Zawsze, kiedy czytam Ewangelię na temat niewiasty kananejskiej, rodzi się we mnie pytanie, w jaki sposób Bóg działa w naszym życiu. Czasami chcielibyśmy, żeby działał spektakularnie. On jednak działa zupełnie inaczej. Niejednokrotnie nie tylko nas nie wywyższa, ale także sobie znanym sposobem działania wypróbowuje nas przez swego rodzaju poniżenie. Kobieta kananejska, która przyszła błagać o zdrowie dla swojej córki, mogła się poczuć urażona, mogła odejść od Jezusa i wrócić do swojej córki. Mogła powiedzieć: ten Jezus, o którym słyszałam, na pewno nie pochodzi od Boga, bo On nie postąpiłby ze mną w taki sposób. Kobieta jednak nie poddała się, gdy Jezus powiedział do niej: „Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom”. Wiara tej kobiety sięgała znacznie głębiej niż fałszywe poczucie własnej wartości. Ze względu na zdrowie swojej córki była gotowa na wszystko, mogłoby się wydawać, że nawet na upokorzenie przez samego Boga. Jezus jej odpowiedział: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!”. To nagroda za jej postawę.
Jezus, podając przykład owej kobiety, chce pokazać nie tylko nam, ale także wszystkim, którzy uważają się za wierzących, że Bóg nie ma względu na osoby. Miernikiem naszej wartości w oczach Boga jest nasza wiara, która ściśle łączy się z pokorą. Właśnie z dzisiejszego pierwszego czytania z Księgi proroka Izajasza jasno dowiadujemy się o tym. Żydzi mieli przeświadczenie o własnej wyższości i wybraniu przez Boga. Oni pierwsi mogą dostąpić łaski zbawienia, ale nie są jedynymi, których Bóg zaprasza do życia wiecznego. Mocno o tym przypomniał Izajasz. W oczach Boga, nawet w Starym Testamencie, liczą się zachowywanie prawa, przestrzeganie sprawiedliwości. Takie postępowanie ma wielką wartość w Jego oczach, a zobowiązani są do tego zarówno Żydzi, jak i cudzoziemcy. Każdy, kto otwiera się na dar łaski i rozmawia z Bogiem podczas modlitwy, może zostać zaprowadzony na świętą górę.
Dzisiejsze drugie czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian przypomina nam o pierwszeństwie wyboru Żydów w porządku zbawienia, ale nie wyklucza pogan. Przyjęcie orędzia zbawienia właśnie przez pogan ma na celu pobudzenie także Żydów do pójścia za Mesjaszem. A zatem przesłaniem dzisiejszego słowa, które Pan daje nam nie tylko na niedzielę, ale także na zbliżający się tydzień, jest zachęta do otwarcia naszych oczu na to, w jaki sposób Bóg prowadzi nas drogą uświęcenia. Jest to droga niełatwa, ale podczas tej drogi Bóg będzie dokonywał rzeczy niemożliwych. Chce uczynić z nami cud. A cud naszej świętości ma zachęcać wszystkich dookoła do pójścia za głosem Chrystusa. Obecnie przeżywamy szczególny czas, wokół nas bowiem przechodzą pielgrzymi zmierzający do miejsc świętych. Być może są oni dla nas głosem samego Chrystusa – głosem skierowanym do pogan, aby uwierzyć w Niego.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
