Reklama

Niedziela Małopolska

Karmel na Wesołej

Naszym głównym wyzwaniem w obecnym czasie jest właściwe zorganizowanie codzienności, tak by praca i pęd życia, które także nas dotykają, nie przysłoniły nam istoty powołania – informuje karmelitanka, s. Grażyna od miłości Bożej.

Niedziela małopolska 32/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Kraków

Archiwum zgromadzenia

Zza grubych murów przy Wesołej płynie cicha, wstawiennicza modlitwa karmelitanek

Zza grubych murów przy Wesołej płynie cicha, wstawiennicza modlitwa karmelitanek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mury ich klasztoru od wieków dają schronienie przed gwarem miasta, a nieustanna modlitwa płynąca zza klauzury jest niewidzialnym, lecz potężnym duchowym fundamentem Krakowa.

Zwieńczenie jubileuszu

W niedzielę 26 lipca w Kościele Sióstr Karmelitanek Bosych (przy ul. Kopernika) uroczyście zwieńczono obchody 300-lecia obecności zakonu na Wesołej. To niezwykła okazja, by zatrzymać się w pędzie codzienności i spojrzeć na fascynującą historię tego wyjątkowego miejsca, w którym czas odmierzany jest rytmem modlitwy, a nie uderzeniami zegarów i miejskim zgiełkiem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zwieńczeniem trwającego od roku jubileuszu była uroczysta Msza św. dziękczynna sprawowana pod przewodnictwem o. Alberta Wacha, prowincjała Krakowskiej Prowincji Karmelitów Bosych. Liturgia zgromadziła w kameralnym wnętrzu kościoła wiernych, kapłanów oraz świeckich przyjaciół klasztoru, którzy pragnęli wspólnie dziękować Bogu za to niezwykłe dziedzictwo. Ojciec Albert Wach w swoim słowie skierowanym do zgromadzonych przypomniał o nieocenionym sensie i pięknie życia kontemplacyjnego, wskazując na to, co niewidoczne dla oczu, a tak bardzo potrzebne dzisiejszemu społeczeństwu. Zwracając się bezpośrednio do sióstr, zakonnik w pięknych słowach wskazał na duchową głębię ich klauzurowej izolacji, w której odnajdują to, co najważniejsze. – Żeby znaleźć skarb ukryty, samemu trzeba się ukryć. A to szukanie w ukryciu nazywa się modlitwą. I to jest właśnie wasze powołanie – modlitwa, którą pomagacie nam szukać tego jednego skarbu, jakim jest Jezus. On jest całym sensem naszego życia – podkreślał kaznodzieja.

Te słowa doskonale oddają charyzmat karmelitanek, które, choć fizycznie oddzielone od spraw doczesnych, pozostają ze światem w nieustannym, najgłębszym zjednoczeniu duchowym, otaczając go codzienną modlitwą.

Historyczny kontekst

Aby w pełni zrozumieć wagę tego jubileuszu i historyczny kontekst uroczystości, trzeba cofnąć się w czasie o równe trzysta lat. Był 26 lipca 1725 r. To właśnie wtedy cztery karmelitanki bose na zawsze opuściły mury swojego pierwotnego, krakowskiego klasztoru przy ul. Grodzkiej, gdzie znajdowała się najstarsza polska fundacja zakonu. W uroczystej procesji, przy śpiewie nabożnych pieśni, w otoczeniu duchowieństwa i wiwatujących mieszkańców ówczesnego Krakowa, zakonnice przeszły do nowego domu na tzw. Wesołej. Wówczas były to tereny podmiejskie, zielone i spokojne, które idealnie odpowiadały surowej regule zakonu i głębokiej potrzebie samotności oraz kontemplacji.

Przez trzysta lat burzliwej historii, mimo mrocznych czasów zaborów i koszmaru obu wojen światowych, modlitwa kolejnych pokoleń sióstr nie ustała tu ani na jeden dzień. Co niezwykłe, krakowski Karmel na Wesołej to jedyny żeński klasztor kontemplacyjny w Polsce, który przetrwał zabory i wojenne zawieruchy w sposób całkowicie nieprzerwany.

Reklama

Z fascynującymi, bardzo szczegółowymi dziejami powstawania klasztoru, jego unikalną architekturą, a także kryzysami i triumfami, z jakimi przez wieki mierzyły się mniszki, czytelnicy mogą zapoznać się na oficjalnej stronie internetowej krakowskiego Karmelu: karmelitankibose.krakow.pl/historia.

Wyzwanie

Z perspektywy trzech stuleci krakowski Karmel jawi się nie jako pamiątka minionych epok, lecz jako dom tętniący życiem. To wciąż niezwykle dynamiczna i pełna wiary wspólnota kobiet, które każdego dnia na nowo odpowiadają na zaproszenie Chrystusa, odnajdując w tej ukrytej codzienności pełnię radości, pokoju i siostrzanej bliskości.

O tym, jak dziś wygląda struktura personalna zgromadzenia i kto dba o to wyjątkowe miejsce, opowiada karmelitanka, s. Grażyna od miłości Bożej. – Nasza wspólnota liczy obecnie dziewiętnaście osób: siedemnaście sióstr klauzurowych oraz dwie siostry zewnętrzne, które pośredniczą między klasztorem a światem wokół niego – przyjmują gości, czuwają nad kościołem. Można je spotkać na krakowskich ulicach podczas załatwiania różnych spraw albo robienia zakupów – informuje karmelitanka.

Reklama

Taka organizacja ról pozwala mniszkom klauzurowym całkowicie oddać się modlitwie w intencjach Kościoła i świata. Ich klasztorna codzienność to piękna przestrzeń, którą wypełnia autentyczna życzliwość, ciepło i wzajemna troska. Łączenie codziennych obowiązków z głęboką kontemplacją to wyzwanie, z którym na co dzień mierzą się siostry. – W Karmelu po prostu uczymy się kochać i wybierać to, co służy miłości. Naszym głównym wyzwaniem w obecnym czasie jest właściwe zorganizowanie codzienności, tak by praca i pęd życia, które także nas dotykają, nie przysłoniły nam istoty powołania. Szukamy równowagi między wymiarem pustelniczym a życiem we wspólnocie, codziennymi obowiązkami przy utrzymaniu klasztoru a trwaniem przed Panem. – tłumaczy s. Grażyna i podkreśla: – Wyzwaniem jest więc łączenie zwykłej prozy życia z kontemplacją, tak aby każdego dnia priorytetem był Jezus, bo dla Niego tu jesteśmy.

Otwarcie na przyszłość

Te głębokie słowa uświadamiają nam jasno, że karmelitanki toczyły na przestrzeni wieków i nadal toczą twardą, codzienną walkę. Ich duchowe zmagania nie polegają jednak na głośnych podbojach świata, lecz na cichym utrzymaniu wewnętrznego pokoju i nieustannym kierowaniu wzroku na Boga, bez względu na dużą ilość codziennych obowiązków czy zmęczenie.

Dla tysięcy Krakowian bezcenna pozostaje świadomość, że zza grubych murów przy Wesołej nieustannie płynie cicha, wstawiennicza modlitwa. Każdy, kto potrzebuje duchowego wsparcia, przeżywa trudności lub stoi przed ważnym wyborem, może poprosić mniszki o modlitwę. Swoje intencje można łatwo przesyłać za pośrednictwem formularza na oficjalnej stronie internetowej klasztoru.

Zamknięcie obchodów jubileuszu 300-lecia nie oznacza końca tej pięknej historii. Jest to pełne ufności otwarcie czwartego już stulecia, w które siostry wkraczają z niezachwianą wiarą, udowadniając zewnętrznemu światu, że w ukryciu znajduje się miłość potężniejsza niż czas.

2026-08-04 13:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

ME siatkarzy – Polska - Portugalia 3:1

Polscy siatkarze pokonali w krakowskiej Tauron Arenie Portugalię 3:1 (25:16, 22:25, 25:16, 25:19) w swoim pierwszym meczu grupy A mistrzostw Europy.

We wcześniejszym spotkaniu tej grupy Ukraina wygrała 3:2 z Grecją. W ostatnim czwartkowym meczu Belgia zmierzy się z Serbią; początek o godz. 20.30.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat abp. Adam Szala ws. wydarzeń w Jarosławiu

2026-09-24 21:01

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Episkopat News

Módlmy się w intencji zmarłego ks. Stanisława i rodzinę pogrążoną w żałobie, polecajmy chorych przebywających w szpitalach, wszystkich poszkodowanych wraz z rodzinami oraz mieszkańców Jarosławia i okolic. Prośmy o dar pokoju, jedności i braterstwa, o opamiętanie dla tych, którzy zechcą wykorzystywać ludzkie dramaty dla własnych korzyści czy podżegają do nienawiści - napisał w komunikacie metropolita przemyski abp Adam Szal, odnosząc się do ataku nożownika, jaki miał miejsce w czwartek w Jarosławiu.

Wobec ogromnej tragedii jaka miała miejsce 24 września br. w Jarosławskim Opactwie wyrażam solidarność i duchową łączność z osobami przebywającymi w szpitalach, z ich rodzinami, świadkami zdarzenia oraz wszystkimi których ta tragedia dotyka.
CZYTAJ DALEJ

Prymas po ataku w Jarosławiu: niech to bolesne doświadczenie nie będzie zarzewiem nienawiści

2026-09-25 07:18

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Episkopat Flickr

Abp Wojciech Polak

Abp Wojciech Polak

Niech to bolesne doświadczenie nie będzie zarzewiem nienawiści — zaapelował po czwartkowym ataku nożownika w klasztorze w Jarosławiu prymas Polski abp Wojciech Polak. Moją myślą i modlitwą obejmuję również wszystkich poszkodowanych, którzy walczą o życie w szpitalu — napisał duchowny.

W czwartek przed południem na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ul. Benedyktyńskiej (woj. podkarpackie) 31-letni obywatel Ukrainy ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Poszkodowani trafili do szpitala. Jedna z ranionych osób zmarła. Według relacji świadków do ataku doszło przed mszą święta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję