Reklama

Niedziela Kielecka

Przywołani po imieniu

Przez ponad 70 lat nie znano personaliów osób pomordowanych przez Niemców w Lesie Wełeckim k. Buska-Zdroju 19 lipca 1944 r. W czasie uroczystości 82. rocznicy zostali zawołani po imieniu.

Niedziela kielecka 32/2026, str. I

[ TEMATY ]

Busko‑Zdrój

K.D.

Zgromadzeni na uroczystościach na skraju Lasu Wełeckiego w 82. rocznicę zbrodni niemieckiej

Zgromadzeni na uroczystościach na skraju Lasu Wełeckiego w 82. rocznicę zbrodni niemieckiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nazwiska 29 ofiar wyczytała dr Karolina Trzeskowska-Kubasik z Kieleckiej Delegatury IPN, która lata pracy badawczej poświęciła represyjnej polityce niemieckiego okupanta na ziemi buskiej.

Kwerenda źródeł rzuciła nowe światło na sytuację mieszańców Kreishauptmannschaft Busko (czyli jednostki administracyjnej dystryktu Radom Generalnego Gubernatorstwa). Już jako młoda mieszkanka Buska interesowała się jego historią z czasów II wojny światowej, także ze względów osobistych, ponieważ wśród ofiar zbrodni był wuj jej babci, żołnierz AK. Trafiała jednak na skąpe dane, sugerujące łagodny przebieg okupacji niemieckiej na obszarze buskim, która miała pochłonąć, według ówczesnych danych, ok. 1000 ofiar. Sama badaczka dotarła do nazwisk 12 tys. 400 osób. To pokazuję skalę zbrodni niemieckich. Niemcy dokonywali mordów na mieszkańcach Buska i powiatu w latach 1941-45 r. Ich represyjna polityka godziła we wszystkie grupy społeczne, najbardziej w przeważającą na tym obszarze ludność rolniczą, obciążoną przez okupantów przymusowymi kontyngentami i wielkim wyzyskiem ekonomicznym. Ok. 4 tys. mieszkańców Niemcy wywieźli do obozów koncentracyjnych, natomiast ok. 20 tys. osób – na roboty przymusowe. Badaczka ustaliła funkcjonowanie 29 obozów karnych i pracy na terenie buskim oraz pięć niemieckich aresztów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zbiorowa mogiła na skraju Lasu Wełeckiego symbolicznie upamiętnia setki ofiar zbrodni niemieckich (szacuje się że mogło być ich od 500 nawet do 1000), w tym wielu polskich patriotów, żołnierzy Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, kobiety i dzieci. 19 lipca 1944 r. w Lesie Wełeckim zamordowanych zostało 29 osób. Byli to mieszkańcy Buska-Zdroju, Tuczęp, Jarosławic, Pińczowa oraz Nowego Korczyna – przypomniała dr Trzeskowska-Kubasik.

Ofiary miały na ciele liczne ślady tortur, niektóre były pokąsane przez psy, miały wyrwane paznokcie. Zabitych Niemcy zakopywali w dołach, które często skazani na śmierć musieli wykopać sami. Zostali złożeni w bezimiennych dołach, które nie miały być nigdy odkryte. Na szczęście stało się inaczej, a coraz więcej faktów dzięki rzetelnej pracy badawczej wychodzi na światło dzienne – podkreślali podczas uroczystości parlamentarzyści i samorządowcy.

Mszy św. polowej przewodniczył bp Andrzej Kaleta, a przy ołtarzu modlili się z nim ks. Bogusław Koper, proboszcz parafii Oleszki, i ks. kan. Stanisław Kondrak.

W homilii bp Kaleta apelował o modlitwę i pamięć o zamordowanych. Zastanawiał się co mogliby nam, współczesnym, powiedzieć dzisiaj? – Czy nie przypominaliby o pilnej potrzebie wychowywania nowego pokolenia; ludzi cechujących się mądrością, roztropnością, miłością bliźniego, polityczną powagą i polityczną odwagą? – pytał Biskup. Wskazywał na potrzebę budowania w naszej Ojczyźnie mostów porozumienia, „byśmy umieli do siebie mówić, a nie tylko na siebie krzyczeć. A jeszcze wcześniej, byśmy umieli nawzajem się słuchać”. Uświadamiał, że w tych jakże trudnych czasach „potrzeba nam zgody narodowej, a nie narodowej waśni”. – A my jako społeczeństwo jesteśmy skłóceni – mówił, wzywając do wzajemnego szacunku. – Módlmy się za tych, którzy oddali życie za wolność Ojczyzny i jej niepodległość, ale módlmy się również za nas samych, abyśmy okazali się godni ich ofiary, aby ich krew nie okazała się daremna lecz budziła postawy zaangażowania, odpowiedzialności i ofiarności, gdy chodzi o nasz polski ojczysty dom – zakończył homilię.

Uroczystości zwieńczyło oddanie hołdu pomordowanym. Odśpiewano hymn państwowy, a w czasie apelu poległych uczczono wszystkie ofiary niemieckiego terroru z czasów okupacji, w tym zamordowanych przez Niemców na ziemi buskiej. Parlamentarzyści, władze samorządowe z burmistrzem Jerzym Szydłowskim, służby mundurowe, złożyli wieńce i zapalili znicze. Wartę przy pomniku ofiar pełnili buscy harcerze i Wojsko Polskie.

2026-08-04 13:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Już niebezimienna zbrodnia

Niedziela kielecka 32/2024, str. I

[ TEMATY ]

Busko‑Zdrój

KD

Samorządowcy i parlamentarzyści apelowali o pamięć o ofiarach

Samorządowcy i parlamentarzyści apelowali o pamięć o ofiarach

Minęło 80 lat od zbrodni niemieckich na mieszkańcach powiatu buskiego. Dla społeczności to bardzo ważna rocznica. W miejscu odkrytych, masowych grobów pomordowanych, na skraju Lasu Wełeckiego odbyły się wielkie uroczystości ku czci ofiar II wojny światowej.

Las Wełecki stał się symbolem wielu zbrodni w powiecie buskim, dokonanych przez Niemców podczas okupacji. 19 lipca 1944 r. zamordowanych zostało tutaj 29 osób. Ofiarami byli mieszkańcy: Buska-Zdroju, Tuczęp, Jarosławic, Pińczowa oraz Nowego Korczyna, żołnierze Batalionów Chłopskich i AK, zwykli mieszkańcy, których „przewinieniem” była przynależność do narodu polskiego. Okupant nie oszczędził kobiet i dzieci. Badania wykazały, że przed śmiercią ofiary były jeszcze torturowane. Imiona i nazwiska 29 pomordowanych osób przywołała historyk dr Karolina Trzeskowska-Kubasik, przywracając im pamięć.
CZYTAJ DALEJ

Jarosław: Stan dwóch osób po ataku jest ciężki

2026-09-24 17:43

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

PAP/Piotr Polak

Miejsce ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Miejsce ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Po ataku, do którego doszło w czwartek rano na terenie klasztoru w Jarosławiu, stan dwóch osób przebywających w miejscowym szpitalu jest ciężki – poinformowała Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

31-letni Ukrainiec zaatakował na terenie klasztoru w sumie pięć osób, jedna zmarła, dwie lżej ranne przebywają w szpitalach w Przeworsku i Przemyślu.
CZYTAJ DALEJ

Trzy miesiące aresztu dla podejrzanego o zabójstwo na terenie klasztoru w Jarosławiu

2026-09-26 17:12

[ TEMATY ]

Areszt

PAP

Sąd Rejonowy w Jarosławiu aresztował na trzy miesiące 31-letniego Ihora M., podejrzanego o atak na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek. Ze względu na stan zdrowia podejrzanego areszt ma być wykonywany w warunkach szpitalnych – poinformowała prokurator Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Sąd uwzględnił wniosek Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu i zastosował areszt do 23 grudnia 2026 r. Ihora M. nie doprowadzono na posiedzenie z uwagi na jego stan zdrowia. – W orzeczeniu sądu znajduje się wskazanie, iż ten środek w postaci tymczasowego aresztowania winien być stosowany w warunkach szpitalnych – powiedziała podczas briefingu Harasz-Wołoszyn.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję