, Edward Burda, Bronisław Orłowski i pani Zakrzewska. Wszyscy wymienieni i nie wymienieni wykonywali swoją pracę za darmo. Dzięki temu dzieci mogły bezpłatnie uczestniczyć w półkoloniach.
Koloniści byli bardzo zaradni i często pomagali w przygotowaniu i realizacji planu kolejnych dni wypoczynku w mieście, przy parafii.
Patrząc na zadowolone twarze, nasuwa się myśl, iż każda parafia powinna pomyśleć nad zorganizowaniem takiej formy wypoczynku na swym terenie. Proboszcz parafii św. Tadeusza w Legnicy, ks. prał. Stanisław Araszczuk, powiedział, iż zawsze i całym sercem wspiera takie inicjatywy, jak półkolonie w parafii, a także inne formy jednoczenia i gromadzenia wiernych w lokalnym kościele.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Św. Agnieszko z Montepulciano! Czy Ty rzeczywiście jesteś taka doskonała?

Niedziela Ogólnopolska 16/2006, str. 20

wikipedia.org

Proszę o inny zestaw pytań! OK, żartowałam! Odpowiem na to pytanie, choć przyznaję, że się go nie spodziewałam. Wiesz... Gdyby tak patrzeć na mnie tylko przez pryzmat znaczenia mojego imienia, to z pewnością odpowiedziałabym twierdząco. Wszak imię to wywodzi się z greckiego przymiotnika hagné, który znaczy „czysta”, „nieskalana”, „doskonała”, „święta”.

Obiektywnie patrząc na siebie, muszę powiedzieć, że naprawdę jestem kobietą wrażliwą i odpowiedzialną. Jestem gotowa poświęcić życie ideałom. Mam w sobie spore pokłady odwagi, która daje mi poczucie pewnej niezależności w działaniu. Nie narzucam jednak swojej woli innym. Sądzę, że pomimo tego, iż całe stulecia dzielą mnie od dzisiejszych czasów, to jednak mogę być przykładem do naśladowania. Żyłam na przełomie XIII i XIV wieku we Włoszech. Pochodzę z rodziny arystokratycznej, gdzie właśnie owa doskonałość we wszystkim była stawiana na pierwszym miejscu. Zostałam oddana na wychowanie do klasztoru Sióstr Dominikanek. Miałam wtedy 9 lat. Nie było mi łatwo pogodzić się z taką decyzją moich rodziców, choć było to rzeczą normalną w tamtych czasach. Później jednak doszłam do wniosku, że było to opatrznościowe posunięcie z ich strony. Postanowiłam bowiem zostać zakonnicą. Przykro mi tylko z tego powodu, że niestety, moi rodzice tego nie pochwalali. Następnie moje życie potoczyło się bardzo szybko. Założyłam nowy dom zakonny. Inne zakonnice wybrały mnie w wieku 15 lat na swoją przełożoną. Starałam się więc być dla nich mądrą, pobożną i zarazem wyrozumiałą „szefową”. Pan Bóg błogosławił mi różnymi łaskami, poczynając od daru proroctwa, aż do tego, że byłam w stanie żywić się jedynie chlebem i wodą, sypiać na ziemi i zamiast poduszki używać kamienia. Wiele dziewcząt dzięki mnie wstąpiło do zakonu. Po mojej śmierci ikonografia zaczęła przedstawiać mnie najczęściej z lilią w prawej ręce. W lewej z reguły trzymam założony przez siebie klasztor. Wracając do postawionego mi pytania, myślę, że perfekcjonizm wyniesiony z domu i niejako pogłębiony przez zakonny tryb życia można przemienić w wielki dar dla innych. Oczywiście, jest to możliwe tylko wtedy, gdy współpracujemy w pełni z Bożą łaską i nieustannie pielęgnujemy w sobie zdrowy dystans do samego siebie. Pięknie pozdrawiam i do zobaczenia w Domu Ojca! Z wyrazami szacunku -
CZYTAJ DALEJ

Marsz Henryka Pobożnego na Legnickie Pola

2026-04-21 06:24

ks. Waldemar Wesołowski

Bitwę przegrał, oddając swoje życie, jednak marsz Mongołów na zachód został powstrzymany. Nigdy więcej nie wyprawiali się w te strony.

Na pamiątkę tamtych wydarzeń już po raz kolejny w sobotę 11 kwietnia odbył się Marsz Henryka Pobożnego z Legnicy do Legnickiego Pola. Wzięli w nim udział: Henryk Pobożny, rycerze joannici (grupa rekonstruktorów), organizacje harcerskie, strażacy oraz liczni pielgrzymi. Jak podkreśla wójt gminy Legnickie Pole Rafał Plezia, historia i pamięć o ważnych wydarzeniach nie tylko dla naszego regionu, ale i Polski, i Europy przyciąga wiele osób, i staje się ważnym wydarzeniem w kalendarzu gminy. - To nie tylko pamięć o przeszłości, o której należy pamiętać, ale też wezwanie dla teraźniejszości, by troszczyć się o wiarę, dziedzictwo chrześcijańskiej kultury i chrześcijańskich wartości - podkreśla Rafał Plezia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję