W ramach archidiecezjalnych obchodów jubileuszu 200-lecia Żywego Różańca w sobotę 26 września do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia przybyli uczestnicy XVII Pielgrzymki Żywego Różańca AK. W samo południe rozpoczęła się Msza św., której przewodniczył bp Janusz Mastalski. – Zawsze powtarzam, że wielka to radość, kiedy ta bazylika wypełnia się waszą obecnością i duchem wielkiej modlitwy – powiedział ks. Zbigniew Bielas. Rektor łagiewnickiego sanktuarium powitał m.in. licznie zebranych kapłanów, Diecezjalną Radę Żywego Różańca oraz wszystkich uczestników modlitwy różańcowej.
W homilii bp Janusz Mastalski m.in. wskazał pielgrzymom na Matkę Najświętszą, która daje przykład zakochania w Chrystusie. Zachęcał, by tak jak Ona byli ludźmi nadziei, zachowali pokorę, kierowali się mądrością i posłuszeństwem. Podziękował członkom Żywego Różańca za ich nieustanną, codzienną modlitwę i zachęcił, by wrócili z pielgrzymki z poczuciem siły, która płynie ze wspólnoty. – Nieście tym różańcem pomoc, nieście nam nadzieję – zachęcał hierarcha. Na zakończenie przytoczył słowa bł. Pauliny Jaricot: „Stworzono mnie, by kochać i działać, a mój klasztor to świat.” I apelował: – Bądźcie, trwajcie i nie zapominajcie też o nas! (Nagranie homilii na: www. diecezja.pl)
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Po Mszy św. przedstawiciele Żywego Różańca przekazali podziękowania m.in. bp. Januszowi Mastalskiemu – za przewodniczenie Eucharystii i wygłoszoną homilię – oraz ks. Stanisławowi Szczepańcowi, diecezjalnemu moderatorowi Żywego Różańca AK – za jego oddanie i wierność realizacji powierzonych zadań. I wszystkim kapłanom – za ich wsparcie Róż Różańcowych. Za dar wspólnej modlitwy, za udział, za świadectwo wiary, za pomoc w przygotowaniu cyklicznego wydarzenia, podziękował zebranym ks. Stanisław Szczepaniec, który równocześnie apelował, aby pamiętać o prośbie, jaką Matka Boża skierowała, objawiając się dzieciom, by codziennie odmawiały różaniec: – Starajmy się, żeby liczba dzieci, które prawdziwie modlą się codziennie na różańcu, rzeczywiście rosła!
Wśród pielgrzymów spotkałam Iwonę i Henryka Warzechów z Parafii Matki Bożej Częstochowskiej na os. Szklane Domy w Nowej Hucie. – Jeśli to tylko możliwe, uczestniczymy w tej pielgrzymce co roku, czujemy taką potrzebę, żeby tu być – powiedziała p. Iwona. Jej mąż przyznał, że to dla nich mocne przeżycie. – To wielka radość zobaczyć, że jest nas tak dużo, że tyle osób modli się na różańcu, łącząc się w róże – stwierdził p. Henryk, a jego żona dodała: – Tu widać, jak wielką rodzinę tworzymy, tu czujemy się dobrze. Gdy zapytałam, czy dzisiaj istotnie trzeba się modlić na różańcu, p. Iwona bez chwili namysłu stwierdziła: – Zawsze trzeba!
