W marcu 2025 r. w świat poszła z Warszawy wiadomość, że w Polsce otwarto pierwszą „klinikę aborcyjną”. Na konferencji były lewicowe media z zagranicy, aby proaborcyjna międzynarodówka mogła się pochwalić sukcesem, a fani skrajnych organizacji feministycznych mogli wspierać finansowo warszawską inicjatywę.
Po głośnej premierze „kliniki Abotak”, która oficjalnie funkcjonuje jako sklep z wulgarnymi proaborcyjnymi gadżetami, nikogo to miejsce już nie interesuje, oprócz wolontariuszy pro-life. Obrońcy życia za swój cel obrali systematyczne protestowanie w tym miejscu, informowanie przechodniów, że aborcja jest nielegalna, oraz uprzykrzanie codziennego życia organizacji nawołującej do zabijania dzieci przed narodzeniem. – Protestujemy tam od 1,5 roku kilka razy w tygodniu. Z naszych obserwacji wynika, że oprócz nas praktycznie nikt tam nie przychodzi, nikogo to miejsce nie interesuje – mówi Niedzieli Krzysztof Kasprzak z Fundacji Życie i Rodzina.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
