Zakrzepica to stan, w którym krew, zamiast swobodnie przepływać przez naczynia, zmienia swoją konsystencję z płynnej na stałą i tworzy skrzeplinę. Taka skrzeplina zaburza przepływ krwi i może doprowadzić do bardzo poważnych powikłań. Okazuje się, że coraz częściej dotyka ona młodych ludzi.
Przyczyny
– W chirurgii naczyniowej mówimy o tzw. triadzie Virchowa, czyli trzech głównych czynnikach sprzyjających powstawaniu zakrzepicy. Pierwszym jest spowolnienie lub zatrzymanie przepływu krwi, np. podczas długotrwałego unieruchomienia po urazie. Drugim czynnikiem jest uszkodzenie ściany naczynia, które uruchamia mechanizmy krzepnięcia. Trzeci element to zmiana składu krwi, czyli jej nadkrzepliwość. Taka sytuacja występuje m.in. w niektórych chorobach układu krwiotwórczego – tłumaczy dr n. med. Wojciech Śliwiński, chirurg naczyniowy, kierownik Klinicznego Oddziału Chirurgii Naczyniowej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Objawy alarmowe
Reklama
Zakrzepica jest groźna dlatego, że skrzeplina może zamknąć światło naczynia albo oderwać się i doprowadzić do zatorowości płucnej, która stanowi bezpośrednie zagrożenie życia. Jest to choroba ostra i najczęściej rozwija się w ciągu kilku dni. Jeśli porównamy układ żylny do autostrady, to skrzeplina działa jak wypadek powodujący ogromny korek. Zaburzony przepływ krwi uruchamia lawinę kolejnych problemów zdrowotnych, które nieleczone mogą prowadzić nawet do śmierci pacjenta. – Po wielu latach pracy jako chirurg naczyniowy widzę, że jednym z najważniejszych objawów alarmowych jest asymetria kończyn. Zakrzepica bardzo rzadko rozwija się symetrycznie. Jeśli jednej nodze towarzyszy obrzęk, ból, tkliwość lub zaczerwienienie, trzeba zachować czujność. Pacjenci często opisują ból jako nasilający się podczas chodzenia lub uczucie rozpierania łydki. Często pojawiają się także tkliwość w przebiegu żyły i obrzęk podudzia – wylicza specjalista. Jeśli takie objawy utrzymują się od kilku dni, a wcześniej nie występowały, powinny być sygnałem do pilnej konsultacji ze specjalistą.
Rozpoznanie
Obecnie diagnostyka jest bardzo dobrze rozwinięta. Złotym standardem pozostaje badanie USG Doppler żył kończyn dolnych. Nowoczesne aparaty ultrasonograficzne są dziś dostępne praktycznie w każdym szpitalu. USG pozwala nam dokładnie zobaczyć wnętrze naczynia i ocenić, czy znajduje się w nim skrzeplina. Tak zwany test uciskowy wykonywany głowicą umożliwia określenie lokalizacji zakrzepu oraz stopnia zajęcia żyły. Pomocniczo wykonujemy również badania laboratoryjne, przede wszystkim oznaczenie poziomu D-dimerów. Jeśli wynik jest prawidłowy, praktycznie możemy wykluczyć zakrzepicę. Trzeba jednak pamiętać, że podwyższone D-dimery nie są badaniem swoistym i mogą występować także w innych stanach chorobowych – zachęca do badania dr Śliwiński.
Leczenie
Po przebytym epizodzie zakrzepicy leczenie przeciwkrzepliwe bardzo często jest konieczne. Na szczęście współczesna medycyna dysponuje nowoczesnymi lekami, które są skuteczne, stosunkowo bezpieczne i zwykle nie wymagają częstych kontroli laboratoryjnych. Obawy pacjentów wynikają głównie z ryzyka krwawień czy częstszego powstawania siniaków. Rzeczywiście, leki przeciwzakrzepowe zwiększają skłonność do krwawień, ale odpowiednio prowadzone leczenie znacząco zmniejsza ryzyko groźnych powikłań zakrzepicy. Kluczowe jest regularne pozostawanie pod kontrolą lekarza i przestrzeganie zaleceń. Bardzo ważnym elementem profilaktyki po zakrzepicy jest leczenie uciskowe, czyli noszenie pończoch lub podkolanówek kompresyjnych. Pomagają one poprawić przepływ żylny i zmniejszają ryzyko nawrotu choroby. Kluczowe są również aktywność fizyczna i świadomość własnego organizmu. Każdy z nas podróżuje, długo siedzi lub stoi, a właśnie wtedy dochodzi do przeciążenia układu żylnego. W czasie podróży warto robić przerwy, przejść kilka kroków, wykonywać ćwiczenia stóp i napinać mięśnie łydek. Już jedno zgięcie stopy uruchamia pompę mięśniową i pomaga przepompować ok. 30 ml krwi wbrew grawitacji. Jeśli tego nie robimy, dochodzi do zastoju krwi i wzrasta ryzyko zakrzepicy. W dużej mierze sami możemy sobie pomóc (albo zaszkodzić) w zależności od stylu życia i świadomości zagrożeń. Osoby, które przebyły już epizod zakrzepicy, powinny szczególnie pamiętać o profilaktyce podczas długich podróży czy podczas okresów unieruchomienia. Czasem konieczne jest zastosowanie profilaktycznej dawki leku przeciwzakrzepowego oraz kompresjoterapii.?
