Okolicznością do refleksji była Msza św. w intencji ofiar „Krwawego Poniedziałku” odprawiona 4 września w 87. rocznicę tamtych wydarzeń.
– Dzisiaj do pamięci o tamtych zbrodniach i do tamtej ofiary dołączamy naszą modlitwę o radość wieczną i oglądanie Boga twarzą w twarz dla tych, którzy zginęli, a dla nas – o umocnienie wiary w rozpoznawaniu prawdy, której potrzebujemy, aby żyć – powiedział abp Depo. Podkreślił, że „nie wystarczy usłyszeć prawdy, tak jak nie wystarczyło nawet stanąć wobec samej Prawdy, którą jest Syn Boży Jezus Chrystus, bo można zawsze przyjąć postawę Piłata, umyć ręce i nie brać odpowiedzialności za swoje czyny i życie”. – Dlatego stajemy teraz na Eucharystii, pod krzyżem Chrystusa, aby z Niego czerpać prawdę i moc dla naszego życia, żebyśmy nie mieli udziału w panowaniu kłamstwa, które zmierza wciąż do oderwania człowieka od Boga, a następnie zredukowania bolesnej historii naszego narodu do zbiorowiska ludzkiej niepamięci – wskazał metropolita częstochowski.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Hierarcha zaznaczył, że „mamy obowiązek stawiania pytań: jak przerwać ten ciąg nieludzkich wydarzeń wołających o Bożą sprawiedliwość? Jak przerwać ten krąg otaczających nas zła i śmierci?”. I tłumaczył: – Jako ludzie wierzący odnajdujemy taką odpowiedź w postawie miłosiernego Ojca, który w Chrystusie pojednał świat ze sobą. Bóg Człowiek przyjął dziedzictwo człowieka, który odwrócił się od Boga. A odkupienie, jak uczył nas Jan Paweł II, które dokonało się przez krew Chrystusa na Golgocie, stanowi na zawsze miarę wyznaczoną złu. Ono zostało raz na zawsze przezwyciężone i ostateczne słowo na ziemi należy do Boga jako Stwórcy i Zbawiciela.
Po Mszy św. uczniowie Szkoły Podstawowej nr 35 w Częstochowie przedstawili niezwykle poruszający montaż słowno-muzyczny przybliżający przebieg wydarzeń „Krwawego Poniedziałku”. Następnie przy tablicy na placu przed archikatedrą oddano hołd ofiarom i złożono wiązanki kwiatów.
Zbrodnia dokonana w Częstochowie 4 września była jedną z najkrwawszych w kampanii 1939 r. W czasie ulicznych łapanek niemieccy żołnierze gromadzili ludność cywilną w wyznaczonych miejscach, m.in. na placu przed katedrą, gdzie dokonywali masowych egzekucji. Dokładna liczba ofiar do tej pory nie jest znana.
