Sto sześćdziesiąt siedem tysięcy euro majątku, ponad 431,9 mln euro zobowiązań. Pomiędzy tymi liczbami jest przepaść, do której mogłoby wpaść niewielkie miasto wraz z ratuszem, burmistrzem, jego służbową limuzyną i komisją powołaną do wyjaśnienia, jak wszyscy tam wpadli.
To nie jest bilans firmy. To początek kryminału napisanego w Excelu, w którym morderca ukrywa się między rubrykami, a narzędziem zbrodni może się okazać funkcja „Suma”.
Estoński sąd ogłosił upadłość spółki będącej operatorem giełdy Zondacrypto. Pierwsze zgromadzenie wierzycieli wyznaczono na 17 września. O tym, kto i za co odpowiada, rozstrzygną sądy. Nie ma sensu urządzać samosądu, szczególnie w mediach społecznościowych, gdzie procedura karna jest niezwykle sprawna: nagłówek, komentarz, kawa – i wyrok gotowy. Po dwóch artykułach człowiek zostaje prokuratorem generalnym, a po trzecim zaczyna podejrzewać, że mógłby również pokierować bankiem centralnym.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
