W Domu Spotkań z Historią w Żmiącej gościł w sobotę 29 sierpnia prezydent Andrzej Duda. Spotkanie poprowadził Zygmunt Berdychowski, przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego.
Jak zauważył fotoreporter Sylwester Adamczyk w opublikowanej na Facebooku fotorelacji: „...choć przebiegło ono w większości w ciepłej, wręcz familijnej atmosferze, to nie brakło poważnych momentów, w których atmosfera na sali robiła się bardzo, bardzo gęsta...”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Praca
Uczestniczący w wydarzeniu usłyszeli m.in. osobiste wspomnienia z dzieciństwa Andrzeja Dudy, dowiedzieli się o jego związkach z rodziną pochodzącą z okolic Starego Sącza. O swoim dziadku ze strony ojca p. prezydent powiedział: – Mój dziadek nie karcił w ogóle. (...) Był człowiekiem bardzo spokojnym, człowiekiem ciężkiej pracy, z wykształcenia czeladnikiem kuśnierskim. Przyznał, że etos pracy wyniósł z domu rodzinnego w Krakowie i Starym Sączu.
Odnosząc się do pytań o modlitwę, Andrzej Duda stwierdził: – To nie jest tak, że ja się modlę i nic nie robię. Ja tyram i się modlę, i patrzę na efekt końcowy. Podkreślił także potrzebę samodoskonalenia: – Ciągle się czegoś uczę, bo nie mam żadnych wątpliwości, że człowiek, który tej wiedzy nie poszerza, nie stoi w miejscu. A to dlatego, że świat ucieka i taki człowiek się cofa.
Polityka
Reklama
W ramach rozmów o polityce przekonywał: – W polityce tak naprawdę liczą się funkcje wybieralne (...), czyli te, na które zostałeś wybrany przez ludzi w wyborach powszechnych. Podkreślił rolę posła i dodał: – Żaden mandat w Polsce nie równa się, w sensie politycznym, z mandatem prezydenta Rzeczypospolitej.
Nawiązując do katastrofy smoleńskiej, przyznał, że nie był świadkiem samej katastrofy: – Byłem świadkiem tego, co było wcześniej, oraz świadkiem i uczestnikiem tego, co było później. I dlatego mam zdanie na ten temat wyrobione. Pytany o przyczyny katastrofy, stwierdził: – Nie mam żadnych wątpliwości, że to nie był wypadek. Próbuje się cały czas utrzymywać, że to wina pilotów. Jak można mówić o winie pilotów w sytuacji, kiedy jest udowodnione, że koordynaty były źle podawane z lotniska? Jak można mówić o winie pilotów w sytuacji, kiedy samolot był źle kierowany przez wieżę kontroli lotów?
Wspominał też czasy, kiedy po raz pierwszy startował w wyborach na prezydenta. – Uważałem, że po drugiej stronie będzie mobilizacja wszelkich sił – opowiadał o sytuacji przed drugą turą. I dodał: – Już wtedy zaczęły się brutalne ataki na mnie, włącznie z tym, że na Uniwersytecie Jagiellońskim panowie profesorowie pozwalali sobie na kłamstwa w mediach na mój temat. A odnosząc się do upowszechnianych wówczas przez media informacji, zauważył: – Nie ma nic prostszego niż opluć kogoś w ciągu dwóch ostatnich tygodni kampanii. Kiedy to z siebie zeskrobiesz?
Prezydentura
Andrzej Duda odniósł się także do pracy na urzędzie prezydenta: – Realizowałem program, do którego zobowiązaliśmy się wobec ludzi, i podpisywałem te ustawy, które uważałem za realizację tego programu. Stwierdził: – Uważam, że wszystkie decyzje, które podjąłem, zwłaszcza jeżeli chodzi o weta prezydenckie, były decyzjami słusznymi i podjąłbym je jeszcze raz.
Wydarzenie odbyło się w ramach Sądeckich Spotkań z Historią, organizowanych przez Fundację Sądecką oraz Społeczno-Kulturalne Towarzystwo „Sądeczanin”. Na stronie: sadeczanin.info jest dostępne nagranie ze spotkania.
