Komunikacja między rodzicami a nastolatkami rzadko psuje się jednego dnia. Zwykle jest to proces, w którym po obu stronach narasta bezradność. Rodzice mają poczucie, że dziecko oddala się, ukrywa swoje sprawy, odpowiada półsłówkami i coraz częściej wybiera telefon zamiast rozmowy. Nastolatek z kolei często czuje, że w domu jest bardziej oceniany niż słuchany, że każde jego słowo może stać się początkiem wykładu, kontroli albo awantury. Obie strony pragną bliskości, ale bardzo często posługują się innym językiem. Okres dojrzewania rzeczywiście przynosi nowe trudności, ujawnia to, co w rodzinnej komunikacji było obecne wcześniej. Jeśli przez lata dziecko mogło mówić o emocjach bez lęku przed wyśmianiem lub karą, łatwiej będzie mu wracać do rodziców także w trudnym okresie dorastania.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
